WILLIAM WHARTON - "Ptasiek"

William Wharton to jeden z najpoczytniejszych pisarzy w Polsce. Złośliwi twierdzą, że to dlatego, iż jego książki adresowane są przede wszystkim do niezbyt wymagającego grona czytelników (vide kucharki i inne takie:)). Szczerze powiedziawszy gdybym usłyszał to twierdzenie przed skonsumowaniem "Ptaśka" (nie, nie żywego, to taki tytuł książki Whartona:)) to nie wziąłbym powyższej książki do ręki. Ale, że tak się nie stało pozwolę sobie tu i teraz zrecenzować najpopularniejszą "whartonowską" książkę nad Wisłą.

"Ptasiek" to pełna ciekawych wydarzeń powieść, której akcja osadzona jest gdzieś w USA. Bohaterami są dwaj bardzo ze sobą zżyci przyjaciele, z których jeden siedzi w szpitalu psychiatrycznym udając kanarka, a drugi próbuje go od tego odzwyczaić aby jak najszybciej mógł on wyjść z psychiatryka. Cała akcja książki skupia się na dialogu obu kumpli i przypominaniem sobie różnych przygód z dzieciństwa. A trzeba powiedzieć, że Ptasiek i Al (tak na siebie mówili obaj bohaterowie) przeżyli naprawdę wiele dobrych i złych momentów (np. historia z zepsutym i starym samochodem). 

William Wharton pisząc swoją powieść musiał chyba bardzo dużo wiedzieć o kanarkach i ich hodowli, gdyż w książce jest o tych przesympatycznych ptaszkach napisane naprawdę dużo. Nie wiem czy pisarz interesuje się tym tematem, czy też może specjalnie na potrzeby książki przyswoił sobie odpowiednią wiedzę, ale jego opisy zachowań kanarków są bardzo dokładne i szczegółowe. Wielkie brawa dla Whartona.

Książka ta to naprawdę kawał dobrej pisarskiej roboty. Widać, że jest dobrze przemyślana, pisana z wyczuciem. Pisana po to aby poruszyć czytelników, aby wywołać w nich odrobinę zadumy, zmusić do przemyśleń. Powinien ją przeczytać każdy komu nie są straszne książki, które pod przykrywką zwyczajnych historii niosą ogromną dawkę refleksji na temat życia i jego bezcelowości. A już na pewno winni ją przeczytać zagorzali wielbiciele bądź hodowcy kanarków.

Ceglash
ceglash@interia.pl