GRAHAM MASTERTON - "Bonnie Winter"

Ta książka składa się z 3 opowiadań, z których znacznie wybija się te pierwsze, tytułowe "Bonnie Winter". Pozostałe dwa to "Bazgroły" i "Szamański kompas".

Na początek zatrzymajmy się przy tym pierwszym, priorytetowym i najlepszym moim zdaniem opowiadaniu. Otóż przedstawia nam ono postać niezwykle zapracowanej i zmęczonej swoim życiem sprzątaczki. Bonnie Winter, bo tak owa osóbka się nazywa, prowadzi typowy oraz nudny mieszczański żywot utrzymując męża-nieroba i nastoletniego syna. Jej praca jest "brudna" i nieciekawa, gdyż wymaga generalnego wyprzątnięcia mieszkań, w których z niewyjaśnionych przyczyn doszło do morderstwa. Podczas swoich całodniowych porządków napotyka na dziwne stworzonka, które jak się później okazuje są niezwykle rzadkimi larwami motyla, z którym związana jest straszna legenda. Tak mniej więcej przedstawia się fabuła pierwszego opowiadania zbioru. Z kolei druga historia czyli...

"Bazgroły" opowiada o chłopaku imieniem Peter, który posuwa się do zabicia własnej dziewczyny. Robi to, gdyż podejrzewa swoją lubą o zdradę z innym facetem. Przyczynia się do tego ciąg dziwnych zdarzeń, mianowicie Peter zauważa wokół siebie dziwne, pisane pod jego adresem, napisy podsycające w nim podejrzliwość wobec dziwnych zachowań swojej kochanki. Kto lub co jest autorem tych napisów? Tego dowiecie się po przeczytaniu tego nieco ponad 20-stronicowego opowiadanka.

Ostatnie opowiadanie z tego tomu to "Szamański kompas" przedstawia nam postać Paula, człowieka który stracił firmę, dom i pieniądze. Wkrótce na miejscowym rynku poznaje sprzedającą dziwne rzeczy cygankę, od której kupuje magiczny ponoć kompas. Rola tego tajemniczego amuletu polega na wskazywaniu rzeczy, których w danym momencie pilnie potrzebuje jego właściciel. Nie mając już nic do zrobienia Paul wraca do swoich rodziców, jednak nie wyjawia im swoich kłopotów. Ojciec przekonany o bogactwie swojego syna postanawia uczcić przybycie tegoż w drogiej restauracji. Niestety syn nie ma pieniędzy na zapłacenie za obiad, toteż sprawnie się wykręca obiecując, że zapłaci nazajutrz. Od tej pory zaczyna się seria dziwnych zbiegów okoliczności, które prowadzą do tragedii.

Tak mniej więcej przedstawia się ta niezbyt obszerna książka autorstwa Grahama Mastertona. Co prawda przedstawione w niej historyjki nie są zbyt straszne jednak obfitują w naprawdę zaskakujące zdarzenia i choćby dlatego warto po "Bonnie Winter" sięgnąć.

MOJA OCENA: 7/10

Ceglash
ceglash@interia.pl