Najserdeczniejsze noworoczne życzenia wszystkiego, co najlepsze dla:
Naamah (rozkosznego dręczenia Niedźwiedzi, Siostro!), Andrewa, BrightWitch, Caleba, Camila, Donalda (Nie-Ptak żyje i ma się świetnie, tylko dziobie jak opętany i stara się machać skrzydłami, których już nie ma), Eddiego (zgadnij, co każda wrocławska sklepikarka ma na ścianie w swojej sypialni :P), Faramira, Ghalla (PZO, Braciszku!), Gregoriusa, Kriisa, Luke'a, Military'ego, PewnegoGościa, Phnom Penha (kisiel na Twej piersi o 4 rano był boski :P), PMG, Rainmana, Red_like_dragon_fly'a, Sly'a, Splatcha, Spoxika, UnionJacka, Vroka, Woowarda i reszty amagowych writerów, o których zapomniałam lub których nie miałam okazji poznać. Dziękuję Wam za rok spędzony na dreptaniu po zakamarkach sieci (specjalne pozdrowienia dla actionmag.prv.pl team ;), #actionmag i LD#AM) i za to, że dzielnie znosiliście moje bezczelne "offtopikowanie" na FAMie. Muszę też podziękować grupie cudownych facetów, z którymi włóczyłam się po rozgrzanych lipcowym słońcem ulicach Wrocławia - mam nadzieję, że w przyszłe wakacje podążymy tym samym szlakiem.
Na koniec tysiąc buziaków dla mojego kochanego Maćka, który nieźle się napocił, by AMag był taki, jakim go teraz czytamy. Dziękuję Ci też kochanie za to, że jesteś moją Najsłodszą Podusią.
Spełnienia marzeń życzy Vene.