Wstępnior


LOV Od tego numeru zmieniam image. Teraz nie dopisuję się do żadnych tekstów, a klimat będzie panował bardziej poważny. Mam nadzieję, że malkontenci będą zadowoleni. Teraz druga sprawa. Prawdopodobnie zawieszę działalność KZ. Mam już tego powoli dosyć i nie chce mi się tego wszystkiego robić. Na dodatek okazało się, że wszystkim nie odpowiada mój styl. Cóż... zmieniać się nie będę, a więc pozostaje tylko odejście z GC i KZ. Chciałem stworzyć jakiś niepowtarzalny klimat między czylenikami i redaktorami, ale mi się niestety nie udało. Wszystko narastało we mnie już od dawna. Ludzie się nie odzywają i mają słomiany zapał. Może KZ powróci jeszcze w przyszłości... nie wiem.... Ale jeżeli nr. 10 się ukaże, to będzie cycuś-glancuś. Na święta, żeśmy Wam nic nie dali i jest mi głupio. Dlatego numerek dziesiąty będzie wypasiony, nawet jeżeli miałbym zbierać doń stuff przez calutki rok. (...) Pewnie niektórzy wiedzą, że mój list został opublikowany w PE #75. Jednak jeszcze jeden został opublikowany w natępnym numerku... Nie będę go komentował, bo myślałem, że nie pójdzie do druku... co za wstyd;). (...) Ostatnio wpieniło mnie rozdawanie dyszek w Games Corner. To ja mojej grze życia nie dałem 10, a jakiś farfocel może dać 10 Elastomani. To zakrawa na skandal. Przecież my nie piszemy recek dla siebie, a jeno dla innych. Dlatego musimy wziąć pod uwagę fanów i przeciwników danej gry. (...) Tak patrzę wyżej i nie chce mi się już pisać tego Zaplecza (), a przecież to ja go wymyśliłem... Ale tak czasami jest, że chandra dopada najbardziej zatwardziałych bohaterów. (...) Poczytajcie sobie Zaplecze F@rmeR'a i pomyślcie, że facio ma 21 wiosen na karku. Od dzisiaj mianuję go debeściakiem!!!!
LOV

UoboozNo, wiedziałem, że się pewnie pomylę mówiąc wam, iż mam zapał do pisania tekstów do KZ. Widzę, że okazał się on zapałem słomianym. Ni cholery, nie mam chęci dalszego pisania do KZ. To na pewno przez ten pedalski klimat i głupawe docinki LOVa. Nic do naszego red. nacza nie mam, ale przyznam, że czasem jego żarciki są wręcz odpychające. Wiem, że Grochu sobie teraz zapewne myśli: "Co ten uobooz pier****? Zaraz pojadę do niego na wioskę i mu wpier*** spuszczę". Hm, jego sprawa. Nie każdy musi być qLTuRaLNy :P. Zresztą jemu zawsze coś nie pasuje. Na mnie naskakuje jak coś powiem, a sam się wkurza jak ktoś żartobliwie rzeknie "Groszek o niewielkim rozumku". A co, od razu daj mi minusa! :> Ja się już z wami żegnam i życzę wam powodzenia na nowej drodze życia, wszystkiego najlepszego, wesołego jajka i gud lak! Maybe I'll be back... (co za rym! :)

PS. Te, a wiecie, że Koso jest z Poznania?
PS2. Pozdro dla Grzybka i całej redakcji KZ! Składajcie sobie ten crap dalej.
PS3. Stara miłość nie rdzewieje... Znów zakochałem się w małych gierkach.
Uobooz

Grochal Dzisiaj w szkole jeden z qumpli wyjątkowo mnie rozbawił. Przyniosłem drugiemu qumplowi gry na PS2. Ten pierwszy je zauważył i wstrzelił się do nas z takim tekstem: "Hej hłopaki to Wam chodzi na PC, ile te gry na dysku zajmują?!". K***a no istny parapet. No comments. Zapewne gdy to czytacie mamy już rok 2004, kolejna pluskwa milenijna pożera komputery i niszczy dane Pentagonu. Hmmm. Rzyczę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku. Ubi i LOV: co byście sobie wkońcu jakies kobitki znaleźli.
Grochal

Devil

R.I.P.


Devil

Kiewas Kurde, no normalnie jak bum cyk-cyk mam przekichane... W szkole wszystko się wali, k**** wściec się można. Ale nikomu dzisiaj nie będę przynudzał o tej nudnej instytucji. Po prostu za dużo gram - to fakt. Ostatnio wciągnęły mnie w swoje szponytakie gry jak Silent Hill 3 (YEAH!!!), Worms 3D, czy Warcraft 3: Frozen Throne. A konsoli chyba już przez miesiąc nie widziałem... trzeba się wybrać do przyjaciół, co by nowe gierki potestować (a przy okazji skopać komuś dupsko w Tekken Tag Tournamenta). No ale nie samymi grami człowiek żyje. W tym miechu wszedł na ekrany kin Matrix: Rewolucje. Oczywiście jako FAN (dużymi literami proszę!) musiałem przybyć na premierę... Film oczywiście był zarąbisty, ale nie będe nikomu go streszczał - sami sobie idźcie do kina! W połowie filmu tak mi się zachciało lać... a tu nie ma jak wyjść do kibelka... non-stop jakaś akcja na ekranie. A więc co ja biedny zrobiłem? Założyłem po pedalsku nogę na nogę i oglądałem. Kit, że z pełnym pęcherzem, ale przynajmniej się nie zlałem.. I na całe szczęście nie opuściłem ani jednej sekundy MATRIXA... TUTAJ INFORMACJA - Nie polecam spożywania przed seansem całej 2 litrowej butelki napoju marki Pepsi...
Kiewas

otho

Redaktor nie podesłał:(


otho

Mat KatMój miesiąc był dość ciekawy. Nauczyciele niedawno zrobili mi taki ogrom klasówek, że ja wysiadam. Może ludzie kończący gimnazjum, licealiści i studenci mnie wyśmieją, ale dla mnie około 2 klasówki dziennie to przesada. Gruba przesada. No, ale jakoś sobie poradziłem i wyniki, są dla mnie satysfakcynujące (prawie same 4). Już miesiąc temu wziałem neostrade na 30 dniowy test tyle, że włączyli mi ją po dwóch tygodniach i... NIE CHCIAŁA CHODZIĆ!!! Po zmienieniu systemu z 98 na Me/XP neostrada chodziła na XP. Niestety zostało mi jeszcze parę dni testu, a Windows XP zaczął się kaszanić, a neostrada w szczególności i to zaplecze wysyłam w kafejce. Co jeszcze u mnie słychać? A no za parę dni mam przesłuchanie w sądzie (już drugie) jako oskarżony. Co zrobiłem? Chyba niedługo napiszę o tym tekst do puli głównej AMaga, ale póki co proszę trzymajcie za mnie kciuki, bo teoretycznie grozi mi poprawczak (a praktycznie nie, bo kiedy uczyniłem przestępstwo nie miałem 13 lat i nie uczyniłem czegoś tak strasznego - ale wizyta kuratora raz na miesiąc jest w moim zasięgu, więc zmówcie za mnie paciorek i trzymajcie kciuki [chodziaż kiedy to czytacie to już po sprawie, ale redakcja może to zrobić], oby 24 listopada nie był dla mnie złym dniem). Co tam jeszcze? Zdałem sobie sprawe, że kupowanie X-Boxa jest dla mnie głupotą. Dlaczego? Ano w moim domu są 2 telewizory pod które można podczepić konsole. Tyle, że jeden stoi w kuchni, a drugi w barze (mam bar zamiast garaża - zazdrościcie mi nie...). Bar jest otwierany o 6 więc tam nie mogę grać, a w kuchni ciągle ktoś biega, coś się smaży i głupotą byłoby tam grać. Niby mogę wziąć jedan ze starych telewizorów i podłączyć go pod wideo, ale gra z taką jakością obrazu raczej nie jest przyjemnością. Może kupię GBA-SP. Nie wiem... Pożyjemy zobaczymy... Co jeszcze? Na fotum Games Cornera zszywacz wymyślił mi nową ksywkę - Kitkat. Teraz będę używał też jej. Dobra już kończę to zaplecze. Trzymajcie się, czytajcie teksty i dużo grajcie!
Mat Kat

F@rmeR"Witam, witam gorąco wszystkich. Kocham Was, jesteście wspaniali. Autografy rozdam po konferencji prasowej. Panie o wymiarach 90,60,90, które chcą mnie poznać bliżej zapraszam do mojego apartamentu po godzinie 22.00. Słucham... aha Nasz kochany r.nacz. LOV wspominał coś o mężczyznach. Jeżeli ktoś jest zainteresowany... jest ktoś... ktokolwiek?" Tiaaa... popularność jest męcząca. Odkąd wstąpiłem do Konsole Zone, przez cały czas oblegają mnie fani; "Patrz to sam F@rmeR, ten ekstra redaktor z KZ. Chodź pójdziemy po autograf". Ciągłe wywiady, konferencje, zdjęcia, fani, to powoli zaczyna być męczące. Poważnie zastanawiam się czy aby nie odejść? LOV zagroził jednak, że jeśli odejdę to przyśle do mnie pocztą swoje skarpetki, więc wolę nie ryzykować. Teraz z innej beczki: obejrzałem w końcu Matrixa: Reloaded. No cóż jak dla mnie 7+/10. Połowa filmu to akcja, a druga połowa nudne dialogi. Jednak w ogólnym rozrachunku wypada dobrze. Zobaczymy jak będzie wyglądał Revolutions. Osobiście wolę Bułgarski Pościkk. Jeżeli ktoś nie oglądał niech żałuje. Ostatnio zauważyłem dziwną rzecz. Mój brat zaczął oglądać Mode na Sukces. To jest chore! Jak facet może TO oglądać?! Coś tu jest nie tak. A może ja jestem uwięziony w Matrixie? Tak, to by wszystko wyjaśniało. Próbowałem wyginać łyżki siłą woli, ale mi nie wyszło. Teraz szykuje się do skoków po wieżowcach. Hmm... tylko u mnie na wiosce nie ma wieżowców. Cóż będą musiały wystarczyć te piętrowe bloki. Jeszcze przed tym mam zamiar przypuścić szturm na program Hugo Ekspres. Swoją drogą bardzo fajny program. No i prowadzący jest bardzo śmieszny. Potrafi się wysławiać używając słów, których nie powstydził by się sam p. Miodek. Ale to co mi się w tym programie najbardziej podoba to lepienio-gracze. Genialnie wpadają na przeszkody omijając po drodze diamenty. A lepienie układane przez nich są poezją dla mych uszu. Sam nawet ulepiłem jednego. Lepiej pisać do Konsole Zone texty niż wąchać LOV`a skarpety. Eee.. chyba mi nie wyszło. Dobra kończe te głupoty. Niedługo mam "zjazd", i kolokwiów będzie w cholerę. Na ostatnim zjeździe miałem taki fajny przedmiot "Podstawy produkcji pasz", gdzie dr hab. przez bite 3 godziny zamęczał nas wypocinami o pastwiskach, łąkach i zielonce. Myślałem, że zajoba dostanę. O nie znowu te głosy... gdzie moje różowe kapsułki? Muszę zacząć żuć gumę orbit bo mądre dzieci żują a ja nie. W takim razie jestem "gupi". Nawet zżreanie Chupa Chupsów już mi nie pomaga. Joł czymajcie się moczno a bendzie toprze.

Ps. Słuchajcie ostrego brzmienia Evanesence, Linkin Park, Korn, Disturbed RULEZ.
F@rmeR