O KZ, sobie i innych...


Troszkę Wam potruję...
Źle się dzieje w kąciku naszym. Widać to gołym okiem. Z numeru na numer napływa cora mniej tekstów i recenzji. To przecież paranoja i rzecz nie do przyjęcia. Tak nie można, musimy się rozwijać, coś z tym trzeba zrobić. Jeżeli nie masz akurat nic ciekawego do roboty, nie ciśnie cię kloc, a masturbowanie szósty raz z rzędu przy tym samym pornolu już Ci się znudziło, to zapraszam do krótkiej lektury.

Pamiętam kiedy pierwszy razu ujrzałem KC. Mierna oprawa graficzna, tekstów tyle co kocur napłakał i ogólnie odpychająca aura bijąca od tego śmietnika. Przyznam się, że już wcześniej myślałem o stworzeniu kącika o konsolach, ale ciągle coś nie wychodziło (miał się nazywać Konsole forever;). Miałem na dysku nawet dwa pierwsze numery, ale los chciał, że nie ujrzały one nigdy światła dziennego. Jednak wracając do tematu. Tak sobie wieczorkiem usiadłem na bujanym fotelu mojej babki, zapaliłem fajkę i przyodziałem okulary co by poważnie wyglądać i przez całą noć myślałem o KC. Wstałem rozerwałem koszule na swej piersi i krzyknąłem: Muszę im pomóc, beze mnie nie dadzą rady!!!). I tak też się stało wysłałem pierwsze teksty do LOVa, które od razu mu się spodobały. Chociażdo do dzisiaj nie wiem dlaczego. Nie będę się tu rozpisywał. Powiem krótko polubiłem tego padalca i zacząłem z nim korespondencję. Po ciężkim teście (czołganie się w ludzkich fekaliach, wąchanie łonowców rednacza, opalanie włosów w nosie;) dostałem się do KC. Zostałem redaktorem. Wow. Nic wielkiego. Wcześniej już pisałem do innych magów i jakoś zbytnio się tym nie podniecałem. Jednak po krótkim czasie poczułem, że KZ (po zmianie nazwy, podejrzewam, iż LOVer nie chciał co by nasz magazyn nazywał się tak samo ja pedalska Klasyka Center) to coś więcej. Od zawsze kochałem konsole i gry na te maszynki. Poczułem, że tworzenie tekstów do tegoż kącika daje mi o wiele więcej radości niż wcześniej. Może to dlatego, że KZ ukazuje się w CDA i kieruje mną chęć pokazania wszystkim zafajdanym PCtowcom kto tu tak naprawdę rządzi i na jaką platformę wychodzą najlepsze gry.

Niedawno przeżyłem leciutkie załamanie nerwowe (kłopoty sercowe) i chciałem to wszystko rzucić w trzy dupy. Wysłałem nawet meila "pisiorowi", że chcę odejść. Może to także przez to, że dostałem się do Only Games Mag. Pomyślałem, po co mama się męczyć w takim zadupiastym KZ, skoro mogę pisać teksty do jednego z większych magów w polasce o tematyce konsolowo-komputerowej. Jednak po głębszych kontemplacjach postanowiłem zostać. Wysłałem list do rednacz OGM co by mnie w pompkę pocałował i że jeszcze kiedyś usłyszy o Konsole Zone. Dlaczego? W głębi duszy wiedziałem, że nie mogę zostawić KZ. Nie teraz, nie w tym momencie. Ten kącik ma przed sobą przyszłość. Ja to wiem. Trzeba włożyć w to tylko trochę pracy. Przez te dziewięć numerów przewinęło się trochę person - mniej lub bardziej utalentowanych. Jedni zostali po dziś dzień, inni napisali jeden texcik i zwinęli żagle. Ja wiem jedno. Nie zostawię KZ, choćby nie wiem co się działo. Radość jaką daje mi co miesięczne przeglądane kącika jest nie do opisania. Cieszę się, że mogę pisać z fajnymi, wyluzowanymi ludźmi, którzy tak jak ja kochają konsole i gry. Do wszystkich redaktorów KZ: Dajmy popalić PCtowcom i pokażmy wszystkim, że nie należy nas lekceważyć!!!

Tak sobie myślę, że to co wyżej napisałem nie ma ładu ani składu, ale co tam. Wiem na pewno, że KZ to coś więcej niż tylko "jakiś tam" kącik. To jest NASZ kącik, i jak on będzie wyglądał zależy tylko i wyłącznie od nas - redaktorów Konsole Zone. I to jest piękne.

Grochu


priv.

LOV: Ty się człowieku nie żal Ottonowi, że Ci na meile nie odpisuje. Ja mam modem i nie zawsze na czas mogę na korespondencję odpowiedzieć. Weź się w końcu w garść napisz coś do KZ. Jakaś recka by się przydała. Strzel baranka w ścianę i przypomnij sobie jak to się robi. Nie pi****l, że się zakochałeś w Partycji Redo czy w innej Szazie tylko weź się do pisania. Kiedyś napisałeś, że nie zostawisz KZ nawet gdybyś miał sam pisać do niego teksty... przemyśl to.

Ubi: Weź się w końcu do roboty i napisz jakąś naprawdę porządną reckę. Poprzednie były dobre, ale wiem, że stać cię na więcej. Wierze w Ciebie. Musisz się jeszcze troszeczkę podszkolić, ale pamiętaj, że wszystko jeszcze przed Tobą. Nie poddawaj się, ćwicz swój warsztat pisarski, nie wal tyle konia i nie wkładaj sobie i innym metalowych przedmiotów w odbyt :-P

F@rmeR: Nie bujaj się tak. Co z tego, że masz 21 lat i musisz już brać wiagrę, bo masz problemy z "hydrauliką". Pisz więcej bo miło się czyta Twoje wynurzenia.

Otton III: Masz talencior, nie powiem. Jednak jesteś tylko współpracownikiem. Cóż moge powiedzieć. Może pewnego dni się nawrócisz i wstąpisz do redakcji na poważnie.

Kiewas: Cóż. Ja mogę Ci przekazać. Ehh, słuchaj, homoseksualiści mają ciężko w naszym kraju, ale nie martw się nikomu nie powiem, że lubisz bolcować innych facetów...ekhm... spoko, spoko. Pisz dalej, ale za reckę Gran Turismo 2 to masz z glana w nery:).

Majkel: Niedobrze..., olewamy sobie kącik. Weź się facet lepiej do roboty bo Kiewasa na Ciebie napuszczę:).

Devil: Obiecaj mi jedno. Jeżeli po śmierci pójdę do piekła to załatwisz mi osobny kocioł ze smołą. Pisz, pisz i jeszcze raz pisz. A w nagrodę dostaniesz żeton... a może batona z benzyną!?

MatKat: Jesteś jeszcze młody, więc trenuj swego napleta co by Ci wszystko ładnie schodziło i żebyś w przyszłości nie miał problemów. Na razie dobrze Ci idzie, zobaczymy za jakieś dwa miesiące. Jeżeli się nie wykruszysz to będzie fajnie