Fifa 2004
Wielkimi
krokami zbliża się do nas 2004 rok ( kiedy wy to czytacie, może już jesteście po
Sylwestrze ), i jak zawsze, jeszcze przed "Gwiazdką" wychodzi na rynek kolejna
część piłki nożnej, pod znaną już wszystkim nazwą: FIFA. Co roku autorzy
obiecują ogromną poprawę gry, i niestety najczęściej kończy się tylko na
obietnicach. Co z tego, że lepsze twarze. Co z tego, że nowe ligi, jak cały czas
gra wygląda tak samo. Jedyną znaczną poprawą była FIFA 2002, która w porównaniu
do wersji z 2001 roku była kapitalna. Ale z drugiej strony, co z tego. Przecież
wersja 2002, była co najwyżej trochę lepsza, od 2000. Czyli najczęściej bywa
tak, iż FIFY są dobre, jednak czasami wyjdzie totalna żenada, a mówię tu głównie
o wersji z 2001 roku. Niby grafika lepsza, niby twarze dopracowane, a połowę
bramek strzelało się z przewrotki, a drugą połowę zza pola karnego. Potem
przyszła kolej na 2003, i niby poprawiono system rozgrywki, jednak ja wciąż
pozostaje przy swoim. A konkretniej, w grze sporadycznie występowały zmiany, nie
licząc grafiki i wyglądu twarzy, bo te jak widać cały czas ulegają poprawie.
WERSJA 2004
No i nareszcie przyszedł czas na najnowsze dzieło, czyli FIFA 2004. Jak
zwykle zaczynamy od instalacji, a nie jest ona udziwniona. Po prostu wkładamy CD
1, wybieramy rodzaj instalacji, a kiedy komputer poprosi nas o włożenie drugiej
płytki do napędu, robimy to i po kilku minutach mamy już grę na dysku. Teraz
oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest jej uruchomienie :). Chwilę po tym czeka
nas intro, które jest moim zdaniem po prostu kiepskie. Nie będę tutaj się
rozpisywał, uważam, iż FIFA 99 miała lepsze, i to wszystko. Po intrze ukazuje
się menu. Wygląd, co prawda stoi na przyzwoitym poziomie, jednak czasami możemy
się w nim zgubić. Po prostu niektóre opcje są tam, gdzie być nie powinny, a i
samych ustawień jest jakby mniej w porównaniu do poprzedniej części. Dodano za
to nowe tryby gry. Oprócz tych znanych już nam, możemy poćwiczyć sobie akcje,
czy rzuty wolne w trybie Practice. No i nie zapomniano też o obiecywanym trybie
kariery, czyli gra w stylu "od zera do bohatera". W tej części gry, FIFA
poniekąd połączyła się z Total Club Manager 2003.
MECZ
Zaraz po włączeniu gry nie patrzyłem się na tryby, czy nowe opcje, a
ustawiłem na szybkiego grafikę i włączyłem towarzyski mecz. Jak to wszystko
wyglądało? Po pierwsze zmienił się trochę system gry, a konkretniej podania nie
są już takie czytelne jak w innych częściach. Tutaj najczęściej podaje się
prostopadle, ale nie będę ukrywał, że czasem nie wychodzi to na dobre, gdyż
takie podanie można trudno odebrać. Po drugie całkowita zmiana w wykonywaniu
rzutów wolnych, oraz rożnych. Teraz możemy decydować, czy mamy wrzucać piłkę,
czy wkręcać, i tak dalej. A co tyczy się rzutów wolnych to do tej pory nie udało
mi się załapać, jak się je strzela. Cały czas piłka wędruje mi nad poprzeczkę.
Poza tym zachowanie kibiców, też uległo modyfikacji. Kiedy bramkę strzelą
goście, nie ma takiej wrzawy, tak jak przy golu gospodarzy. Natomiast, kiedy
przyjezdni strzelą na bramkę, a golkepeer popisze się znakomitą interwencją,
dostaje ogromne brawa od kibiców. No i sami piłkarze po zdobyciu gola dla swojej
drużyny, bardziej realistycznie się cieszą.
POLSKI - NIE MA!
Szkoda, że FIFA 2004 to kolejna odsłona, w której nie uświadczymy ligi
polskiej, a co najwyżej trzy osobne kluby: Wisłę Kraków, Legie Warszawa i
Polonię Warszawa. Dobrze przynajmniej, że nie zapomniano o reprezentacji polski.
A ligi, jakie znajdziemy w nowej części, mało różnią się od tych z poprzedniej.
Oczywiście składy zostały zaktualizowane, i David Beckham występuje już w Realu
Madryt, a nie w Manchesterze. No a sam piłkarz w grze wygląda niemal jak
prawdziwy, bo jak już chyba mówiłem, twarze zostały zrobione fenomenalnie. I bez
problemu możemy rozróżnić poszczególnych piłkarzy. Choć wiadomo, że w tych
słabszych drużynach sylwetki wyglądają raczej mało realistycznie, ale kogo
interesują tam piłkarze Legii Warszawa :P.
WYMAGANIA NIE SĄ KOSMICZNE :)
Prawdę mówiąc, jeszcze przed premierą spodziewałem się bardzo, ale to
naprawdę bardzo wysokich wymagań sprzętowych, a tym czasem gra potrzebuje już
600 Mhz i 64 MB Ramu, żeby w ogóle poszła. Gorzej z kartą graficzną, bo do
poprawnego działania potrzebujemy 32-Megowej. A jeśli pamięć zamienimy na 128
MB, gra nie powinna stwarzać większych problemów, choć wiadomo, że nigdy nie
można mieć pełnego komfortu.
MUZYKA NIEZŁA, A KOMENTARZ DALEJ TEN SAM
Oprawa muzyczna w grze prezentuje się dobrze. Szczególną uwagę zwracać
powinna ilość utworów. Niektóre nie są, co prawda najwyższej jakości, i zawsze
mogłoby być lepiej, ale większości - da się słuchać. Szkoda, że komentarz jest
dalej ten sam. Na pewno nie jest on zły, jednak co wysłuchiwanie co roku tego
samego komentatora staje się już nudne. Autorzy, co najwyżej wprowadzają kilka
nowych zdań i to wszystko. Oczywiście liczyć na komentarz po naszemu raczej nie
możemy, jak zawsze zresztą.
CO JESZCZE NOWEGO?
Prócz tych zmian, co mówiłem, wprowadzono jeszcze kilka nowych rzeczy.
Między innymi jest to nowy rodzaj fauli, a dokładniej "kosy". Nie będę tutaj się
rozpisywał - po prostu są inne, zmienione. Ponad to możemy strzelać na bramkę
bez przyjmowania piłki. Inną fajną rzeczą jest to, iż w bardzo realistyczny
sposób możemy pokonać bramkarza. Na przykład tak samo jak Niedzielan w meczu z
Węgrami, omieszać bramkarza i strzelić gola.
RÓŻNE WERSJE
Jeśli posiadamy angielską wersję gry - od razu proponuje zaopatrzyć się w
patcha. Bowiem w wersji bez łatki nie możemy grać na LAN'ie, ani nawet zmienić
klawiatury. Poza tym w internecie jest dostępne spolszczenie, dzięki czemu z
angielskiej wersji, zrobi nam się biało-czerwona :).
TOTAL CLUB MANAGER CZY FIFA?
Jak już mówiłem w niektórych miejscach FIFA 2004 połączyła się z Total
Club Manager 2003, a nastąpiło tak w trybie kariera. Mógłbym powiedzieć, że tryb
kariera to tylko Total Club Manager, jednak rozgrywa się tam mecze, tak samo jak
w FIFIE, więc twierdze, iż obie gry się po prostu złączyły. A i w samej FIFIE są
filmiki, które pokazują nam najnowsze wynalazki panów z EA, gdzie umiejscowiony
został właśnie Total Club Manager, jednak edycja z 2004 roku. Nie zabraknie też
najnowszego NHL i NBA, oraz paru innych gier, ale mniejsza z tym.
SĘDZIA
Ponad to zauważyłem, że w grze często zachowanie sędziego jest dziwne.
Zawsze, kiedy jest atak od tyłu, arbiter powinien odgwizdać przewinienie, a w
tej części sędzia bardzo często o tym zapomina, a w tym samym czasie kibicie
domagają się odgwizdania rzutu wolnego. Tak, więc na pewno jest to jakaś
niedoróbka, ale cieszmy się, że tylko taka. Gra nie razi dużą ilością błędów, a
zachowuje się stabilnie. Nie wychodzi to systemu, jak bywało to w innych nowych,
i wcale nie gorszych grach.
CENA
Sportówki z EA zawsze charakteryzowały się, że cena nie wychodziła
poniżej 100 złotych. Tak i niestety jest i tym razem, bowiem FIFA niestety
kosztuje coś koło 114 złotych. Oczywiście ja podaje tylko orientacyjną cenę (
tyle kosztowała w Empiku ), i z pewnością jeśli się uprzemy, znajdziemy taniej.
Jednakże nie spodziewajmy się, ceny dwucyfrowej.
PODSUMOWANIE
FIFA 2004 to bardzo dobra gra sportowa, która nareszcie niesie ze sobą
jakieś konkretne zmiany. Wydawać się może, iż autorzy dotrzymali słowa, i wydana
została całkiem nowa, niebanalna gra. Piękna grafika, dobra muzyka, wysoka
grywalność, a przede wszystkim ulepszonych zostało dużo elementów gry. Tak, więc
grę polecam, nie tylko miłośnikom piłki nożnej, i jestem pewien, że to najlepsza
część całej serii.
:: PLUSY:
+ Grafika
+ Muzyka
+ Dużo modyfikacji
+ Najlepsza część tej serii
|
:: MINUSY:
- Raczej słabe intro
- Niektóre parametry piłkarzy
|
:: INFO O GRZE:
Gatunek: Piłka kopana
|

|