Call of Duty

  Jednym z moich ulubionych gatunków gier prócz samochodówek i gier TPP są gry FPP a zwłaszcza te, w których bierzemy udział w wojnie. Ostatnio przez twórców tego typu gier jest maglowana druga wojna światowa, ale nie liczne z tych gier są w stanie zadowolić graczy osobiście spodobały mi się tylko dwa tytuły Medal of Honor Allied Asault oraz BattleField 1942. Pierwszy z nich dysponował świetnym trybem single player drugi był grą, która miała królować w trybie multiplayer (były też do niej boty, ale to już nie to samo co walka z żywym przeciwnikiem). Ale teraz zbliża nam się trzecia gra, która moim zdaniem dołączy to tych dwóch tytułów a mowa oczywiście o CALL OF DUTY, która tworzona jest twórców Medal of Honor AA (panów ze studia 2015, którzy właśnie teraz zmienili barwy wojenne) i bez wątpienia znajduje się w niej kilka pomysłów z MOH.

  Ale przejdźmy, co do samego dema, które zawiera tylko jedną misje. Ale za tą, jaką, w skrócie musimy wysadzić trzy ogromne działa. Zazwyczaj nie lubię misji dziejących się w nocy, ale ta misja ogromnie przypadła mi do gustu. Ogólnie zarówno misja jak i cała mapa zawarta w demie jest przez twórców bardzo dobrze przemyślana. Gra tworzy niesamowity klimat, gdy tylko pojawimy się na planszy od razu znajdujemy się pod ostrzałem wraz z całym oddziałem, który jak w żadnej innej grze normalnie z nami współpracuje. Tu nie troszczymy się tylko o siebie, ale także o innych wojaków!

  Przejdę teraz do grafci tu musze przyznać, że jest bardzo dobrze postacie są dobrze zrobione, bronie również wyglądają jak prawdziwe. Ale najbardziej spodobała mi się sama plansza, na której obserwujemy ogromną ilość pocisków kolorowe wybuchy rozświetlające ciemne niebo dzięki takiej grafice czujemy się jak na prawdziwej wojnie. Nie zabrakło również tu kilku niezłych bajerów bardzo fajnie wygląd tu ziemia, gdy tylko spadnie na nią jakaś bombka ta od razu sypie się wysoko do góry i rozchodzi się na wszystkie strony. Jako, że cała misja dzieje się w jakiejś wiosce zobaczymy tu bardzo dobrze wykonane budynki, które są oczywiście odpowiednio zdewastowane, nie, kiedy koło jakiś małych gospodarstw zobaczymy jakieś zwierze jak na samym początku misji, kiedy przyjdzie nam przechodzić koło ogromnej krowy. Najbardziej spodobał mi się jednak bardzo mały szczególik, który pamiętam do dziś, a mianowicie, gdy spojrzałem daleko w niebo zobaczyłem trzech spadochroniarzy, którzy wylądowali gdzieś daleko poza całą mapą.

  Następnym elementem przyczyniającym się do bardzo wysokiej grywalności jest na pewno bardzo dobry interfejs całej gry. Nasza postać nie tylko kuca, ale także potrafi się czołgać (niestety żeby manewrować między kucnięciem, chodzeniem, a czołganiem trzeba używać aż trzech klawiszy jednak bardzo szybko można się do tego przyzwyczaić), co może nie jest jakąś wielką innowacją (taka opcja występowała już przecież w pierwszej grze z serii DELTA FORCE), ale i tak cieszy. W grze bardzo fajnie przedstawiono sposób celowania żeby oddać celny strzał trzeba spokojnie poczekać aż nasz żołnierz przyceluje (to znaczy aż celownik się zmniejszy) i dopiero potem strzelić. Oprócz normalnego celowania otrzymaliśmy tryb dokładnego celowania (klikając prawy przycisk myszy) i ta właśnie opcja sprawdza się wręcz genialnie.

  Nadszedł już czas na podsumowanie tego dema. Włączając demo CALL OF DUTY poczułem dokładnie ten sam dreszczyk emocji, co uruchamiając po raz pierwszy demo MEDAL OF HONOR ALLIED ASAULT (co to była kiedyś za gra). Bez wątpienia demo to jest warte poświęcenia swojego czasu (niestety demo jest bardzo krótkie). W grze nie zauważyłem jakiś znaczących wad a za to odnotowałem wiele plusów, dlatego z czystym sumieniem mogę dać temu demu ocenę 10/10. Po tym demie jeszcze bardziej czekam na pełną wersje, i jeśli autorzy czegoś nie spartolą to gra ta będzie wielkim HITEM!!!

10/10
:: PLUSY:
+ Ma to coś
+ Grywalność
+ Klimat
+ Grafika
+ Precyzyjne celowanie
:: MINUSY:
- To tylko demo, i to dość krótkie
:: INFO O GRZE:
Gatunek FPS
Wymagania PIII 700 MHz, 128 MB RAM, akcelerator 32 MB z T&L