Baldur's Gate

  To już moja ósma recenzja, trzeci numer (tak, to już trzy miechy krytykujecie lub chwalicie moje texty) i pierwsza recenzja gry RPG (Role Playing Game). Myślę, że zachwycę fanatyków gatunku tym, że podjąłem się napisania recki do mojego pierwszego RPGa. Wcześniej nie lubiłem tego gatunku i gdy widziałem jakąś produkcje tego typu, ale pewnego razu w kiosku ujrzałem kolejny numer Extra Gry, w którym to zamieszczono tą właśnie grę. Pisząc ten tekst chcę zachęcić wszystkich, którzy nie lubią RPGów (pozdro Bedzio) i odrzuca ich na samą myśl.

  Wrota Baldura (tytuł spolszczony (a co do gry to jest ona całkowicie PL)) jest grą stworzoną przez Black Isle i Interplay. Wydano ją zimą w roku 1998 (jak się nie mylę) w języku angielskim, a na wiosnę roku 1998 ukazała się w wersji polskiej. Polskim wydawcą i lokalizatorem jest firma CD Projekt, którą chwaliłem już za wiele innych gier i tu też będę ją chwalił. Gra jak każdy dobry RPG zawiera dużą dawkę przemocy, co nie jest chwalone przez niektórych graczy, a co bardzo lubię (jak realizm, to na całego).

  Z grywalnością nie ma tutaj problemu gra wciąga na dobre tygodnie tudzież miesiące. Za każdym razem grę można przejść na wiele sposób. Tak jak w dobrej grze tego gatunku tworzymy własną postać, rozwijamy jej umiejętności, wybieramy profesję i ustalamy, jaki będziemy mieli stosunek do świata gry i postacie, które tenże świat zamieszkują. Możemy na przykład być krystalicznie dobrymi ludźmi, niziołkami itd. i podejmować się misji, które pomogą uratować świat przed złem, lub możemy być zepsuci do szpiku kości i stanąć po stronie zła niszcząc wszystko, co dobre. Przy BG możemy się naprawdę świetnie bawić przez długie jesienno-zimowe wieczory (czytaj wracać z pracy/szkoły i grać przez całą jak mi życie miłe długą noc) penetrując kolejne lokacje i wykonując masę obowiązkowych i nieobowiązkowych zadań.

  Rozgrywka jest po prostu wyśmienita. Jak pisałem powyżej gra wciąga na bardzo długi czas, a to za sprawą fabuły, świata gry, rozwojowi bohaterów i długości gry. Fabuła jest wciągająca. Otóż jak się okazuje na samym początku gry jesteśmy przybranym synem Goriona, gdyż nasi prawdziwi rodzice porzucili nas (nie powiem, kto to był, gdyż musicie dowiedzieć się sami grając w drugą część gry). Jak to w RPGach bywa musi być czarny charakter, bo bez takiegoż nie byłoby dobrej gry. Tym ciemnym typem jest Saverok, który z jakiegoś powodu chce dorwać naszego bohatera. Więcej wam nie powiem, co zdarzy się dalej, gdyż zepsułbym wam całą zabawę z gry. Świat gry jest ogromny. Zwiedzamy różne miasta, miasteczka chodzimy po pustkowiach, walczymy z hordami potworów i gadamy z stekami, a może nawet tysiącami NPCów. Należałoby wyjaśnić przy okazji, że ów NPC, to postać niezależna. Od naszego zachowania, a raczej reputacji zespołu zależy, jaki stosunek, będą miały do nas postacie niezależne, który wykreował program gry zwany AD&D (Advanced Dungeouns and Dragons - lochy i smoki dla zaawansowanych). W grze mamy możliwość regulowania poziomu trudności. Ja osobiście polecam nie zmienianie go, ponieważ na niższym walczy się łatwiej, ale zdobywa się mniej punktów doświadczenia, a na wyższym jest ciężej niż na wojnie, ale za to zdobywa się więcej punktów. Gra jak pisałem kilka linijek wyżej jest bardzo długa i początkującym graczom jej przejście może zająć kilka miesięcy.

  Obsługa BG nie sprawia nam problemów, gdyż gra jest całkowicie po polsku. W głównych rolach można usłyszeć między innymi: Piotra Fronczewskiego, Jana Kobuszewskiego, Krzysztofa Kowalewskiego, Gabrielę Kownacką, Mariana Opanię, Jana Piechocińskiego i Wiktora Zborowskiego. Sterowanie jest bardzo mnogie. Zespołem kierujemy za pomocą myszy, a czary rzucamy za pomocą klawiatury. Dziś taki sposób sterowania stanowi normę w rolplejach. W grze mamy dużą liczbę opcji konfiguracyjnych. Można zmienić wszystko od rodzaju używanej broni po rodzaj pierścienia, jaki możemy nosić na dłoni. Gra zawiera kilka skryptów SI dla określonych profesji. Grę można zapisać w każdym miejscu, ale gdyby tego nie było, to ta gra miałaby bardzo słabą ocenę. Podręcznik użytkowania jest napisany wyśmienicie, aż chce się czytać. Dodano też mapę świata. Wszystko, to (o ile ktoś ma wersje zakupioną z Extra Gry) zawarte jest na pierwszej z pięciu płyt w pliku formatu programu Acrobat Reader.

  Wrota Baldura ma niskie wymagania sprzętowe, bo co to jest w dzisiejszych czasach P 166, 16Mb RAM. Grafika po mimo upływu aż pięciu lat dalej jest ładna. Widzimy na przykład efekty pogodowe, cienie postaci itp. Muzyka jest wyśmienita, gdyż w trakcie wędrówki przygrywa nam spokojnie, a w momencie zagrożenia jej rytm i tempo gwałtownie podskakują. Dźwięk jest wyśmienity, ponieważ słyszymy szum wiatry, śpiew ptaków itd. Dialogi są całkowicie polskie i nie mają żadnych błędów ani wad.

  BG jest grą znakomitą, warto z nią spędzić czas, gdyż na pewno się nie zmarnuje. Oprawa graficzna i dźwiękowa jest fenomenalna i nie mam do niej żadnych uprzedzeń. Ogólnie gra jest bardzo dobra i z pewnością zasługuję na 10/10.

10/10
:: PLUSY:
+ Grywalność
+ Fabuła
+ Świat gry
+ Rozwój bohaterów
+ Długość
+ Lokalizacja
+ Sterowanie
+ Ilość opcji
konfiguracyjnych
:: MINUSY:
- Brak, brak, brak
:: INFO O GRZE:
Gatunek: RPG