Volkswagen

"Wiesz, co masz" - głosi hasło tej marki samochodów. Ja, niestety, też wiem, co mam, to znaczy - co widzę na ekranie i zadowolony z tego nie jestem. Siedzę sobie spokojnie, a tu mi z takimi spotami wyjeżdżają ;-).

Miejscem, w którym rozgrywa się ta żenada jest salon Volkswagena. Panują tu pustki (nie licząc samochodów), ale - co to? Ktoś przyszedł! Ale kto to ma być? Chłop z twarzą dziecka, wyglądający na człowieka nie do końca normalnego, a do tego skłonnego do seryjnych morderstw (na twórcach beznadziejnych reklam). Rozgląda się on, jakby nie wiedział, jak się tu znalazł. Rozumiem, że miało to wyglądać tak, by klient był jak najbardziej podobny do zwykłego przechodnia, ale pewne umiary trzeba zachować. Gość jest speszony i wiem dlaczego - bo obok niego stoi jakiś facet i coś mu tłumaczy. Mimo to nie bardzo go słucha i myśli, jak tu się wydostać. Nie ma takiej możliwości, bo oto za nim czai się już krzesełko! (mówiłem już, że nie wszystko jest tu normalne?) Nie ma wyboru, musi siadać. Ogląda się za siebie, a tam kolejna ofiara daje się podejść krzesłu. A nam przypada usłyszeć lektora: "Usiądziesz z wrażenia. Bla, bla, bla". Coś Wam powiem - ja nie tylko nie usiadłem z wrażenia, ale spadłem z krzesła. I nie ze śmiechu, bo już takie głupoty dawno przestały mnie śmieszyć. To był upadek z zażenowania, że po raz kolejny przyszło mi obejrzeć nudną reklamę.

I co ja mam zrobić? Powiem, dla formalności, że ta reklamówka to stworzona z okazji jakiejś tam promocji, w której można zyskać nawet 12000zł. Lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze na jakąś porządniejszą agencję reklamowa, bo spot jest kiepściutki, a to za sprawą głupiego motywu z krzesłem. Mnie jakoś nikt krzesła nie wtykał, gdy byłem w salonie, a to oznacza kłamstwo...

Ocena: 1/6.

Rafałek
xfiles1@go2.pl

PS. Co jest z tymi reklamami? Już od dłuższego czasu nie ma żadnej porządnej produkcji :-(.
PS2. Nie kupujcie samochodów. Lepszy jest rower.
PS3. Naprawdę siadam z wrażenia, gdy widzę kolejną świetną akcję Roberto Carlosa lub następną genialną piłkę w wykonaniu Andre Agassiego.
PS4. A jak słucham Queen’u to siedzę cały czas :-).
PS5. I’m In Love With My Car.