PUCHAR POLSKI 2003 STRONGMAN - SŁUPSK - Rynek
Na rynku w Słupsku dnia 26.07.2003 odbyła się ósma runda Pucharu Polski. Udział w niej wzięło jak zwykle sześciu zawodników. Byli to Jacek Dymek (starszy brat Jarka), Ireneusz Kuraś, Sławomir Peda, Lubomir Libacki, Tomasz Lech i Tyberiusz Kowalczyk. Transmisję w TVN mieliśmy okazję obejrzeć w dniu 04.10.2003 roku.
GDF
Dzisiejsze konkurencje:
1. Wyciskanie na barki. Platforma dzisiaj ważyła 200 kg, choć z komentarza wyłapałem, że właściwy ciężar platformy to 150kg, bo reszta się rozchodzi po zawiasie (to jest z drugiej strony wyciskającego zawodnika). Konkurencję tę wygrał Sławomir Peda z 16 powtórzeniami. Kontuzji tutaj doznał Lubomir Libacki, któremu po piątym powtórzeniu naderwał się jakiś mięsień w nodze. Warto dodać, że Libacki mimo kontuzji został w Słupsku i wspierał swoich kolegów w następnych konkurencjach.
2. Konkurencja wiązana. Taka śmieszna nazwa, bo konkurencja składała się z dwóch części. W pierwszej trzeba było wrzucić trzy 100kg worki na platformę. Druga część to przeniesienie 170kg kowadła (pomiędzy nogami) do mety. W takiej śmiesznej konkurencji wygrał Jacek Dymek z czasem 22,48 s uzyskując nowy rekord Polski.
3. Trzecia konkurencja to przeciąganie tira. Bez wątpienia konkurencja najbardziej widowiskowa, uzmysławiająca nam telewidzom, jacy to faktycznie silni są ci nasi strongmani. Dzisiejszy tir ważył 8 ton i był koloru czerwonego :), przeciągnąć go należało na 15 metrów, tym razem w szelkach.Najszybszy okazał się Ireneusz Kuraś, który na mecie znalazł się po 18,52 sekundach.
4. Waga przodem zwana również wagą płaczu. Jest to trudniejsza wersja wagi płaczu bokiem. Czemu? Bo piramidka jest jedna, waży 25 kg i trzyma się ją na wyciągniętych przed siebie rękach. O tym, że musi być trudniejsza świadczy też fakt, że jest gdzieś tak o 15-20 sekund krócej trzymana od tych pierwszych. Wygrał Sławomir Peda z wynikiem 35,93 sekundy.
5. Przedostatnia konkurencja to przetaczanie opony, czyli konkurencja stara jak świat. Szczerze mówiąc, nie pamiętam zawodów, w której zabrakło jej. Oponka tradycyjnie ważyła 320 kg i należało ją obrócić 6 razy. Najszybszy okazał się Ireneusz Kuraś z czasem 20,15 s.
6. Konkurencją kończącą zawody w Słupsku były schody równoległe. Dzisiaj tradycyjne trzy obciążenia - 185 kg, 225 kg i 250 kg, które to najszybciej (31,29s) na samą górę wciągnął Ireneusz Kuraś i tym samym wygrał te zawody.
Klasyfikacja końcowa:
1. Ireneusz Kuraś 32.0 pkt
2. Jacek Dymek 25.0
3. Sławomir Peda 21.0
4. Tomasz Lech 21.0
5. Tyberiusz Kowalczyk 21.0
6. Lubomir Libacki 1.0
Słówko o transmisji
Jacek Dymek pochodzi z Prabutów. Ma 35 lat, 182 cm wzrostu i waży 122 kilogramy. Jego strongmeńska ksywa to ELVIS. Rekord w przysiadzie Jacka wynosi 260 kilogramów, a w wyciskaniu 220 kilogramów. Z zawodu jest nauczycielem wychowania fizycznego.
Myślicie pewnie, co to ma za związek z transmisją dzisiejszych zawodów? Ma i to duży. Mianowicie tych wszystkich informacji dowiedziałem się właśnie z ekranu mojego telewizorka. Przy każdej konkurencji pod nazwiskiem zawodnika była podana jakaś ciekawostka. Już kiedyś o tym wspomniałem, ale teraz rozpisałem, aby wam uświadomić, jakie to fajne transmisje są na TVN :). W europejskiej, a raczej światowej telewizji traktującej o sporcie (Eurosport) możemy zapomnieć o takich bonusach. Ba! Możemy nawet zapomnieć o tym, że jakiś zawodnik zostanie podpisany! Wróćmy jednak do Słupska. Tutaj mi TVN też trochę podpadł ;). Czemu? Bo nie widziałem Dymka jak ciągnął tira! No, nie pamiętam tego i koniec. Co innego gdy w zawodach bierze udział np. 12 - 15 zawodników to wtedy trzeba pokazywać tylko tych najlepszych, bo inaczej transmisja by miała z 3h. Przy 6 zawodnikach to jednak powinni być pokazani wszyscy!
W Białymstoku w tle było lotnisko, w Ełku plaża, a tutaj Ratusz i elewacje starych kamienic. Przy oglądaniu dzisiejszych zawodów miałem więc uczucie, jakby akcja działa się w średniowieczu na zamkowym dziedzińcu ;), z jedną małą różnicą - kobiety 500 lat temu miały 10 kilogramów sukien na sobie, a hostessy w Słupku dzisiaj (wszystkie razem wzięte) miały ubrań może z 200 gram :).
gdf@op.pl