"Sport na ekranie"
Pod takim tytułem ukazał się w 39 numerze "To&Owo" artykuł o sporcie pokazywanym na ekranie naszego telewizora. Tekst ten raczej powinien nosić tytuł "Sport na ekranie w Canal +" ;), gdyż tylko o tej stacji artykuł traktuje, ale nie sprawia to, że tekst jest nieciekawy. Jako że zdaję sobie dokładnie sprawę, że gdy czytacie ten tekst możecie kupić już pewnie 50 numer "To&Owo" ;) postanowiłem wam zacytować kilka, co ciekawszych fragmentów:
GDF
"Relacje z meczów rozpoczynające się i kończące równo z gwizdkiem sędziego. Migające na ekranie "R" przy powtórkach i kamerzyści nienadążający za akcją na boisku - to wszystko już przeszłość. Teraz stacje telewizyjne prześcigają się w wymyślaniu nowości i uatrakcyjnianiu przekazu dla piłkarskich kibiców. W Polsce rewolucyjne zmiany i nowe standardy jako pierwszy na naszym rynku wprowadził CANAL+.(...) -To, co nas wyróżnia, to dbałość o detal -twierdzi Krzysztof Szczepański, dyrektor Działu Produkcji CANAL+. - Do każdego meczu podchodzimy tak samo profesjonalnie, niezależnie od jego rangi.(...) To właśnie CANAL+ jako pierwszy wprowadził kilkunastominutowy "Wstęp do meczu" (...)Wydarzenia na boisku są pokazywane przy użyciu aż dwunastu kamer. (...) CANAL+ wprowadził także nowe standardy dotyczące dziennikarskiej strony transmisji. Każdy mecz komentowany jest przez dwie osoby. Zazwyczaj jedną z nich jest komentator stacji, a drugą zaproszony gość - znany trener, doświadczony piłkarz lub inny ekspert. Tuż za linią boczną boiska pracuje kilku reporterów, którzy w czasie spotkania przeprowadzają wywiady z jego bohaterami. Podczas przerwy uruchamiane jest specjalne studio, z którego dziennikarze CANAL+ prezentują widzom statystyki pierwszej połowy i powtórki najciekawszych sytuacji. (...) Relacje z meczów nie kończą się równo z ostatnim gwizdkiem sędziego. Kibice mogą zobaczyć analizę najważniejszych sytuacji, statystyki, wywiady z zawodnikami i trenerami oraz komentarze ekspertów. W przypadku meczów o szczególnym znaczeniu CANAL+ transmituje także na żywo pomeczową konferencję, na której trenerzy odpowiadają na pytania dziennikarzy. Każda transmisja kończy się krótkim komentarzem.(...) Tomasz Smokowski, komentator sportowy CANAL +, przyznaje, że przy transmisjach w jego stacji ciężko już coś diametralnie zmienić. - Nieskromnie powiem, że doszliśmy już niemalże do ściany. W tej chwili pozostaje kwestia techniczna - gromadzenie jeszcze większej ilości nowoczesnego sprzętu(...)"
Ponadto mogliśmy przeczytać o ilości ludzi i o tym jak pracują, a także dowiedzieć się kilku innych technicznych ciekawostek. Fragmenty, które wybrałem mają jednak wam uświadomić, że to C+ był we wszystkim pierwszy. Choć sam nie mam C+ i widziałem tylko z kilka meczy na tej stacji to nie wątpię, że tak było właśnie było. Kiedyś jeszcze, gdy C+ nadawał naziemnie, oglądałem mecze zakodowane. Miałem dekoder w oczach :P (ale to tak na marginesie). Kwintesencją tego tekstu jest zdanie "Do każdego meczu podchodzimy tak samo profesjonalnie, niezależnie od jego rangi". Niech prezesi działów sportowych w TVP przeczytają je 10 razy i robią tak samo, bo na dzień dzisiejszy przykładają się tylko do meczów reprezentacji. Jeszcze jedna, tylko jedna uwaga: jeśli pan Smokowski twierdzi, że C+ już jest przy ścianie to niech przeczyta felieton Małego Księcia z numeru drugiego i zabierze się ostro do roboty :).
gdf@op.pl
P.S> Jeśli posiadasz CANAL+ i się z czymś nie zgadzasz, na naszych łamach, możesz wyrazić swoją opinię! A jeśli się zgadzasz to może skrobniesz jakąś relację?