G A Z E T Y   S P R Z E D   L A T

Teksty, które kiedyś były newsami... :)

Zwykle jest tak, że przeczytaną gazetę po jakimś tygodniu wyrzucamy. Czasem stare wydania trzymamy gdzieś na półce (jeśli jest to jakieś porządne pismo - typu CDA) albo znosimy do piwnicy (żeby mieć czym palić w kominku :)). Ale czy nie fajnie byłoby sobie przejrzeć egzemplarz gazety sprzed kilku lat? I przeczytać np. o wybraniu Wałęsy na prezydenta? :) Na pewno, ale my przecież piszemy tu gazetach telewizyjnych. W ich przypadku przypomnielibyśmy sobie dużo fajnych filmów, seriali czy programów, które kiedyś oglądaliśmy. Czyż nie mam racji? :) Nie mówiąc już, że niektórzy ludzie z dziwnymi ksywkami mieliby temat na artykuł od AMTV. ;)

Skąd zatem zdobyś starą gazetę? Poszukać u kogoś z rodziny. ;) "Wujku, czy mogę zrewidować piwnicę?!" ;)) To oczywiście żarty. Niemniej czasem zdarza się, że ktoś, o kim w danym dzienniku pisano, zachowuje sobie egzemplarz. :) Albo zapomina wyjąć gazetę ze starej walizki i leży tam ona sobie trzydzieści lat. :) Powiem Wam, że mi udało się właśnie w ten sposób (całkiem przypadkowo) znaleźć dwa wydania dzienników z czasów komuny! I to właśnie je dziś omówię. A że w każdym z nich znajdował się program TV, to pretekst już mam. :)

Zacznijmy od tego, że kiedyś panował całkowicie inny styl pisania. Przykładowo: "Wczoraj w centrum Gdańska wykoleił się tramwaj prowadzony przez 47-letnią Stefanię G. Obrażenia obnieśli 67-letni Aleksander W. i 56-letni Antoni S." Prawda, że tak już się dzisiaj nie pisze? (a tekst o pani Stefanii przywodzi na myśl tylko scenki w stylu Polsatu2-Komedii :))? A jak łatwo było zaistnieć w prasie :) - teraz napisano by po prostu: "ranne zostały dwie osoby". Przykład autentyczny - ale inicjały i wiek, których nie sposób zapamiętać są mojego skromnego "autorstwa".

Tu warto jednak wspomnieć, że kiedyś bardzo dbano o poprawność gramatyczną artykułu. W redakcjach musieli pracować profesjonaliści. Nie tak, jak teraz, gdy wystarczy wstawić tylko część przecinków (i niekoniecznie tam, gdzie trzeba), a nagminne powtarzanie czasownika "być" itp. w ogóle nie jest uważane za błąd. :(

Ale przejdźmy do tematu mediów... W moje ręce trafiły (jak już wspomniałem) dwa wydania lokalnych dzienników ("Wieczór Wybrzeża" i "Dziennik Bałtycki") z lat 70 i 80 oraz kilka wycinków. Przenieśmy się więc do roku 1986. W gazecie znalazłem artykuł o radiu, które wywołało więcej kontrowersji niż wszystkie obecne reality shows razem wzięte. Rzecz działa się we Włoszech. Upadająca rozgłośnia jednej z partii postanowiła przez ostatnie miesiące działalności emitować wyłącznie telefony od słuchaczy. Każdy z nich dostawał minutę, aby powiedzieć, co tylko zechciał (a oficjalnie: chwalić partię republikańską :)). Oczywiście nagrań nie cenzurowano. Prawda wyglądała więc tak, że większość wypowiedzi stanowiły bluzgi, "potyczki" słowne między Włochami z południa i z północy itp., a autor felietonu wspomina także o "relacjach na żywo z orgazmu". ;)) A że było lato, zaś we Włoszech odbiornik tranzystorowy stanowił nieodzowne wyposażeniem każdego plażowicza, różnorodne przekleństwa zakłócały spokój adriatyckich wybrzeży cały dzień. :) To się nazywa reality-show! :)

Było o radiu, a to nie jest główna tematyka AMTV, przejdźmy więc może do telewizji... A, jak nietrudno się domyślić, telewizji poświęcony był jedynie program, ewentualnie rubryka z propozycjami redakcji, zaś w owym programie widniały tylko Jedynka i Dwójka. Przejrzałem dokładnie całotygodniową ofertę tych stacji w poszukiwaniu znajomych (lub intrygujących :)) tytułów. Oto wyniki...

Zacznijmy od programów informacyjnych. "Teleekspress" jak wiadomo (albo i nie :)) wprowadzono w 1986 roku. A więc w ramówce już był. Najważniejszą pozycję programu stanowił jednak "Dziennik Telewizyjny". Nie wiem, czy wiecie, że emitowano go kiedyś nie tylko na TVP 1, ale też na Dwójce. Przecież nie można było dopuścić, aby ktoś przypadkiem obejrzał coś innego niż półgodzinną propagandę z towarzyszem sekretarzem w roli głównej. :) Znalazłem też "Panoramę", ale tylko jedno wydanie dziennie - o godz. 18.

Dwójka zaczynała swój program późno - po południu. Jedynkę oglądać można było również rano (około 12 robiono przerwę). Pewnie część z Was to pamięta. :)

Z programów nadawanych do dziś wyszukałem magazyn rolniczy "Tydzień", "5-10-15" (wtedy emitowane na Dwójce) i... na pewno o czymś jeszcze zapomniałem. :)

W ramówce znalazł się również znany program podróżniczy Elżbiety Dzikowskiej i Tony'ego Halika ("Byłem tu - Tony Halik" - głosi napis na murze. :)). Magazyn nosił tytuł "Pieprz i wanilia" (oba wyrazy to rzeczowniki, nie myślcie sobie ;)).

Inną propozycją programową w tygodniu, z którego pochodzi gazeta, był Festiwal w Sopocie. Zamieszczono także fotkę, ale na jej podstawie bardzo trudno podziwiać scenografię. Jeśli znacie technikę, jaką drukowano zdjęcia w starych gazetach, pewnie wiecie, co mam na myśli. :)

Najbardziej jednak "zaintrygowała" mnie inna audycja. "Kto to powiedział?" - teleturniej. To musi być fajny pomysł (o ile wzięto by pod uwagę polityków itp. :)).

Teraz przejdę do innego pisemka, a właściwie wycinków z niego. Bodajże nazywało się "Sztandar Młodych". Pamiętajcie - jeśli chcecie znaleźć coś naprawdę ciekawego, zawsze patrzcie na tylną stronę wycinka. :) Tam też wyszukałem rubrykę o programach satelitarnych. Gazeta pochodziła z początku lat '90 - kiedy to, jak już pisałem, zapanowała moda na oglądanie zagranicznych kanałów. W piśmie przedstawiono oferty najpopularniejszych stacji obcojęzycznych: RTL (wówczas RTL Plus), Eurosport, Sky One, MTV i kilku innych, które już chyba nie istnieją. Można było zobaczyć wówczas słynną "Drużynę A" :) i nadawany do dziś magazyn reportaży "Explosiv". Przy okazji zastanawiam się, jaką muzykę mogło wówczas "serwować" MTV... Trudno sobie wyobrazić, że kiedyś ludzie nie mieli techno. :) Za to znalazłem znany tytuł "Night Videos". :) Szkoda, że nie miałem pisma wydanego ze trzy lata później. Wtedy pewnie mógłbym przeanalizować ramówkę Polonii 1 z jej najlepszych czasów i program stawiającego pierwsze kroki Polsatu.

I to tyle. Za miesiąc, o ile nie napiszecie do mnie, że cykl "Gazety sprzed lat" jest beznadziejny, przyjrzyjmy się nowszym czasopismom i pochodzącym z nich ofertom kanałów TV.

Majkell
Gdynia Chylonia, 27 sierpnia 2003 :)
for_am@wp.pl
www.strony.wp.pl/wp/em_soft
www.strony.wp.pl/wp/mediaboss

PS. A kiedyś szukałem jakiegoś narzędzia i znalazłem młotek owinięty w bardzo stary program TV. ;))