LOV to erotoman!
Kiedyś oglądałem sobie relację z pewnych targów erotycznych (serio!). Była tam kobieta, która poddała się pewnemu eksperymentowi. Musiała się położyć, a kucharz (na jej nagim ciele) przyrządzał różne przysmaki - banany, bitą śmietanę, trukawki, galaretkę, wisienki itp. Każdy, kto miał ochotę mógł podejść i wziąć sobie co tylko chciał - w sposób dowolny (mój język aż się palił w ustach). Po chwili z kobiety zostały zjedzone wszystkie smakołyki (oczywiście najpierw zniknęły te rzeczy, które były w strefach... no wiecie). Dlaczego o tym piszę? Hmmm... chyba jestem erotomanem... nieeee.
Dobra Jasiu, wyciągnij rączkę z portek i przygotuj się na kolejną reckę reklamy. A będzie ona dotyczyła galaretki Gellwe. Tak więc mamy sobie reklamę galaretki, ale taką dość... nietypową. Chodzi oto, że parka je sobie galaretkę. I nagle wszystko zaczyna się trząść. HA! Ale najlepsze jest teraz. Kiedy zobaczyłem kobietę (niczego sobie), która je galaretkę i trzęsie się w rytm muzy, to... się podnieciłem. Nie wiem dlaczego, ale tak zareagowałem na tę reklamę. Ot, po prostu się podnieciłem. Gdybyście widzieli, jak ona pięknie falowała, a razem z nią tej jej cyc... oczy! Tak to były oczy! Nic innego tylko - oczy!!! Jestem normalny i nie muszę się leczyć (psycholog kazał mi tak powtarzać, kiedy wątpię)!
Reklama jest super, a ja wreszcie uzmysłowiłem sobie pewną rzecz - jestem zboczkiem! I wiecie co? Dobrze mi z tym, bo przynajmniej moje życie jest barwne!
LOV
lov69@wp.pl
P.S. Oglądajcie relację z targów erotycznych! I nie kierujcie się stereotypami. To nie jest porno! To jest pokazanie miłości w taki sposób, aby każdy mógł czerpać z seksu tyle namiętności i przyjemności, ile wlezie.
P.S. 2 Czy zauważyliście, że nawet z reklamy mąki mógłbym zrobić totalną perwersję?