:: Felietony

   Sportowe
   Gwiazdy
   O Grach

 

:: Ambitne

   Ciekawostki
   Newsy
   Prasa
   Nauka

 

:: Na spokojnie

   Rywalizacja
   Wywiady
   Humor
   Zagadki
   TOP 3

 

:: Inne

   Listy
   Linki
   Czytelnicy!
   Download
   Redakcja
   Wstępniak
   Powrót do AM

 

 

DROGA DO KARIERY ?

6 października 2003 roku rozpocząłem (gdy piszę te słowa jeszcze nie, ale tak zapewne się stanie) szkolny sezon siatkarski. Ciekaw jestem swojej gry, rezultatów drużyny etc. Moja szkoła (17 LO) przystępuje do startu równolegle w dwóch "turniejach". Pierwszy to Mistrzostwa Poznania rozgrywane metodą drabinkową, a drugi Liga Siatkarska Niezrzeszonych.

W reprezentacji szkoły gram na pozycji libero (odbierający mówiąc prościej). Możecie powiedzieć, że to mało widowiskowa pozycja dla siatkarza. Po "troszku" macie rację, jednakże nie do końca. Jak powtarza mój trener: "Siatkówka jest specyficzną grą. Tutaj w porównaniu do piłki nożnej czy koszykówki są TYLKO 3 odbicia. Jedno złe przyjęcie kończy się stratą punktu". Libero jest taką osobą, która odbiera najlepiej spośród drużyny. To na niego najczęściej idą piłki, i to on jest odpowiedzialny za grę "na tyłach". Jak wiadomo - początkiem ataku jest obrona, dlatego na moich barkach spoczywa duża odpowiedzialność. Poza tym lubię tą pozycję... Uwielbiam się rzucać po nierealne do odbioru piłki :).

Może jednak przejdę do rzeczy. Zastanawiam się czy moja przygoda z siatkówką skończy się na szczeblu liceum?! Odkąd się głowiłem nad tym problemem zawsze odpowiadałem tak! Nie widziałem dla siebie miejsca w tym sporcie z dwóch prostych powodów: wzrost, bądź co bądź z 1.86m, nie osiągnąłbym za wiele. Widzieliście kiedyś tak niskiego siatkarza. Tylko libero (ale o tym później), a ja zawsze chciałem atakować, ścinać, "przygwoździć" przeciwnika do parkietu! Druga sprawa to mój dosyć niski wyskok. Z takimi nie-atrybutami nic bym nie osiągnął, ale... No właśnie pozycja libero jest dla mnie wprost stworzona! Nie potrzebuję wyskoku, a wzrost mam w sam raz. Krzysztof Ignaczak, libero Polskiej Reprezentacji Polski ma 1.88 m! I jeszcze jeden argument mówiący za: czucie piłki przy odbiorze. Więc czy mam szansę? Ano pożyjemy zobaczymy!

{Timon: Masz i to duże. Nie martw się warunkami fizycznymi. Pomyśl chociaż o niektórych koszykarzach w NBA, którzy czasem nie mają 170 cm. Akurat nie mogę sobie przypomnieć konkretnego nazwiska. Chyba Charles Barkley nie był zbyt wysoki. Również mój ojciec, niegdyś wicemistrz polski w siatkówce, nie należał nigdy do gigantów.}

Tak jak wspomniałem 6.10.2003 rozpoczynam sezon. Pierwszym przeciwnikiem LO "Maria Magdalena". Tak naprawdę na postawione pytanie odpowiem pod koniec sezonu. Zobaczę jak przeżyłem te wszystkie mecze, co osiągnąłem, i czy w ogóle jeszcze kręci mnie gra w siatę. I oczywiście najważniejsze: czy nie zawaliłem szkoły! Myślę, że z tym ostatnim sobie poradzę, choć przypuszczam, że będę musiał nieźle przesiadywać przed biurkiem! Życzcie mi szczęścia!!!

{Timon: Trzymam za Ciebie kciuki! :) }

Publo

publo17@go2.pl
pabllo17@wp.pl