„Wieża snów”

Moja postać na sesjach przeżyła już przygody w wielu miejscach. Oglądałem już inne wymiary, spotykałem się z przybyszami z kosmosu, zwiedzałem ruiny pradawnych świątyń, byłem w miastach podziemnych, wpadłem nawet w pętlę czasową, jednak jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się trafić do świata snów. Ten fakt mnie zastanawia, przecież miejsce takie musi oferować nowe możliwości, zabawne postacie, dziwnych przeciwników, itd.

Ilu Mistrzów Gry zdecydowało się na prowadzenie przygód w takim miejscu? Jeśli jeszcze tego nie robiłeś a masz na to ochotę przeczytaj ten tekst do końca.

Główne problemy ze światem snów są diametralnie różne dla Graczy i MG. O ile Gracz zazwyczaj martwi się o to, jak zabrać ze snu zdobyte przedmioty to Prowadzący zastanawia się, jak postacie do snu wysłać.

Najprostszym sposobem dla MG, lecz wcale nie najlepszym, jest zwykłe zaśnięcie. Sposób ten ma jednak sporo wad. Najważniejsza z nich to, „dlaczego cała drużyna ma jeden sen?”. Problem ten jest często ignorowany przez Misiów, co może spowodować niemiłe konsekwencje. Drużyna, która doświadczyła takiego wspólnego snu na pewno nie uzna tego za rzecz normalną i zacznie węszyć, szukać osoby odpowiedzialnej za to, co się stało. Owszem może to dać pomysły na przygody, ale... Pewnym niebezpieczeństwem jest to, iż drużyna może rzucać się na każdego napotkanego maga, bądź też osobę, która będzie się zachowywała „dziwnie i tajemniczo”. Z doświadczenia wiem, że takie coś potrafi zepsuć niejedną kampanię.

Inną metodą jest zadanie zlecone przez maga, który przenosi drużynę do świata snu. Ten sposób, co prawda rozwiązuje problem przenoszenia przedmiotów, lecz na dłuższą metę jest nieefektywny. Można go wykorzystać raz, góra dwa razy. W końcu ilu magów może coś takiego umieć i na dodatek przenosić innych do krainy Morfeusza na każde ich życzenie? A gracze raz odwiedziwszy takie miejsce mogą zechcieć kiedyś wrócić do niego, tak dla przyjemności.

Dlatego też proponuję wam inne rozwiązanie. Czemuż to do świata snów nie można by dostać się zwyczajnie, przez bramę? Brzmi dziwnie, prawda? Warto jednak przeczytać. Na ten pomysł wpadłem po przeczytaniu książki „Odkupienie Althalusa”, której autorzy to David & Leigh Eddings. Sam budynek, jaki można znaleźć w tej książce został przeze mnie zmodyfikowany.

Jedyna stała brama do świata snów znajduje się w „Wieży snów”. Została ona stworzona przez pewnego czarodzieja, który zapragnął kontroli nad innymi żywymi istotami. Najprostszą do tego metodą wydały mu się sny. Wiadomo, że człowiek dręczony koszmarami zrobi wszystko, aby te koszmary się skończyły. Wiedział to także ów mag. Budynek stworzony przez niego jest unikatowy. Nikomu nigdy nie udało się powtórzyć tego wyczynu a ci, którzy spróbowali zaginęli w tajemniczych okolicznościach. Wracając jednak do sprawy Wieży... Znajdowała się ona wszędzie i nigdzie zarazem. Już wyjaśniam. Wszędzie, dlatego że znajdowała się ona w miejscu, w którym zażyczył sobie jej właściciel. A nigdzie, gdyż nikt inny nie mógł jej zobaczyć ani bez pozwolenia się w niej zjawić.
W Wieży znajduje się mnóstwo drzwi. Większość prowadzi do zwykłych pomieszczeń, w końcu budynek ten służy także za mieszkanie. Jest jednak także dwoje drzwi, które nie prowadzą do pomieszczeń. Jedne z nich prowadzą do snów żywych istot. W momencie przekraczania progu decyduje się do czyjego snu chce się trafić. Po przejściu tych drzwi jest się także panem snu i można go dowolnie zmieniać.
Drugie drzwi prowadzą do prawdziwej krainy Morfeusza. Jest ona wypadkową wszystkich marzeń i koszmarów sennych, jakie kiedykolwiek były, lub będą. Tutaj nic nie jest takie samo jak w normalnym świecie a osoba, która tu wejdzie nie ma nad tym światem żadnej władzy.
Żadne z tych drzwi nie mają określonej wielkości. Zmieniają się w zależności od tego, ile osób przez nie przechodzi i w jaki sposób (pieszo, czy też np. wozem – o szerokość korytarzy w wieży nie należy się martwić; wóz się zmieści). Ten sposób podróżowania jest o tyle dobry, że można z jednego świata do drugiego przenosić wszystkie przedmioty, jakie się tylko znajdzie.
Inną ważną „cechą” Wieży są okna. Oprócz tego, że widać przez nie każdy zakątek świata rzeczywistości, można przez nie spoglądać także do snów i w ten sposób asekurować osoby, które przeszły przez drzwi.
Jak tą wieżę znaleźć? Nie jest to łatwe zadanie. Nie do mnie też należy wyjaśnienie tej zagadki. Mogę wam jedynie powiedzieć, iż pierwotny właściciel wyrzekł się swojego Domu a Wieża w tej chwili poszukuje nowego właściciela. To nie Ty masz ją znaleźć, lecz doprowadzić do tego, by to Ona szukała Ciebie...

Sądzę, iż pomysł przedstawiony przeze mnie wart jest rozważenie. Mimo, iż pierwotnie stworzyłem go z myślą o EarthDawnie, to jednak można go wykorzystać go w każdym innym systemie, choć trochę związanym ze światem fantasy. Spróbujcie sami....

Ghost



©RPG Chamber 2003