<<< Słowem wstępu : Wasze wiersze : Wiersze wieszczów : Śpiewnik : Linki : Listy : Na do widzenia : AM >>>


<<< Faramir: "Przy świetle księżyca..." >>> 


Pamiętał dobrze piękne jej oczy,
Jej roześmiane wspominał lica,
I uśmiech cudny, poważny niczym
Srebrzyste nici światła księżyca

Zatańczył wraz z nią niejeden taniec.
Nie można słowem tego opisać,
Co razem czuli, gdy do komnaty
Wtargnęło nagle światło księżyca

On ją pokochał, a ona jego.
Miłość tak wielka i malownicza
Sprawiła wtem że - nie bacząc przeszkód -
Poszli przed siebie w świetle księżyca

Osiedli w lasku, starym a mądrym.
Co tam czynili - ich tajemnica,
I tak tam żyli, dni ledwie kilka
Co noc się tuląc w świetle księżyca

Lecz tu się kończy część romantyczna,
Przecięła miłość zła kratownica
Zazdrosny amant pana powiesił,
A pannę zerżnął w świetle księżyca

Ta go musiała za męża pojąć.
Los jej jednego syna zapisał
Lecz włosy jego calutkie były
Skąpane w srebrnym świetle księżyca...

X 2003

<<< poprzednia strona                                                          następna strona >>>

<<< Periodyk Poetycki, numer 2, świąteczny 2003 : periodyk-poetycki@pf.pl >>>