|
Wstępniak #12
Święta Bożego Narodzenia. Grudzień. Zima. Śnieg. Choinka. Wigilia. Tak.
Wprawdzie czytacie to w grudniu, ale ja to klecę w ... upps, nie tak miało być :) Ale może...
Klimat. Konwencja. Co to jest?
Przede wszystkim jest to coś, co nieczęsto udaje się autorowi umieścić w swoim tekście :) Ale jeśli jest, to... co to właściwie znaczy? Czy trzeba koniecznie opisywać stare domy z ich drewnianymi, staroświeckimi meblami i piwnicami pełnymi duchów? Czy może umieścić akcję właśnie podczas Świąt, gdy mogą się zdarzyć zupełnie niespodziewane rzeczy? Niekoniecznie.
Ja przypuszczam, że można stworzyć klimatyczny tekst, gdy autor dokładnie zna zagadnienie, o którym pisze; jest ono mu bliskie. Wręcz widzi przed oczami to, chce opisywać i nie musi nic wymyślać; wszystko już jest gotowe, "wymyśla się samo", wystarczy tylko przetransponować to na słowo pisane. Ale to nie jest takie proste.
Nie da rady się wczuć w każdą konwencję, dobrze się czuć w każdym klimacie; wiadomym jest, że coś jest nam bliższe, a coś dalsze. Nie wyklucza to faktu, że możemy napisać dobry tekst wymyślając go "samodzielnie", po kawałku, mozolnie wymyślając imiona, osobowości, dialogi i wzorki na ubraniach. "Fachowiec" i/lub osoba obdarzona talentem stworzy i tak ciekawe opowiadanie z tego, ale niekoniecznie powiemy o nim "klimatyczne"...
Tak możnaby rozważać długo; ale przecież są ciekawsze rzeczy od tego do czytania :) Opowiadania w tym kąciku chociażby :)
Miłej lektury i pozytywnych klimatów świątecznych!
Mariusz Saint
mariuszsaint@interia.pl
storytellers@poczta.fm
:::: ^^ do góry ^^||
|