A JA SŁUCHAM IRONÓW

Jestem ciekaw jednej rzeczy: Co mi zrobią, jak im powiem tak: Jestem dresem, workowcem, skejtem, czy kim tam chcecie i słucham metalu. Słucham IRON MAIDEN i innych dobrych zespołów metalowych i podobają się ich piosenki. Teraz właśnie zastanawiam się, od kogo najpierw dostałbym wpier....znaczy chciałem powiedzieć, że po mor..twarzy, od workowców, czy "metali"... Myślę, że gdyby tak miało być, to nic by mi nie groziło, bo ja uważnie dobieram sobie przyjaciół i z ich strony nic złego mi by się nie przydarzyło. No ale do czego to ja zmierzam. LUDZIE!! Nie utożsamiajcie muzyki z ubiorem, czy też fryzurą. To, że ja nie jestem klaunem (Bez obrazy prawdziwi metale) w czarnej koszulce, spodniach, glanach i nie mam plecaka poobwieszanego naszywkami Ironów, kredek, childrenów i czego tam chcecie (Nie mówię, że to źle mieć naszywki na plecaku, czy tam ubierać się na czarno, po prostu ja tak nie robię), to nie znaczy, że nie mogę sobie posłuchać metalu. Nie jestem metalem, ani tym dreche m, czy skejtem. Ubieram się jak każdy inny, jestem krótko (ale nie na pałę) ostrzyżony i po prostu nie wyróżniam się z tłumu. Dlaczego o tym piszę?? Bo z powodu mojego wyglądu nie powinienem słuchać metalu (przynajmniej niektórzy tak myślą). To nie jest śmieszne, bo tak rozumują i młodzi, i starsi, i dorośli. Dam wam przykład pewnej sympatycznej rozmowy, którą odbywaliśmy kiedyś z kolegami na lekcji angielskiego. Otóż był sobie prawie koniec roku szkolnego i rozmawialiśmy sobie z babką o niczym. W końcu zeszło na muzę.

babka: A jakiej wy muzyki słuchacie?
Parę osób: Hip Hop
Kilka dziewczyn: Ich Troje
babka: Ja tak słyszałam kiedyś o tych zespołach, co ich Piotr słucha (Piotr to jedyny metalowiec w naszej klasie) Tylko ubierają się na czarno i są w ogóle nietolerancyjni dla świata. W tych tekstach ich piosenek nie ma ani trochę nadziei, jakiejś tolerancji...
Ja: Ja też słucham takiej muzyki jak Piotr i nie uważam tych tekstów za nietolerancyjne, czy cuś takiego.
babka: Tak? Też słuchasz takiej muzyki? A nie wyglądasz....
--K U R T Y N A--

W tym momencie babka mnie osłabiła. To już naprawdę trzeba "wyglądać", jak się słucha i lubi metalu??? Jak pisałem w moim porzednim arcie, jestem fanatykiem zespołu Pink Floyd, ale nie jest to jedyna kapela, której słucham. Wszystkim, którzy nie wierzą, że niepozorni ludzie mogą słuchać cięższej muzyki powiem: A JA SŁUCHAM IRONÓW....

Publius

PS: Chętnie podejmę polemikę nt. dziwnego rozumowania ludzi (publius@poczta.onet.pl).
PS2: Dresi, skejci, nie przysyłajcie mi bluzg (ani wąglika) na skrzynkę :-)))
PS3: Na głupie maile - nie odpowiadam.
PS4: Podczas pisania słuchałem:
-Prowler (IRON MAIDEN, Iron Maiden)
-Two Minutes To Midnight (IRON MAIDEN, Powerslave)
-Hallowed Be Thy Name (IRON MAIDEN, The number of the beast)
-Comfortably Numb (Pink Floyd, The Wall)
-One of my turns (Pink Floyd, The Wall)
-Several spices of small furry animals gathered together in a cave and groovin' with a pict (Pink Floyd, Ummagumma)
-Never, never comes (Classix Nouveaux, LP III)
PS5: Jak ktoś fanatycznie słucha (tak jak ja) Pink Floyda, to niech napisze.
PS6: Nie dziwcie się, że tyle zdążyłem wysłuchać podczas pisania krótkiego arta. Jak słyszę w głośnikach dobrą muzykę, to wolniej piszę, powaga.