*** AUTOBIOGRAFIA ***
A to będzie nowość. Mój pierwszy art, oprócz recki pod xywą Michael, w AMMZ (action mag musik zone) będzie utworem hip-hopowym :P Nie słucham takiej muzyki (?), ale wiem jaki jest poziom niektórych piosenek. BTW: Ostatnio słucham sobie wieczorem radia (zdaje sie ELKI) i leci kawałek hip-hopowy z refrenem:
"To ja i moi ludzie, tak jak ty i twoi ludzie" może jestem mało inteligenty, ale nie zrozumiałem tej przenośni. Dobra koniec gadania. Zabieramy się do pisania ;)
Autobiografia Miękkiego Spod Jedynki.
Tak zaczęła się moja życiowa przygoda, na dworze było ciemno i do dupy pogoda.
Pamiętny luty '88. roku, na ulicy nie uświadczyłeś wtedy tłoku.
Głogów - wiocha jakich mało, ludzie w domach siedzieli i nic się nie działo.
Przyszedłem wreszcie na świat, tak szczeże mówiąc nie wiem dokładnie jak.
Ale jestem i do Was rapuje tak:
Po narodzinach długo chorowałem. Zapalenie płuc, grypa wszystko to już miałem.
Nie było łatwo, ale przetrwałem. K***, jestem zaj***.
Od najmłodszych lat zamiłowanie do muzyki miałem, kiedyś nawet ojcu gitarę połamałem. (bed madafaka)
Talent i duże zdolności wykazywałem. Na efekty nie trzeba było długo czekać: do szkoły muzycznej się zapisałem.
Sześć lat w klasie skrzypiec. Nie było łatwo, ale przetrwałem. K***, tylko dyplom dostałem.
Wreszcie ciężkim graniem się zainteresowałem. Na początku Piersi, Offspring i Kazik po nich postanowiłem troche mocniej się zabawić.
Kilka Metalliki albumów, teraz nie mogę słuchać tych rumunów. Staracili zupełnie urok swój z przed lat. Niech głowy im utnie KAT.
Następnie nadeszła era Childrena. Chłopaki z Finladnii niejednemu true, grim metalowi już podpadli.
Dla mnie jednak zawsze będą przepięknej muzyki mistrzami.
Death niedawno stanął przed moim domowymi wrotami. Zapukał sam Chuck z piekielnej otchłani.
Podał mi swoją pierwszą płytę studnyjną i wtócił z tamtąd skąd przyszedł.
Dużo też czytam wolnych chwilach. Szczególnie raz na kwartał.
Wtedy to Dr Slump się ukazuje. Po jego lekturze w oczach krew mi buzuje. To wszystko ze śmiechu.
Człowieku. Przeczytaj choć raz a docenisz me słowa Dr. Slumpa nigdy nie przestaniesz kupować.
K***, ale ze mnie hardcorowiec.
Kończąc, chciałbym wyrazić moje skromne zdanie: Słuchaj metalu, nic ci się nie stanie.
PRZYJECHAŁ GONIEC I SONGA KONIEC.
psx.To jest moja prawadziwa biografia.
psx.2. Mam taki pomysł, żeby zamiast now play'ów pisać swój ulubiony dowcip. Więc ja jako proidir..... eee... Ja zaczynam:
- Panie hrabio, ale pan świetnie tańczy!
- Bo ja się w tańcu nie pier***.
- Panie hrabio! Ale z pana ham!
- No i ch**!!