Sweet Noise - Czas Ludzi Cienia
Czwarta długograjka jednego z najznamienitszych zespołów naszej sceny metalowej, była dopieszczana w studiu prawie 2 lata. Cały zespół włożył w nią wiele pracy i energii, a przynajmniej tak twierdzi. Chyba wszystkim wiadomo, że Sweet Noise postanowił popchnąć styl własnej muzyki na inny tor, porzucić trashowe brzmienie, jakie dane nam było słyszeć na poprzednich płytach i zająć się czymś zupełnie innym. Zatrudniono DJ'a , dodatkowych gitarzystów na koncertowe parie, którzy przy okazji stali się swoistym symbolem grupy. O ludziach "X" mowa oczywiście.
Jednych nowy materiał zwala z nóg, innych także, choć nieco w innym znaczeniu ;) Jest to płyta po prostu wypchana elektroniką, bitami, samplami i zabawami z programami muzycznymi. Czystych gitar i perkusji jest bardzo mało, wiele dźwięków kojarzy się z techno-party, czy innym bajorem. Mnie również się to nie podoba, ale płytę cenię za co innego. Mianowicie za przekaz, a ten jest naprawdę trafny i szeroki. Autorem wszystkich tekstów jest Glaca, frontman zespołu, który przyznam, że pisze z płyty na płytę coraz lepiej. Razić mogą wulgaryzmy, a nawet ich nadmiar w niektórych miejscach, ale skupiając się na rzeczywistych wartościach możemy z tych 68 minut muzyki wynieść bardzo wiele.
Wstępem na krążek jest króciutki utwór "System", który w zasadzie wprowadza w tematykę płyty, czyli obwinianie rządu, ustroju i oszustw ludzkich o całe zło tego świata. Wszystkie piosenki prezentują dość wyrównany poziom, a z reguły zaczynają się od spokojnego wstępu, podczas którego Glaca śpiewa, bądź deklamuje, a pod koniec panowie wreszcie dają DJowi wytchnąć, biorą gitary w łapy i zaczynają grać tak, jak fani Sweet Noise tego oczekiwali. Z ciekawszych i bardziej żywiołowych utworów wyróżniłbym N.U.E.R.H.A; Dzisiaj Mnie Kochasz, Jutro Nienawidzisz; Nie Było; Patrz; Gdzie Jesteś; Z Ukrycia i Cienia; i Manipulacja. Reszta prezentuje dość niski poziom muzyczny, okazalej prezentuje się strona liryczna, ale to za mało. Kompletnymi pomyłkami są dwie ostatnie kompozycje, które moim zdaniem są typowymi zapchajdziurami, albo chęcia pokazania fanom nie_wiem_czego. Mowa o "Showshit", czyli deklamacji własnoręcznie napisanego tekstu przez jednego z fanów, który jest wręcz tragiczny (I tekst i sam Thomas). Jak wszyscy fani SN są tacy, to ja podziękuję... Ostatni utwór to "Czas", który jest zwykłym 3minutowym popisem, a raczej popiskiem DJa Kostka. Żenada.
Płyta jest godna uwagi, niemniej jednak nowe oblicze Sweet Noise rozczarowuje. Strona liryczna na bardzo dobry, muzyczna na dopuszczający z plusem. No, chyba, że kogoś kręcą zabawy DJa przez wszystkie utwory, zamiast zwykłych instrumentów. Cena płyty może tylko zachęcać, w kraju jest do nabycia za ok. 28zł, miłym prezentem jest również teledysk do "Dzisiaj Mnie Kochasz, Jutro Nienawidzisz". Ocenię płytę, tak jak ja ją widzę, fanatycy starego Sweet Noise mogą odjąć śmiało około... 5 oczek.
Do zobaczenia na Woodstock!
MOJA OCENA: 8 / 10