Na płycie znajdują się utwory napisane przed rokiem 1986 i znajdują
się one w wersjach live, czyl z udziałem publiczności. Płytka jes po
prostu jedwabista ;). Bruce zapowiada przed wykonaniem każdą piosenkę.
Utwory wchodzące w jej skład to:
1. The number of the beast (4:54)
Utwór, przez który Maideni byli błędnie posądzani o satanizm. Utwór ten
stał się firmówką otwierającą większość koncertów. Otwierające utwór
słowa
Woe to you, on earth and sea,
for the Devil sends the beast with wrath,
beacause he knows the time is short...
Let him who hath understanding reckon the number of the beast
for it is a human number,
its number, is six hundred and sixty six
powinien znać każdy szanujący się fan zespołu. Jednym słowem kult i
bomba!
Ocena: 10/10
2. The trooper (3:55)
Kolejny bardzo dobry utwór, publczność chętnie pomaga wokaliście. Oprócz
wokalisty świetny klimat tworzą tu gitary i perkusja.
Ocena: 9/10
3. Prowler (4:15)
Piosenka z debiutanckiej płyty Ironów. Charakterystyczne rozpoczęcie,
gitarki na przemian z perkusją. Kolejne wielkie dzieło.
Ocena: 9+/10
4. Transylvania (4:25)
"
Transylvania", to kolejny utwór z pierwszej płytki "Żelaznej
dziewicy". Utwór w pełni instrumentalny, czyli bez wokalisty.
Miło się słucha, ale nic nadzwyczjnego to nie jest.
Ocena: 7/10
5. Remember tomorrow (5:52)
Ach, kolejne dzieło z debiutanckiego albumu naszych idoli. Tym razem
mamy do czynienia z bardziej spokojnym utworem. W utworze wtedy, kiedy
wokalista śpiewa instrumenty grają bardzo cicho i powoli, natomiast,
gdy wokalista przerywa, to gitarzyści i perkusista zaczynają ostrą
jazdę ;).
Ocena: 8+/10
6. Where eagles dare (4:49)
Utwór z płytki "Piece of mind". Dla mnie jest troszkę nużący, taki
typowy średniak.
Ocena: 7/10
7. Sanctuary (4:53)
I znowu mamy utwór pochodzący z nieśmiertelnego CD pt. "Iron Maiden" ;).
Piosenka jest jedwabista, co ja będę tu więcej pisał :). Bruce nawiązuje
podczas niej kontakt z publicznością, normalnie czujemy się jak na
prawdziwym koncercie.
Ocena: 10/10
8. Running free (3:48)
Zgadnijcie, z której płytki pochodzi ten utwór? Tak, to krążek pt. "Iron
Maiden". Dobrze się składa, że na tym CD jest tyle utworów z tej
płytki, bo wielu ludzi jej nie zna, a potem źle ją ocenia patrząc tylko
na datę jej wydania. "Running free" trzyma dobry poziom płytki.
Szczególnie na uwagę zasługuje wysoki udział publiczności w utworze
- i znowu czujemy się jak na prawdziwym koncercie, zapominając,
że to tylko CD.
Ocena: 7+/10
10. 2 minutes to midnight (5:37)
No i wreszcie jeden z moich "de bestów". Tej piosenki z płyty
pt. "Powerslave" nie można nie znać. Charakterystyczne wejście
gitarkowe na początku. Atmosfera podczas taj piosenki jest super. Publiczność
odśpiewuje za każdym razem wraz z wokalistą magiczne słowa "two...,
minutes..!, to midnight...!" Normalnie dzieło sztuki ;).
Ocena: 10/10
11. Iron maiden (5:24)
No i znowu powrót do korzeni, czyli do debiutanckiego albumu grupy.
Piosenka jest tak kultowa, że nie może być fana "dziewicy",
który jej nie zna. Publiczność tutaj również mocno się angażuje, jednak
już nie tak żywiołowo jak w "2 minutes...". Świetny jest
też moment, kiedy Bruce nawołuje, żeby ludzie trochę bardziej się "wydarli".
O dziwo słowa te poskutkowały w dalszej części utworu :).
Ocena: 9+/10
12. Hallowed be thy name (7:51)
Ostatni utwór na płytce pochodzący z albumu "Number of the beast".
Podczs utworu publiczności praktycznie nie słychać, ale po jego zakończeniu.
Słyszymy gromkie brawa i skandowane przez jakieś dwadzieścia sekund
słowa "Maiden, Maiden".
Ocena: 9/10
Pora na pewne podsumowanie. "A real dead one" jest płytką,
którą musicie posiadać w swojej kolekcji. Płytki koncertowe Maidenów
są według mnie jednymi z najlepszych CD' ków jakie ujrzały światło dzienne.
Na takich płytach nie ma WOGÓLE słabych utworów. Na koncertówkach Maiden
możemy się poczuć jak na prawdziwym koncercie, a ta płytka tylko potwierdza
to stwierdzenie. Drodzy czytelnicy - nie ważne jakim sposobem, najlepiej
legalnym ;), zdobądźcie tą płytkę, jeśli jej jeszcze brakuje w waszej
kolekcji!
Płyta powstała w składzie:
Wokal: Bruce Dickinson
Gitara basowa: Steve Harris
Gitara elektryczna: Dave Murray
Gitara elektryczna: Janick Gers
Perkusja: Nicko McBrain