Do Redakcji list otwarty cd.

Rewolucja rozpoczęta! Prawdziwi czytelnicy Kącika Muzycznego w Action Magu! Łączmy się, piszmy, uzdrówmy nękany ostatnio przeróżnymi infekcjami i skazami Kącik Muzyczny. Pierwszy znak, że "coś się wreszcie dzieje" dał Axel artem pt. "Do redakcji list otwarty" gdzie poruszył jedną z ważnych spraw, a mianowicie sprawę redaktora +iommiego+. Dziś czuję się zobowiązany kontynuować jego dzieło, co też czynię. Pragnę, by szanowna Redakcja w osobach HEXa2000, The Last Childa, Księcia Palownika, Groovcia, no i przede wszystkim +iommiego+ wzięła sobie do serca prośby, uwagi i skargi głosu ludu, który dziś chciałbym reprezentować. Ludu, który ostatnimi czasy coraz dobitniej woła o zmianę, o lek. Woła o to, by w Kąciku Muzycznym wróciła stara, miła atmosfera, by znów pisano O MUZYCE i na JEJ TEMAT. By było CO CZYTAĆ i nad czym MYŚLEĆ. Dziś skupić się pragnę, na tym co kiedyś było, ale z biegiem czasu się popsuło. O poziomie i atmosferze w "Muzyce". Zapraszam dalej, do tego co moim zdaniem jest "nie tak".

RECENZJE

Drogi HEXie. Miesięcznie dostajesz całe masy recenzji, to nie ulega wątpliwości. Pod tym względem Kącik Muzyczny zajmuje bezapelacyjnie 1 miejsce wśród Action Magowych cornerów. Ale czy warto iść na ilość kosztem jakości? Kilka miesięcy temu obiecywałeś zaostrzyć selekcję, zmniejszyć dziurki w sicie. Ale o dziwo, zauważyłem procedurę całkowicie odwrotną! Od kilku ostatnich wydań jestem świadkiem wręcz tragicznego obniżenia poziomu pisanych przez czytelników recenzji. Przykłady idą w dziesiątki, ale przytoczę tylko 2, lub 3. Recenzja płyty "Follow The Reaper" grupy Children Of Bodom napisana przez Fenrira. Szanowny autor dał ocenę hańbiącą dzieło, czyli "3",a dlaczegóż? Otóż oczekiwał BLACKOWEGO materiału! Jak wiadomo, CoB oczywiście blacku nie gra, ani nie grało (no, prawie), dlatego nasz kochany Fenrir się zawiódł - stwierdził, że fini to "zespół dla dwunastoletnich dziewczynek piszących wypracowania z religii i chodzących na wszystkie możliwe pielgrzymki (oraz takich dających się obrażać skejtom). Omijajcie tę płytę jak i Children of Bodom, bo to cioty bez talentu, kochające kasę, a nie muzykę.". Oczywiście to jest prawda, tak jak i ta, że Enya gra techno. Ale nic, jakoś przebolałem, zrozumiałem żal autora, za "stracone" pieniądze. Jednak to co przeczytałem w KMie#30 woła o pomstę do nieba. Kolejny "nawrócony", tym razem Imperator, który napisał recenzje po to by zaszczycić swą 10-letnią personę tym że, tu cytat " Jestem chyba jedyną osobą oprócz Chainsawa i Fenrira, która krytykuje Children of Bodom na łamach kącika! Jestem z tego dumny:) " , oraz wygłosił bardzo rzetelne zdanie na temat materiału zawartego na płycie, po którym chyba każdy pobiegł z jęzorem na brodzie do sklepu. - "Później kiedy poznałem inne zespoły, coraz bardziej nie lubiłem tego albumu. Muzykę na tej płycie nazwałbym pop-metalem. Czemu? Bo to jest taka komercyjna papka przeznaczona dla nastolatek, które nie mają się przy czym masturbować ,więc wieszają se plakat Alexiego i robią wiadomo co.". Ja się, kurwa, pytam co ta recenzja robi w Kąciku Muzycznym??? To jest kawał gówna, a nie recenzja! Drogi HEXie, czy naprawdę dostajesz kilka recenzji miesięcznie, że musisz zamieszczać takie miernoty? Już wiele osób o to apelowało. Ostatnim typem recenzji, które w tak szanowanym kąciku się dość często znajdują są tzw. "recenzje", w których autor przez 95% tekstu pisze, jak biegał od sklepu do sklepu i szukał, potem jak go kumpel męczył, żeby mu pożyczył, a na samiutkim końcu coś w stylu " a płyta jest fajna, szybka żywiołowa. Podoba mi się. To na tyle." Czasem się zastanawiam, czy nie puszczasz czegoś takiego, żeby zakpić z autora. Chyba celem recenzanta powinno być przedstawienie materiału na płycie, własne odczucia i opinie, na temat tego co jest usłyszał. A tu taki bigos. Za przykład niechaj posłuży recenzja "Brave New World" autorstwa S-Nicka z KM#14, czy choćby czysta parodia recenzji tchnąca aż niezdolnością do złożenia jednego logicznego zdania, jaką przedstawił nam w KM#34 Freezing Moon. Chodzi o teledysk Linkin Park (Crawling). Proszę HEX, zrób coś wreszcie z tym. Naprawdę zrób. Przecież w każdym wydaniu jest ponad 20, czasem 30 recenzji, a mogłoby być 2 razy mniej, ale za to jakich. Przykładem mogą być Shagrath, kaRel i TLC, którzy po prostu wiodą prym wśród recenzantów, powinniśmy wszyscy brać z nich przykład. Wiedzą o czym piszą i umieją to przekazać. Owacje na stojąco i z przytupem! Ostatni raz błagam, nie zamieszczaj recenzji, które są recenzjami TYLKO z nazwy...

ANTAGONIZMY

Jedynym plusem, ostatnich miesięcy to dość widoczny zanik artykułów na temat wojny hip-hop vs. metal. Albo czytelnicy trochę zmądrzeli, albo redakcja nareszcie przestała puszczać te wypociny. Dziękuję za to w imieniu czytelników chcących poczytać o muzyce, a nie nieuzasadnionych bluzgów dwóch stron. Ale w miejsce tego, jakby mało było, pojawia się nowy problem. Pozerstwo. Ostatnio weszła do działu "Artykuły" masa tekstów na ten właśnie temat. Pojawia się nowy, wręcz idiotycznie głupi temat. Dobitniej zapoczątkował go chyba Athyad , swoim bezmyślnym artem, którego fragmenty cytuję: "Nie wiem czy to tak fajnie iść np. ulicą w koszulce Mayhemu i spotkać czarnego od góry do dołu człowieka, z toną żelastwa, ćwiekami, długimi włosami i naszywką Nirvany na plecaku..." . No i co? Przeszkadza to komuś? Przeszkadza mu to, że ten właśnie gość, z opisu wyglądający na oldskula, słucha legendy? Pewnie nasz bohater Athyad zabiłby go, gdyby mógł, no bo to jest przecież skaza. Ale za chwilkę będzie chciał niczym Adolf niszczyć i grabić... ""GOTYK POWINNO SIĘ ZNISZCZYĆ DOSZCZĘTNIE!!! TAKI RODZAJ MUZYKI NIE MA PRAWA ISTNIEC!!!" HEXie. Miałbym gorącą prośbę, byś zamieszczał arty, które, jak już coś krytykują, to konstruktywnie, a nie bezmyślnie, dobrze? Wojnę ciągnął +iommi+, pisząc o kindermetalach z naszywkami Vadera i SlipKnota na plecaku. No rzeczywiście. To przecież SZCZYT pozerstwa!!! Przecież ten człowiek UDAJE metala, pozoruje go, chce się popisać przed dziewczyną, bo oprócz np. Vadera słucha SlipKnota. Wstyd i hańba, szanowna Redakcjo.

ATMOSFERA

Ostatnim już chyba mankamentem ostatniego półrocza jest totalny zanik przyjaznej atmosfery, jaka miała miejsce w Kąciku Muzycznym chyba od zarania dziejów. Wszystko głównie dzięki wyżej wymienionym wojnom i tekściarzom. Ale nie to jest najsmutniejsze. Najsmutniejsze jest to, że redakcja zamiast przeciwdziałać takiemu obrotowi sprawy, jeszcze PODSYCA to co zaczyna wrzeć. Mam tu głównie na myśli szanownego +iommiego+. Chłopak pisał kiedyś naprawdę super recenzje, a teraz zwyczajnie się zeszmacił i chce być jak najbardziej true & necro. Taka jest prawda, która mnie niezwykle boli.

Wszystko mogłoby być po staremu. Dobre i niezłe recenzje, ciekawe artykuły, konstruktywne polemiki. Miły klimacik mrocznego kącika. Wszystko zależy od postawy redaktorów, którzy mam nadzieję, wezmą sobie choć troszkę powyższy tekst do serca i pomyślą nad poprawą zepsutego wizerunku. Bo to jest możliwe, wystarczy tylko chcieć. Możemy niemal najstarszy kącik Action Maga z powrotem wyprowadzić na wyżyny. Czytelnicy robią swoje, teraz błagamy redakcję o wyplenienie z "Muzyki" chwastów, za co z góry pragniemy podziękować.


darqgreq

Słuchałem :

In Flames – Reroute To Remain LP

Children Of Bodom – Hatebreeder LP