dlaczego płyty są tak drogie
Dlaczego płyty są tak drogie? To pytajnie gnębi mnie odkąd pamiętam. Dlaczego za taką płytkę muszę zapłacić jakieś 55 zł? Wszak czysta płyta kosztuje niecałe dwa. Co? Wytwórnia, artyści, tak? Mam to gdzieś. Zarzucają piratom, że kradną, a sami co robią? Skoro taki pirat z kosztem produkcji schodzi poniżej 5 zł, a sprzedaje za 20, to oni też tak mogą. Dobra, wiem, jeszcze te pieprzone wytwórnie, kasa dla artystów. Ale czy nie jest możliwą zniżenie się poniżej 35 zł? Ostatnio nabyłem płytę Ski Składu za 30 zł (oryginał). Im się udało, to dlaczego taki CoB kosztuje 60, MayheM tyle samo, wszystko kur@# tyle kosztuje. Dla mnie ci wszyscy dystrybutorzy razem z artystami to pieprzeni ździercy. Złodzieje, ob. jak to nazwać. Tylko się na szczyt wybiją i już ich płyty kosztują tyle, że mogę sobie o zakupie pomarzyć. Niby mogę kasetę kupić, wiem. Ale po kilkudziesięciu przesłuchaniach się "zjeżdżają" i jakość dźwięku jest fatalna (pominę, że nawet na początku nie jest dobra). Poza tym ciągłe przewijanie itp. Właściwie narzeka się na niską sprzedaż, że fonografia "schodzi na psy". Mogę dać sobie coś obciąć, że gdyy albumy potaniały ludzie chętniej sięgaliby po płyty. Mój kolega kiedyś odpowiedział, zapytany o jakąś składkę- 2,50 piechotą nie chodzi. Kurwa, racja. W domu nie ma chleba, choroba jest jeszcze większym obciążeniem budżetu. I jak myślisz, za co on (i wielu takich jak on) ma kupić płytę ? Mówisz, żeby cierpliwie zbierać, a być uczciwym. Jeśli tak myślisz, to jesteś śmieszny. Co, mam odkładać miesięcznie z trudem zebrane 5 zł, aby po roku kupić sobie coś. Właściwie to dla mnie ci wszyscy producenci czy jak się tam zwą niczym nie różnią się od piratów. Wyzywasz piratów, a nie pomyślałeś, że dla niego to sposób na życie? Żeby mógł sobie kupić ten piepszony bochenek chleba. Ja wiem, że większość to zwykłe łachy, ale na pewno są tacy, jakich wymieniłem. W ogóle to nie wiem co powiedzieć. Czuję się okradziony. Legalnie okradziony. Może myślisz jeszcze, że artysta coś powinien dostać? Owszem, zgadzam się, ale myślę, że zejście poniżej tych głupich 35 zł jest możliwe jak cholera. Tylko ci wszyscy jebani wykonawcy nie chcą. Chcą zbić kokosy, chcą mieć po 3 baseny i do kosza boisko. W ogóle to sram na nich. Nie, nie kupię płyty u dresa, ale na oryginal mnie nie stać. I co mam zrobić? Wy wszyscy tak tępiący dresów, popierających orginały pomyślcie o tym, że nie każdy może sobie kupić od tak płytę. U wielu brakluje chleba, wszyscy w domu bezrobotni. Wiem, że tekst trochę chaotyczny, dziwny, ale spontaniczny. Właściwie to pisałem to, co siedzi we mnie. Przepraszam za wszystkie błedy i mówię na koniec: pier@#$ ich wszystkich.
a słuchałem:
Iron Maiden album "Brave New World"