ALAN DEAN FOSTER - "Krzywe zwierciadło"

Osobiście nie lubię czytać pozycji ze środka jakiegoś cyklu, jeżeli nie czytałem wcześniej pierwszych książek z danego cyklu. Niestety biblioteki, jakie mam w swoim zasięgu często oferują mi np. jedne tom z danej trylogii, bądź trzy odcinki 7 odcinkowej sagi. Zwykle irytuje mnie to bardzo i nie biorę takich książek nie chcąc sobie psuć smaku.

                Chlubnym wyjątkiem w wśród tych ostatków jest książka Alana Deana Fostera „ Krzywe Zwierciadło”. Jest to druga część trylogii Przeklęci. Z desperacji wziąłem tą książkę, ponieważ podobała mi się reklama „OBCY sądzili, że ich wojna to piekło, ale dopiero ludzie pokazali im, jak wygląda prawdziwa walka.” Nie miałem pojęcia, czego można się spodziewać po takiej zapowiedzi, więc dałem się skusić.

W kosmosie trwa wojna. Dwie rywalizujące ze sobą grupy od dłuższego czasu walczą o te same tereny. Gdy do jednej z nich przyłączają się Ziemianie grupa ta zwana Wspólnotą zyskuje przewagę nad Amplitudami. Zdobywają nowe tereny zagrażając długofalowym planom wroga. Ampliturowie uruchamiają program tworzenia wojowników „nowego” typu. Książka opowiada o przygodach takiego wojownika. Obserwujmy go o czasów ostatnich treningów w szkole, przez pierwsze walki, niewole, aż do szokującego zakończenia.

                Książka w dobry sposób oddaje walki w kosmosie, pokazując bezsens walki z samej przestrzeni kosmicznej i konieczność walki na ziemi. Autor pokazuje, iż pomimo iluś tam wieków ewolucji i ludzie są zwierzętami stworzonymi do walki i zabijania, i to że pomimo wymyślnych broni i tak na końcu musi iść zwykły piechur aby zdobyć dany teren.

Książkę uważam za godną polecenia, a ja sam będę się starał znaleźć pozostałe części tego cyklu.

PMG pmgpmg@wp.pl