:: NBA Live 2003

  Jak co roku, na jesień EA Sports szykuję premierę NBA Live 2004. W momencie, gdy piszę te słowa, na półkach sklepowych gości już najnowsza odsłona w wersji na konsole (wersja na PC będzie dostępna na początku listopada).My tymczasem przyjrzymy się zeszłorocznej odsłonie, która z kolei pojawiła się po rocznej przerwie. Osobiście muszę przyznać, że ligę NBA darzę dużą sympatią, ale do gry starałem się podejść obiektywnie.

  Na czym polega koszykówka? Każdy wie (tak dla przypomnienia >> dziesięciu facetów biega po parkiecie starając się wrzucić piłkę do jednego z koszy ;)). Sport ten należy (jak większość sportów ;P) od gatunku "Easy to learn, hard to master". Najwyższy poziom prezentuje liga NBA, w której nawiasem mówiąc mamy dwóch Polaków, i która, jak można wywnioskować z tytułu, jest motywem przewodnim w omawianej grze. Aktualnie w tej lidze znajduje się 29 zespołów (28 z USA i jeden, mój ulubiony :), z Kanady [ w sezonie 2004/2005 dojdzie 30 drużyna - Charlotte Bobcats]), i wszystkie zostały umieszczone w grze (co zresztą nie powinno dziwić biorąc pod uwagę fakt iż EA Sorts posiada licencję na prawie wszystko co jest z tym sportem związane). Autorzy umieścili w grze prawie czterystu prawdziwych graczy. Może nie jest to jakaś ogromnaa liczba w porównaniu z bazą zawodników którejkolwiek gry z serii FIFA, ale należy zaznaczyć, że w tej grze oprócz nazwisk i wizerunków umieszczono wiele innych informacji (data i miejsce urodzenia, ksywka, przebieg kariery itd.).

  Jak każda szanująca się gra sportowa, tak i NBA zaczyna się od dynamicznego intro - prerenderowanego filmiku opartego na silniczku gry (a za podkład muzyczny posłużył rapujący Fabolous :P, ale o muzyce napiszę później). Dalej lądujemy w menu, które nawiasem mówiąc oferuje więcej trybów niż edycja 2001, ale nadal mniej niż edycja 2000. Na szczęście dostępne tryby gry dostarczają rozrywki na długie tygodnie. Gra jest bardzo grywalna, a jeżeli naprawdę kochasz ten sport to do szczęścia nie potrzeba Ci nic więcej (najlepszy przykład: mój brat :P). Miałbym, jedynie, jedno zastrzeżenie dotyczące rozgrywki. Akcja jest dynamiczna, ale trochę z tym przesadzono. Grając po dwanaście minut wyniki najczęściej przekraczają 120 - 130 punktów (!), a tak w rzeczywistosći to nie wygląda.
Największą nowością w serii jest tzw. freestyle, czyli różne ciekawe i efektowne tricki z udziałem piłki. Wykonujemy je przytrzymując specjalny klawisz, a zastosowane poprawnie mogą poważnie skompromitować obronę przeciwnika. Podobnie jak w poprzedniej wersji tak i w tej pojawiły się tzw. quick plays, czyli ustawianie akcji. "Pick n' roll", "Post up" czy "Isolation" to tylko parę zagrań z imponującego wachlarza. Odpowiednie wykorzystanie tych zagrań pozwoli nam rozgromić każdego przeciwnika.

  Zastrzeżenia miałbym jeszcze do sztucznej inteligencji przeciwnika. O ile na średnich poziomach jego skuteczność mieści się w granicach zdrowego rozsądku, o tyle na poziomie 'Superstar' częstość, z jaką przeciwnik trafia budzi już nie tyle podziw, co trwogę. Sztuczne podkręcanie 'inteligencji' nie ogranicza się niestety do przeciwnika. Także nasi zawodnicy stali się ofiarą tej niechlubnej praktyki i na najwyższym poziomie możemy się spodziewać gorszej skuteczności i częstych strat piłki.

  Grafika, jak już nas EA zdążyło przyzwyczaić, jest lepsza niż ta z poprzedniej edycji. Co prawda nie ma takiej różnicy jak między edycją 2000 a 2001, ale oprawa video i tak jest wyraźnie lepsza. Podbito rozdzielczość texturek (bardzo szczegółowe twarze) i przede wszystkim ulepszono Motion Capture. Zawodnicy poruszają się bardzo realnie i, co najważniejsze, bardzo płynnie. Nowością w serii są wstawki (wiem, w poprzedniej też były, ale nie w takiej formie), zazwyczaj z jakimś humorystycznym akcentem. Warto jeszcze zauważyć, że inne cutscenki pojawiają się podczas regularnego sezonu, a inne możemy oglądać w play-off'ach i w finale. Z tymi cutscenkami, wiąże się jeszcze jedna wada - sędzia, a właściwie jego praktyczny brak, gdyż tego faceta możemy 'podziwiać' tylko na wyżej wymienionych cutscenkach.

  Moją szczególną uwagę zwróciła warstwa muzyczna gry. Bogata ścieżka dźwiękowa zrobi duże wrażenie na fanach tego rodzaju rytmów, zwłaszcza, że zdecydowana większość piosenek została nagrana specjalnie na potrzeby gry. Posłuchać możemy takich kawałków jak: Snoop Dogg - "Get Live", Angie Martinez featuring Lil Mo, Sacario - "If I Could Go", B. Rich - "Whoa Now", Brandy featuring Fat Joe - "Full Moon" (Remix zrobiony na potrzeby gry), Fabolous - "It's In The Game" (piosenka z intra), Flipmode Squad - "Here We Go" (śpiewa tam Busta Rhymes :)), Hot Karl - "Blao", Joe Budden - "Drop Drop", Just Blaze featuring Bleek and Freeway - "Let's Go", Lyric - "Young & Sexy", No Good - "Ballin' Boy". Ludziom interesującym się takimi klimatami te nazwiska wiele powiedzą. I tu mała dygresja: kiedyś czytałem recenzję tej właśnie gierki i recenzent określił ścieżkę dźwiękową jako "zadowalającą fanów Britney Spears" (lub coś w tym rodzaju, ale sens pozostał :D). Facet faktycznie musi się znać na muzyce rozrywkowej skoro takich wykonawców jak Snoop Dogg czy Busta Rhymes porównuje do 'Bryśki', ale tak to już jest gdy się słucha muzyki, której bpm przewyższa 200 uderzeń na minutę. Dźwięki i komentarz (w odróżnieniu od FIF'y komentatorzy w kolejnych odsłonach NBA Live często się zmieniają) również prezentują bardzo wysoki poziom. Komentatorzy często rzucają dowcipami na temat sytuacji panującej na parkiecie, a gdy mecz będzie ewidentnie jednostronny zaczną się rozglądać za jakąś bardziej emocjonującą rozrywką ("- Wziąłeś karty? - Tak, powinienem gdzieś je tu mieć."). Potrafią także zaskoczyć nas ciekawym komentarzem na temat pojedynczego zawodnika. Posługują się także numerami na koszulkach i ksywkami, więc komentarz nie jest tak monotonny jak w innych tego typu grach. Ogólnie rzecz biorąc, warstwa audio produktu trzyma wysoki poziom i naprawdę niewiele można jej zarzucić. Należy jeszcze pochwalić programistów za zoptymalizowanie enginu. Każda następna edycja chodzi lepiej i płynniej niż poprzednia.

  Podsumowując NBA Live 2003 jest bardzo dobrą grą sportową, a dla mnie najlepszą w ofercie EA Sports. Oprawa audiowizualna produktu nawet dzisiaj może budzić podziw. Polecam każdemu kto wie na czym polega koszykówka, nie mówiąc o tych, którzy ten sport po prostu kochają :).


8+/10
:: PLUSY:
+ Grafika
+ Muzyka
+ Grywalność
+ Baza zawodników
+ Nieźle zoptymalizowany engine
:: MINUSY:
- Ucięte tryby
- Zbyt szybka akcja
- Sztucznie podkręcane AI
  Ja raczej polecałbym pograć w prawdziwego kosza niż wirtualnego. Według mnie jest to jeden z niewielu produktów EA Sport, w który można pograć. W przeciwieństwie do kolejnych FIF jest to gra nawet realistyczna, a co najważniejsze grywalna.

O
P
I
N
I
A
:: INFO O GRZE:
Gatunek: Sportowa
Premiera: 11.2002
Producent: EA Sports [www.easports.com]
Wydawca: EA Sports [www.easports.com]
Wydawca w Polsce: Cenega Poland [www.cenega.pl]

:: wstecz :: do góry :: wydrukuj ::
http://www.am-gry.prv.pl
Copyright (C) 2000 - 2003 GAMES CORNER
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wersja on-line: www.am-gry.prv.pl
Kontakt: amgry@o2.pl
Design by: winix@wp.pl