<<< XG3: Extreme-G Racing >>> Od razu na wstępie przyznam się bez bicia, że klimaty Futur Racerów wogóle mnie nie kręcą. Nie toczę piany z pyska i nie ściągam majtek przez głowę na widok "Łajpałt", jego wykręconych tras super grafiki i mega szybkości. Po prostu to nie dla mnie. Jednak mimo niechęci do tego gatunku postaram się obiektywnie ocenić XG3:EGR. Zacznijmy może od początku. Po krótkim, ale za to szybkim i dynamicznym intrze przenosimy się do głównego menu. Możemy tu znaleźć takie tryby jak: Championship, standardzik, którego chyba nie trzeba opisywać. Dla ułomnych - to główny tryb gry. Ścigamy się zajmujemy pierwsze miejsce, kupujemy ulepszenia, ścigamy się dalej, zajmujemy... itd. Free race to niezobowiązujący wyścig, ot dobry do poćwiczenia swoich umiejętności. Time Trial, to nic innego jak próby wykręcenia jak najlepszego czasu na danej trasie. W 2player mode stajemy ramie w ramię z żywym przeciwnikiem. Zapraszamy do konsoli kumpla i pokazujemy mu kto tu tak naprawdę rządzi, a kto nadaje sie na nawóz do marchewek. Cóż jak widać nudy tu nie zaznasz, ale także nie zostaniesz uraczony mnogością trybów rozgrywki. Sprawa pierwszorzędna, to oczywiście pojazdy. Przyjdzie nam sie ścigać jakimiś kaszaniastymi motorkami z przyszłości, które rozwijają kosmiczne prędkości. Ja nie wiem, ale tak na oko to "komarek" mojego kumpla wygląda o niebo lepiej (ma koszyk na pomodory;). Oczywiście marudzę. Osobom lubującym się w tych klimatach pojazdy powinny przypaść do gustu. A jeżeli chodzi o szybkości na prostych to dochodzą one do ośmiu, dziewięciu stówek. Oczywiście każdy pojazd wyposażony jest w jakąś broń. Standardowo jest to para karabinów lub jak kto woli działek fotonowych z hiperamunicją:). Za kasę wygraną w Championschip można dokupić masę ulepszeń do naszego "komarka". Lepszy silnik, rakiety, miny. Trasy jak przystało na produkcje tego typu są zakręcone jak jelita. Masa rozjazdów, rozgałęzień, najazdów, podjazdów, zjazdów, pętli, tuneli nie pozwoli Ci się nudzić. Odpowiednio dobrano także długość tras, dzięki czemu można po nich naprawdę nieźle poszaleć. Jednym słowem dobra robota, ładny design i aż przyjemnie się na to patrzy. Oprawa audio wizualna stoi na bardzo przyzwoitym poziomie. Rzućmy okiem na grafikę. Nie jest to może majstersztyk i cudo na widok którego gały same wyskakują z oczodołów. Co to, to nie. Ale nie jest tak źle. Jak już wspomniałem trasy są ładnie zrobione i bogate w szczegóły. Także otoczenie jest niczego sobie. To jakieś tropikalne lasy, to futurystyczne miasta z ogromnymi wierzowcami. Jest na czym oko zawiesić. Modele pojazdów też są niczego sobie. Bogate w detale i przyodziane w kolorowe teksturki. Idealnie pasują do tej industralnej otoczki. Efekty typu rozbłyski, wybuchy czy smugi światła wydobywające się z rur wydechowych naszych pojazdów miło łechcą gałki oczne. Muzyka. Ano muzyka jest i wesoło siebie przygrywa. Jest jednak mały problem. To jest techniawka. Hmmm ja wiem, wiem, że nic innego by nie pasowało do tego klimatu, ale musze to powiedzieć. Ja nienawidzę tej muzyki. Kojarzy mi się z czerwonym, szeleszczącym, ortalionowym dresikiem. Tak więc czym prędzej wyłączyłem te fitu pitu i rozkoszowałem (?) się dźwiękami wydawanymi przez pojazdy. Chociaż do rozkoszy to to nie należy. "Komarki" wydają odgłosy niczym stary odkurzacz mojej babci. Gra mi się nie podoba toteż nie mam zamiaru się o niej rozpisywać. W miarę dobra grafika, porządne uczucie szybkości, kaszaniaste pojazdy i muzyka. Ot przeciętny tytuł z dolnej półki. Jeżeli jednak czujesz "te" klimaty, na grze w "łajpałta" spędziłeś masę czasu to czym prędzej uderzaj po XG3: Extreme-G Racing. Na pewno się nie zawiedziesz. Wydawca: Acclaim Rok produkcji: 2001 Miejsce na karcie pamięci: ok. 100 KB Grafika: 7 Muzyka: 4 Plusy: + Hmmmm no nie wiem... + ... w gruncie rzeczy uważam, że jesteś fajny... + Od biedy można chwilę pograć Minusy: - Danusiu nie wierzę !!! - Nie lubię takich gier:( OCENA: 6 |