<<< Moja przygoda z konsolą >>>


Dzisiaj postanowiłem sobie napisać do KZ tekścik wolny, co by w końcu więcej tego ścierwa w dziale było :). Oczywiście nie jest to zwykła "zapchaj-dziura", o nie! Ten tekścik opowiada o tym jakim cudem spotkałem się z konsolami. A więc wszystko poniżej.

Kiedyś w zamierzchłych czasach (około 1997) w mojej okolicy otworzono salon gier. I to nie taki byle jaki salon gier, gdzie pełno żuli było, co wymuszali od młodszych "kolegów" żetony i kasę na nie. [Mnie kiedyś złapali za nogi, podnieśli do góry i trzęśli aż wypadły mi żetony... Innym razem nie chciałem żulowi dać zagrać, więc uderzył mnie z piąchy w łopatkę. Swojskie klimaty rządzą - LOV] W tym salonie stało 6 konsol PSX i 6 telewizorów. Zapewnie każdy wie, że w tamtych czasach nie każdy mógł sobie na takie coś pozwolić, bo było po prostu drogo. Ale fakt faktem, że zaraz po otwarciu ruszyłem swoje cztery litery z domu, co by zaziorać co się w owym przybytku wyrabia.

Wtoczyłem się z kilkoma kolegami do środka, a moje oczy przeszył obraz tak cudny, że myślałem że jak stałem zaraz usiądę. Prawdziwe PSX-y!!!! Całe szczęście, że w kieszeni miałem kilka metalowych przedmiotów, pieniędzmi zwanymi. Zapłaciłem więc czym prędzej panu i usiadłem z kolegą przed konsolą... a graliśmy oczywiście w Tekkena! Była to naprawdę zarąbista gra, co pamiętam do dzisiaj. Pamiętam doskonale jak nieporadnie naciskałem klawisze w dopiero co poznanym kontrolerze. Pamiętam jak z trudem wychodziły mi namiastrki combosów. Jak wykonywałem swoje pierwsze rzuty...

Niestety wszystko co dobre szybko się niestety kończy (nie wiem kto to wymyślił, ale miał cholernik jeden rację!), więc musieliśmy zwolnić konsolę. Tego dnia po prostu żyłem konsolą Playstation, nie wierzyłem że takie cudo może pojawić się u mnie w domu. Był to po prostu mój niedościgniony szczyt marzeń sprzętu grającego. W porównaniu do mojej Amigi, którą jeszcze wtedy posiadałem PSX był killerem przez duże K. Amiga poszła w kąt, a od tej chwili każdy ciężko uciułany od rodziców grosz szedł do mojej kieszeni, co by później wydać go na owym salonie.

W jakie gry ciorałem wtedy? Tekken, Tekken 2, Need for Speed 2, Fifa 98 RTWC, World Cup, Vigilante 8.. oj było tego o wiele więcej, ale już nie pamiętam. Swojego PSX-a nabyłem dopierdo w roku 1999 bodajże. Odkupiłem go od kumpla, który wtedy pozbywał się go z zamiarem kupna PC-ta. Już po kilku miesiącach widać było, że żałował tego. Ja zagrywałem się do śmierci w Gran Turismo, Tekkena 3, Vigilante 8, Final Fantasy VII, Grandię... Po prostu Playstation wspominam jako najlepszą platformę do grania jaką kiedykolwiek widziałem. Tak dynamiczny postęp jaki uczyniła firma Sony na rynku gier miał wielki wpływ na całe moje życie. Nie wiem kim bym był dzisiaj i co bym robił, gdybym nie został porażony fenomenem PSX-a. Niestety teraz już nie posiadam swojego poczciwego szaraczka. Sprzedałem go... Sprzedałem go na rzecz mojego kompa. Niestety musiał wygrać ze starym i poczciwym Plejem, ponieważ i tak już na nim nie grałem. Uważam, że jestem prawdziwym Playstationowym weteranem. A Wy???

Kiewas