<<< Konsole - sprawa polska >>>


Dlaczego konsole nie chcą zabłysnąć w Polsce?
Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Dlaczego większość osób w Polsce zamiast konsoli trzyma w domu PeCeta? Zastanawiałem się trochę nad tym i znalazłem odpowiedź:

1. Po pierwsze - cena!!!
Zauważcie jakie są u nas ceny? Za granicą można kupić trzy konsole, za cene jednej w Polsce. Gry, które mają dopiero rok i u nas kosztują 100-200 złociszy, u nich są po 1 (tak JEDEN!) "ełro" (sorry military, ale nie mogłem się powstrzymać). [Military'ego już z nami nie ma. Pożarł go mój pies morderca, którego karmię ludzkim mięsem - LOV] Toż to skandal. Spójrzcie jak przepłacamy za konsole. O ile piractwie na rynku PeCetowym się dziwie, gdyż gry są po coraz niższych cenach to na rynku konsolowym jest to sprawa oczywista. A co powiedzieć na to, że X-Box nie miał oficjalnej premiery w Polsce. Toż to skandal! Teoretycznie można powiedzieć, że X-Box nie jest dostępny w Polsce - buhaha. Wystarczy przejżeć sobie reklamy z PSXE - Konsola X-Box - 899 zł; Przerobiony - 999 zł. Microsoft wie, że piractwo jest u nas tak dalece zaawansowane jak debilizm polityków, więc szcza na nas ciepłym moczem - LOV]

2. Po drugie - możliwości
Ten punkt dotyczy szczególnie młodych graczy. W domu zamiast konsoli będzie PeCet. Czemu? Przecież czasem trzeba coś napisać, wydrukować, tata ma jakieś prace na kompie itp. Dlatego lepiej kupić komputer za 3 - 4 tysiące złotych i po roku być wkurzonym, że nie chodzi nic nowego. Sam musiałem dość długo przekonywać mamę, że opłaca się kupić konsole. - Przecież nie będziesz mieć czasu na granie. - JEZU!!! (z całym uszanowaniem dla Syna Boga Wszechmogącego) Kobieto! Czy ty nie widzisz ile ja dziennie gnije przy kompie i jestem bardziej szczęśliwy przed włączeniem, niż po (bo jak zwykle komp się zawiesił).

3. Po trzecie - zainteresowanie No jakby nie było w Polsce więcej osób interesuje się komputerami, niż konsolami. Wiadomio ludzie po szkole chcą się spotkać i pogadać o tym samym. A że większość ma PeCety...

4.Po czwarte - piraty
Jeżeli Qn'ik się dogrzebie do tego tekstu jestem pewien, że usunie go całego, albo przynajmniej tą część, ale jestem dobrej myśli :). [Jak spróbuje, to naślę na niego grono pedzio-zabójców - LOV] Jak już pisałem wcześniej nie pochlebiam piractwa, ale takie są nasze realia. I niestety konsole trzeba przerobić, co kosztuje 100 złotych. Pirackie gry na PS2 i X-B kosztują po 40 złotych (chyba, że są na CD - wtedy 20), a na GC w ogóle nie ma piratów przez te małe płytki. [I dlatego wielkie "N" cienko przędzie - LOV A gry na Pożeracza Czasu? 20 złotych (chyba, że 2 płytki wtedy 30, a za 3 - 40). Następny minus konsol.

5. "A po Piąte przez dziesiąte..." - Pisma konsolowe
Tak naprawdę jedynym godnym uwagi pismem na konsole jest "PSXE" (podobno nie złe jest jeszcze "PS2 Magazine", ale nie miałem z nim styczności więc się nie wypowiem). A na kompa? "CD-Action", "Świat Gier Komputerowych", "Komputer Świat GRY" (chodziaż to troche lamerskie) [Trochę? Nie żartuj! - LOV], Games Star [To to dopiero jest lamerskie! - LOV] itd. Są w miarę dość tanie, a mają dodatkowe CDiki i inne bajery [Gdyby nie CD, to by nawet nie wychodziły na powierzchnię - LOV]. Chodziażby cena pism na PeCeta jest na prawdę konkurencyjna - "KŚ Gry" kosztuje mniej więcej tyle samo, co "PSXE", a to pierwsze ma już SiDik z pełną wersją. [To prawda. Tym bardziej, że w PSXE jest od za****nia reklam, które kosztują krocie. Nieźle nas dymają. Ale i tak ich kocham - LOV]

6. Po szóste - podsumowanie
Niestety nasz kraj jest taki brzydki, że konsola przegrywa pod każdym względem z PC. Ale i tak nie długo sobie ją kupię - mam dość zacinania się komputera. I tymi słowami kończę ten tekst i mam nadzieje, że komukolwiek się spodobał.

Biadolił - Mat Kat


Mat Kat ma dużo racji (polać mu). Niestety PeCety są bardziej rozpowszechnione, bo udają "zabawki do waszystkiego". Ale prawdziwi gracze wiedzą kto tu rządzi i nikt im nie wciśnie kitu.