The Will 2 i Monster Manor



     Prawda to wielka, iż wystarczy jedna osoba ażeby stworzyć naprawdę dobrą grę. Człowiek o ksywce Ambrosine jest takiej osoby przykładem. Ma on (ona?) na koncie kilka różnych przygodówek wykonanych w edytorach do gier. Pierwsze produkcje jakie wypuszczał na pokaz publiczny były tworzone w Klik&Playu (super programik!), potem przerzucił się na coś innego, w czym tworzył przygodówki z widokiem FPP. The Will 2 jest właśnie jedną z nich (a Monster Manor drugą :).


The Will 2

    Cała fabuła jest napisana na ekranie głównym gry. Dowiadujemy się, że aby zdobyć ogromną fortunę musimy w starym zamku ciotki znaleźć 10 klejnotów i umieścić je w odpowiednim miejscu. I to tyle (zapewniam, że wcale nie ślęczałem ze słownikiem na kolanach, aby to wam jako tako przetłumaczyć :).

    Jak rzekłem - akcję w TW2 obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby. Całe otoczenie jest naprawdę bardzo ładne, bo prerenderowane (ostatnio strasznie często używam tego słowa :). Podczas gry nie bierzemy udziału w jakichkolwiek dialogach. Skupiamy się jedynie na rozwiązywaniu zagadek (jak bodaj we wszystkich grach Ambrosine). Zbieramy przedmioty, używamy ich, łączymy, i zbieramy klejnoty. Muzyka jest tylko w menu (spoko utwór), a dźwięków zbyt często nie uraczymy (jak we wszystkich grach Ambrosine). Ważne jednak, że są. Z resztą, co tu będę wymagać rewelacji o darmowej gry! Po prostu jest wporzo. Do oprawy audio zbyt wielkiej uwagi w freeware'ach nie przywiązuję. Liczy się grywalność, a tej w The Willu nie brak. Jeśli nie macie w co grać dzisiejszego wieczoru, a modemik się niecierpliwi to wskakujcie na net i ściągajcie - to tylko parę megasków. Zdecydowanie warto poczekać te kilka minut aż gra się zdownloadinguje (co za słowo :).

**********
Monster Manor

    Oto druga przeze mnie recenzowana w tym miechu gra Ambrosine. W tej grze trafiamy do nawiedzonego domu pełnego niewyjaśnionych zjawisk. Oczywiście naszym zadaniem jest się stąd jak najszybciej wynieść.

    Monster Manor opiera się na tych samych założeniach co The Will 2. A więc: z nikim nie rozmawiamy, skupiamy się na zagadkach, zbieramy przedmioty, używamy ich, czy też czasem łączymy. Podczas łażenia po tym nawiedzonym domu spotykamy np. trójgłowego potwora, niewidzialnego człowieka, czy też debila podobnego do postaci wykreowanej przez Borisa Karloffa, czyli "dzieła" Frankensteina (w tej grze ma nawet imię - Frankie). Grafa jest tak samo ładna jak ta w TW2 (preren... a co mi tam, nie będę sobie znowu łamał języka :-P). Z dźwiękiem w MM już lepiej bo nawet jest muzyczka i to nie byle jaka. Mroczny utwór tworzący odpowiedni nastrój (zerknijcie na koniec tej recki) zdecydowanie pasuje do całości. Zagadki są na prawdę ciekawe. Jeśli się skaleczymy będziemy musieli iść do kuchni, obmyć ranę czystą wodą (w łazience płyną jakieś ścieki zamiast wody) i opatrzyć obrażenie. Główka musi ciągle pracować, bo czasem można zginąć (np. z wykrwawienia się). Bardzo zadziwiająca jest końcówka gry, kiedy to musimy... a zresztą, jak zagracie, to się dowiecie :). Po prostu kolejna darmowa gierka warta ściągnięcia.

**********
A tutaj macie mały bonusik ode mnie (solucja i muzyczka z gry).

Autor: Ambrosine
WWW: nigdy byście pewnie nie zgadli, strona na której można znaleźć te i mnóstwo innych gier to AMBROSINE.COM :).


uobooz
uobooz_15@wp.pl