The Will 2 i Monster Manor
Prawda to wielka, iż wystarczy jedna osoba ażeby stworzyć naprawdę
dobrą grę. Człowiek o ksywce Ambrosine jest takiej osoby przykładem.
Ma on (ona?) na koncie kilka różnych przygodówek wykonanych w edytorach
do gier. Pierwsze produkcje jakie wypuszczał na pokaz publiczny
były tworzone w Klik&Playu (super programik!), potem przerzucił
się na coś innego, w czym tworzył przygodówki z widokiem FPP.
The Will 2 jest właśnie jedną z nich (a Monster Manor drugą :).
The Will 2
Cała fabuła jest napisana na ekranie głównym gry. Dowiadujemy się,
że aby zdobyć ogromną fortunę musimy w starym zamku ciotki znaleźć
10 klejnotów i umieścić je w odpowiednim miejscu. I to tyle
(zapewniam, że wcale nie ślęczałem ze słownikiem na kolanach, aby to
wam jako tako przetłumaczyć :).
Jak rzekłem - akcję w TW2 obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby.
Całe otoczenie jest naprawdę bardzo ładne, bo prerenderowane
(ostatnio strasznie często używam tego słowa :). Podczas gry nie
bierzemy udziału w jakichkolwiek dialogach. Skupiamy się jedynie
na rozwiązywaniu zagadek (jak bodaj we wszystkich grach Ambrosine).
Zbieramy przedmioty, używamy ich, łączymy, i zbieramy klejnoty.
Muzyka jest tylko w menu (spoko utwór), a dźwięków zbyt często
nie uraczymy (jak we wszystkich grach Ambrosine). Ważne jednak, że
są. Z resztą, co tu będę wymagać rewelacji o darmowej gry! Po prostu
jest wporzo. Do oprawy audio zbyt wielkiej uwagi w freeware'ach nie
przywiązuję. Liczy się grywalność, a tej w The Willu nie brak.
Jeśli nie macie w co grać dzisiejszego wieczoru, a modemik się
niecierpliwi to wskakujcie na net i ściągajcie - to tylko parę
megasków. Zdecydowanie warto poczekać te kilka minut aż gra się
zdownloadinguje (co za słowo :).
- Ocena (w skali minigierkowej): 7/10
- Grafika: 9/10 (bardzo ładna)
- Dźwięk: 5/10 (mało go, ale i tak się do niego uwagi nie przywiązuje)
- Grywalność: 7/10 (jest parę wkurzających rzeczy)
**********
Monster Manor
Oto druga przeze mnie recenzowana w tym miechu gra Ambrosine.
W tej grze trafiamy do nawiedzonego domu pełnego niewyjaśnionych
zjawisk. Oczywiście naszym zadaniem jest się stąd jak najszybciej
wynieść.
Monster Manor opiera się na tych samych założeniach co The Will 2.
A więc: z nikim nie rozmawiamy, skupiamy się na zagadkach, zbieramy
przedmioty, używamy ich, czy też czasem łączymy. Podczas łażenia
po tym nawiedzonym domu spotykamy np. trójgłowego potwora,
niewidzialnego człowieka, czy też debila podobnego do postaci
wykreowanej przez Borisa Karloffa, czyli "dzieła" Frankensteina
(w tej grze ma nawet imię - Frankie). Grafa jest tak samo ładna
jak ta w TW2 (preren... a co mi tam, nie będę sobie znowu łamał
języka :-P). Z dźwiękiem w MM już lepiej bo nawet jest muzyczka
i to nie byle jaka. Mroczny utwór tworzący odpowiedni nastrój
(zerknijcie na koniec tej recki) zdecydowanie pasuje do całości.
Zagadki są na prawdę ciekawe. Jeśli się skaleczymy będziemy
musieli iść do kuchni, obmyć ranę czystą wodą (w łazience płyną
jakieś ścieki zamiast wody) i opatrzyć obrażenie. Główka musi
ciągle pracować, bo czasem można zginąć (np. z wykrwawienia się).
Bardzo zadziwiająca jest końcówka gry, kiedy to musimy... a zresztą,
jak zagracie, to się dowiecie :). Po prostu kolejna darmowa gierka
warta ściągnięcia.
- Ocena: 9/10 (bez wątpienia MM jest lepszy od TW2)
- Grafika: 9/10 (tak samo dobra jak w "Testamencie")
- Dźwięk: 7/10 (jest i muzyka!)
- Grywalność: 9/10 (super klimat!)
**********
A tutaj macie mały bonusik ode mnie (solucja i muzyczka z gry).
Autor: Ambrosine
WWW: nigdy byście pewnie nie zgadli, strona na której można
znaleźć te i mnóstwo innych gier to AMBROSINE.COM :).
uobooz