Laser Age



     J eszcze parę dobrych lat temu darmowego softu wszędzie było pełno. Bardzo rad byłem z tego powodu, bo freeware'y nieraz dawały mi więcej radości niźli niejedna komercyjna produkcja. W roku 1999 ostro dała czadu grupa Ingava, która tytułowała się "The Best in Free Soft". Zbyt pewni siebie? Nie, oni naprawdę wypuszczali zarąbisty darmowy soft. Doskonałym na to przykładem jest G-Sector - trójwymiarowa oryginalna strzelanina (!). Takich propozycji w tamtych czasach praktycznie nie było, a więc łatwo sobie wydedukować, że owy szuter spotkał się z niemała aprobatą. Jeśliby szukać kolejnych superanckich propozycji to na pewno byśmy je znaleźli. Jedną z nich jest recenzowany tu Laser Age.

    Jest to wielki powrót do korzeni elektronicznej rozgrywki. Tymże korzeniem jest Invaders, czyli "mamy stateczek, którym prujemy do setek innych stateczków". Tak właśnie przedstawia się zabawa w Laser Age. Oczywiście jak przystało na grę końca XX wieku mamy tu odpowiednią (czyt. ładną) grafikę, porządny dźwięk i większy poziom skomplikowania. Poza latającymi dokoła stateczkami mamy także pojemniki z power-upami. Po trafieniu takiego wydostaje się z niego duża litera "P". Po jej wzięciu nasz statek doznaje rozbudowy. Działa są coraz silniejsze, a ich strzały wyglądają inaczej. Dostajemy także małych pomocników latających po naszych obu stronach. Natomiast przeciwnicy nie latają ciągle w linii prostej (jak to miało miejsce u ojca gatunku). Ich działanie zależy od typu danego przeciwnika. Jedni są prostsi do pokonania, inni mniej, w każdym razie - ciągle mamy co robić. Przy dużych ilościach oponentów jest naprawdę trudno, bo nie dość że musimy zręcznie lawirować w gąszczu strzałów przeciwnika to jeszcze musimy uważać na tych silniejszych i inteligentniejszych.

    Zabawa jest na prawdę wciągająca i do Laser Age z wielką chęcią ciągle się powraca. To jest to! Ta gra uzależnia. Zagrasz raz, a nawet specjalistyczna instytucja ci nie pomoże wyjść z nałogu. Po prostu coś wspaniałego! A ja idę przetrzepać skóry kilku setkom najeźdźców z Laser Age'a. :)

**********
uobooz
Władca Krainy Mlekiem i Pikselkiem Płynącej
uobooz_15@wp.pl



A, i jeszcze coś. Nie wiem, czy ta stronka jeszcze istnieje, ale jeśli tak, to na pewno warto wskoczyć na INGAVA.COM.