Donkey Kong



     Czy oglądałeś jakąś część sagi o Godzili? Tak? To dobrze, bo przedstawię wam grę o King Kongu. :D King Konga może wszyscy nie oglądali więc streszczę wam fabułę. W dżungli żyje Kong, przyjeżdżają okrutni (Don Alfi?) kłusownicy i porywają giganta. Mr. K płynie statkiem do USA i tam ucieka z klatki porywa kobitkę i wdrapuje się na wieżowiec. :D

    Ale co to ma do gry? W sumie dużo. Bo w Donkey Kong'u pewien gorylek Dżordż (to na pewno Pedro :D) jest dużo mniejszy, ale i tak porywa kobitkę i wielki przypakowany przypominający starego Maryjana (Mario) maczo idzie ją uratować [czyli ja]. Ale żeby nie było tak łatwo goryl Dżordż nie walczy w ręcz! Tylko rzuca wielkimi beczkami z piwem, których trzeba unikać (i tyle piffka poszło na marne :(). Dodatkowo beczułki mogą się zapalić! Oprócz wspomnianego Dębowego Super Mocnego, goryl może wypuszczać takie małe śmieszne skaczące rzeczy. (Skaczące bonki:))))) - dop. Pedro)

    Do zaliczenia mamy kilka poziomów, ale nie wiem dokładnie ile ich jest bo nie przeszedłem drugiego. :P Na każdym poziomie porozrzucane są bonuski, tj. parasolki, telefony itp. Za bonusy dostajemy punkcioszki, oczywiście. Ale nie tylko dzięki nim, za każde przeskoczenie beczki z piwem dostajemy 100$...eeee punktów. A jeżeli szybko ukończymy dany level to dostaniemy kolejne pkt.

    Na planszach możemy spotkać płonące żulowskie kubły na śmieci (dobra Pedro! Wiem że codziennie taką w domu zapalasz, ale to nie znaczy że jesteś żulem!) (Jak nie jestem, jak jestem:)) - dop. Pedro) , drabinki, po których (o dziwo!) wychodzimy na następne piętra! I jeszcze są takie śmieszne windy, z których jak się skoczy to od razu nasz Maczo ginie.

    Grafika to 8 czy 16 kolorów. Chyba jednak 8. Ale tak źle nie wygląda, goryl jest brązowy, Mario... znaczy super przypakowany maczo ma czerwone gatki itp. Poziomy wyglądają przyzwoicie, tylko czemu ta podłoga taka pochyła? Czy to efekt dostania w głowę beczką piwa, czy tak już było? A może goryl pierdnął? Tylko jest jeden babolek, nie ma tła. :'( Jest tylko czarna "tekstura". Dźwięków nie uświadczyłem.

    Ogólnie gra jest wypasiona, ale nie bez błędów. Po pierwsze te tła, a po drugie to poziom trudności (eh ten 2 level :D). Jest dużo żyć, ale i tak na długo nie starczają. Bo ten główny bohater to taka dupa (Don Alfreda?). Ale nie ma co, gra w niektórych kręgach kultowa. Aha i zastanawia mnie dlaczego Donkey Kong (Osioł... a Kong, co to znaczy? Bo mój translator co tłumaczył tytuły kolejnych części Komandora Ostrego [Commander Keen :D] nie wiedział), a nie The Big Bad Gorilla? Dżiekóję rze pżeczytaliźcie moia recenzie do konca, do widzenia. (to zdanie specjalnie dla The One :D) ("Dziękuję, że przeczytaliście moją recenzję do końca, do widzenia". - Ależ dziękuję Ci za to niesłychanie trudne zadanie. - dop. The One)

**********
Naczelni kącika ;) w składzie Don Alfredo and Pedro jednomyślnie przyznają tej grze nagrodę:

PIXEL GAME



Mistrz Jedi Donkey Tedi Kong
tedi102@wp.pl