Analiza Zbrodni cz 2
Muszę przyznać, że najpierw uwierzyłem w to, co Gordon Freeman dopisał pod moją Analizą Zbrodni. I trwałbym dalej w przekonaniu, że pan Freeman jest po prostu nieszkodliwym idiotą (Ja ci dam nieszkodliwego idiotę! ;D), gdyby nie fakty, które całkowicie zmieniają postać rzeczy...
DOPISKI
Po odkryciu w/w faktów, do których zaraz przejdę, dopiski pod Analizą Zbrodni nabrały zupełnie innego znaczenia...
"(...)to wszystko było ZUPEŁNIE inaczej... "
Tutaj widać pierwszy objaw zdesperowania Gordona Freemana - przerażony tym, że odkryłem całą prawdę, stara się jakoś usprawiedliwić (patrz niżej). W tym miejscu zdradził swoje zdenerwowanie krzykiem (słowa napisane WIELKIMI LITERAMI są odpowiednikami krzyku). (Ojej, a tobie się nigdy CAPS LOCk nie wcisnął? - dop. Don Alfredo)
"Pewnego dnia na lekcji religii nudziło nam się z Pedrem i postanowiliśmy coś razem skrobnąć do AM. To było naprawdę dawno temu, jeszcze wtedy nikt z nas nie myślał o KC tylko o zimnym piffie i jeszcze raz piffie;)."
Zwróćcie uwagę na zwroty "pewnego dnia", "to było naprawdę dawno temu" - zostały użyte celowo, by nie precyzować czasu akcji. (Nie celowo, tylko naprawdę nie pamiętam kiedy to było, ot cała prawda ;) - dop. Don Alfredo) Poza tym, w tym miejscu Gordon Freeman zdradził (choć może nieświadomie) swojego wspólnika - Pedra. (To nie jest mój wspólnik, tylko qmpel i współpracownik - razem prowadzimy ten burdel zwany KC, choć Pedro w ostatnich miechach się troszkę obija ^_^ - dop. Don Alfredo)
"Napisaliśmy bardzo kontrowersyjny art o samym naczelnym AM, niejakim Qniku. No i był problem - ja już do AM wcześniej pisałem i nie chciałem się ośmieszyć (a raczej wkurzyć Qnia), więc wpadłem na genialny pomysł - podpiszę się inną xywką ;)
Pedro zarzucił na początku Don Alberto, powiedziałem że może być, ale podczas pisania textu i później zakładania mejla to Don Alberto w mojej głowie jakoś przekształciło się w Don Alfredo ;)."
Wyjaśnienie pochodzenia xywki - ciekawe ile czasu zajęło Freemanowi wymyślenie takiej bzdurnej historyjki? Ja bym mu nie dawał więcej niż pół godziny. (Ja Ci dam bzdurne historyjki!!! ;D Tak było naprawdę, Pedro potwierdzi moją wersje!!! - dop. Don Alfredo) (POTWIERDZAM! - dop. Pedro) Widać przy tym, że zdaje on sobie sprawę z niewiarygodności takiego wyjaśnienia - stara się odciągać uwagę czytelnika od zwracania na to uwagę poprzez liczne ";)". (Jakie liczne??? Raptem są DWIE. Nikogo nie odciągam od niczego żadnymi emoticonkami, a te co są to po prostu zwracam uwagę nimi, że sposób powstania mojej ksywki był bardzo zabawny. "Nie szukaj pieniędzy, tam gdzie ich nie ma Weehawken" ;D - dop. Don Alfredo)
"Arcik podpisaliśmy i podesłaliśmy go Qniowi. Wiedzieliśmy, że jak Qnik przeczyta tego arta, to go na pewno nie przepuści, ale mieliśmy cichą nadzieję że Eddie go dostanie. Niestety, Eddie arta nie dostał, trafił on w okrutne łapska Qnika, no i jak było do przewidzenia Qń go nie opublikował ;((( Ot, cała prawda.Może kiedyś tego arta nawet wrzucimy do KC... "
Doskonałe wytłumaczenie tego, że text nie znalazł się w AM. (Heh, był tak lamerski że go Qn nie puścił, zresztą czy ty byś przepuścił na miejscu Qnia taki arcik o sobie? - dop. Don Alfredo) Odnośnie ostatniego zdania - moje wątpliwości co do istnienia owego textu zostały potwierdzone. Dlaczego text nie znalazł się w numerze 6? (Niestety texk nie ukazał się w numerze 6 z bardzo smutnego powodu - niestety uległ on nieodwracalnemu zniszczeniu - dyskietka na której została zapisana ostatnia kopia uległa zniszczeniu ;(, a ani ja, ani Pedro, na kompach już nie mamy go, od tego czasu HDD był tyle razy formatowany... - dop. Don Alfredo) Chyba jasne jest, że zostanie on dopiero stworzony, powiedziałbym nawet, że spreparowany...(Nic nie zamierzamy preparowć, niestety text uległ zniszczeniu i jego odtworzenie, rekonstrukcja, byłaby bardzo trudna o ile niemożliwa. Niestety, text znikł na zawsze ;( - dop. Don Alfredo)
Czas już przejść do tego, od czego właściwie powinienem zacząć. Pora przedstawić...
DOWODY
Już kiedyś moją uwagę przykuł adres strony Gordona Freemana -
www.rafcio.gsx.webpark.pl (Co to za insyuacje??? Adres mojej stronki to www.GordonFreeman.prv.pl i nigdy nie podawałem innego adresu!!! ta stronka nie jest mojego autorstwa, zresztą sprawdzcie sami. Dalej kontrargumentować nie muszę - Twój tekst staje się po prostu bez sensu ^_^ - dop. Don Alfredo) Skąd się wzięło "rafcio"? Może to być zdrobnienie od imienia Rafał, (Może gdybym miał tak na imię... Ale ja na imię mam inaczej ;D - dop. Don Alfredo) (Don nazywa się Fryderyk! - dop. Pedro) ale... Doznałem olśnienia gdy, co może wydawać się dziwne, studiowałem napisy na pudełku Raffaello. (Nie lubię Raffaello, jakby coś to bym już wybrał krówki ;P - dop. Don Alfredo) Myślałem wtedy, że zbieżność wyrazów jest przypadkowa. Jednak, jako że nia miałem akurat nic do roboty, przystąpiłem do analizowania i porównywania tych słów. Zgadzają się pierwsze trzy litery - po krótkim namyśle, dołożyłem do nich czwartą, drugie "f", z racji tego, że Freeman często używa podwójnego "f" ("starych giercuff", "piffo"). (He he ;) Może się wydać zabawne, ale to Pedro pierwszy tak zaczął pisać i mnie tym zaraził... - dop. Don Alfredo) Mamy więc "Raff" oraz "aello". To już może tylko przypadek, ale w angielskie słowo "alloy", które oznacza "stop", czyta się "'aeloi" ("ae" połączone)... Na to zwróciłem uwagę zresztą dopiero teraz, więc nie zaprzątajmy sobie tym głowy - aby z "Raffaello" powstało "Rafcio", trzeba usunąć litery "a", "e" oraz "l", a brakuje litery "i" i "c"... Myślę jednak, że "e" na opakowaniu Raffaello jest tak podobne do "c", iż można je za nie wziąć. Co jednak z pozostałymi literami? W tym miejscu przychodzi nam z pomocą "aeloi" - zawiera ono w sobie wyjaśnienie tych braków - znajdują się w nim litery "a", "e", "l" - wszystkie niepotrzebne litery! Dodatkowo możemy zabrać sobie z niego "i" do "Rafcio"!
Mimo wszystko, to za mało, by udowodnić powiązania z Gordona z Raffaello... (Muszę Cie rozczrować W, ale żadnych powiązań NIE MA!!!) Mam jednak jeszcze coś, co prawie o tym przesądza - z słowa "Raffaello" o zabraniu odpowiednich liter, których wykorzystaliśmy do budowy "Rafcia", czyli "r", "a", "f", "f", "e" (jako "c"), "l" oraz "o", zostaje nam... "al"! Tym, którzy nie rozumieją, dlaczego ma to aż tak wielkie znaczenie, radzę przeczytać pierwszą część Analizy Zbrodni!
W tym momencie zakończyłbym moje dochodzenie, które w zasadzie niczego nie dowodzi... Gdybym nie odkrył przerażającego odkrycia... Gordon Freeman stworzył sektę, czczącą literę "r"!!! (W ym momencie leże na ziemi i turlam się ze śmiechu ;P - dop. Don Alfredo) Jak do tego doszedłem? Na pudełku Raffaello jest napisane "Confetteria Raffaello"! Ksywka Gordona to "Gordon Freeman", a jego ksywka zastępcza - "Don Alfredo"!!! Jego wspólnik nazywa się "Pedro!!! Kącik który prowadzą - "Klasyka Center"!!! Stare gry!!!!! Pod przykrywką Klasyki Center oraz cukierków Raffaello znajduje się groźna sekta!!! Co ma na celu? Niestety, z przerażeniem zauważyłem, że Klasyka Center oddziaływuje na moją psychikę!!! W numerze VI, wszystkie tytuły gier, które recenzowałem, mają literę "r"!!! "Astro Fire", "Dyna Blaster" "Kret", "Simon
the Sorcerer II", "Teenage Mutant Ninja Turtles" oraz... "Analiza Zbrodni"!!!!! (To po prostu zwykły przypadek. Literki i, r, a i jeszcze parę innych, są najczęściej używanymi w języku polskim i nie tylko w nim. To zwykły przypadek, nie wiem czemu dopatrujesz się w tym jeszcze czegoś głębszego... - dop. Don Alfredo) Co więcej w 6 numerze KC, zauważyłem... trzy szóstki!!! (No bez przesdy!!! Wciągac do tego jeszcze moce nieczyste i Szatana??? To że słucham niektórych metalowych kawałków nie znaczy że jestem satamnistą!!! Nie przesadzaj!!! - dop. Don Alfredo)Pierwsza - numer KC, druga - ilość moich recek, trzecia - zwróćcie uwagę na zawartość działu "Redaction Squad" - Wielka Trójca (Jak trójca, to jednak nie szataniści? ^_^ - dop. Don Alfredo), czyli Redaktor Naczelny (Gordon Freeman), Zastępca RedNacza (Pedro) oraz Korekta kącika (The One) posiadają w sumie 6 liter "r"... Jak to możliwe? Podpisy brzmią następująco - "Don Alfredo alias Gordon Freeman", "Pedro alias Pedro alias Pedro" oraz "The One" - 3 "r" w ksywce Gordona, 3 w ksywce Pedra oraz... 0 w ksywce The One'a. Po co więc piszę o tym ostatnim, skoro 6 mamy wcześniej (nawiasem mówiąc, mamy już 666!!!)? Suma liter zawartych w ksywce "The One" równa jest... sześciu!!! To już nie może być zbieg okoliczności... (To jest zbieg okoliczności... Uwierz w to lepiej... - dop. Don Alfredo)
KONIEC
Co więc robić??? Jak uchronić się przed wpływem KC i Raffaello??? (nie ma żadnego złego wpływu KC, a Raffaello nie lubię, wolę jakieś zwykłe toffi ;P - dop. Don Alfredo) Mnie o to nie pytajcie, bo, tak właściwie, komu to "r" przeszkadza? Nawet ma ładne brzmienie. R. Rrr. Naprawdę fajnie brzmi. Chyba zmienię sobie ksywkę. Na Raverin Ripper...(Muszę cie rozczarować Weehawken, ale druga już część Analizy Zbrodni znowu legła w gruzach... Twoje argumenty w świetle moich kontrargumentów po prostu wydają się śmieszne! Pedro przyznaje mi racje. Ciekawe co jeszcze wymyślisz??? - dop. Don Alfredo)
Raverin Ripper