Wstępniak | Texty | Misje | Help Me! | Bronie | Linki | Download! | Listy | Redakcja | Kontakt | Exit to GC

Przed chwilką zawisł mi kompik i cała misja poszła się je***. A misja ta długiego opisu potrzebuje, oj tak... Na dodatek o zapisaniu przypomniałem sobie dopiero, jak zobaczyłem niebieski ekran. Q*** dlaczego ja mam takie po********** szczęście? A na dodatek dzisiaj jest 1szy września:( i jutro do szkoły...at what prize a life is lost?... O sory znów ta muza.[słuchajcie Iron'ów ludzie!!!] Kij z tym. Chodzi mi o to, że raczej moich tekstów będzie się teraz ukazywało mniej, bo będę miał czas tylko w weekend'y.

Pamiętacie ostatnią misję? Tak! "Hiden Valley". Czas nadszedł ku temu odpowiedni, aby opisać misję kolejną. Misją tą jest "At The Gates". Praca domowa odrobiona, teraz trza coś skrobnąć do "misji" w Hitman Zone. A, że jeden art już kilka dni temu rozpocząłem to go mam zamiar dokończyć. Czas zaczynać...

UWAGA!!! Zachowajcie maximum żywotności przy tych czynnościach. !!!AGAWU Misję tą rozpoczynacie, prawdopodobnie, po przedostaniu się przez drzwi, które widzieliście na zakończenie "hidden valley". W oddali po waszej prawej stronie jest małe wzgórze. Wchodzicie na nie, wejściem po waszej prawej stronie. Musicie przebyć kawał drogi, oj tak... Na tym wzgórzu chadza sobie jeden strażnik z SMG SD6. Zabijacie gościa za pomocą kuszy i zbieracie w/w broń. UWAGA!!! Pamiętajcie gdzie zostawiacie kuszę. Będzie wam ona niezwykle potrzebna. !!!AGAWU Jeśli macie SMG'a to popie*****acie yyyy... Znaczy biegniecie[:)] do drogi, która była po waszej lewej stronie od startu. Tam będzie kilku strażników. Po prostu ich zabijacie. Czekacie aż przyjdą nowi i ich też killim. UWAGA!!! Nie wychodźcie zza góry. Tam jest snajper i bez snajperki nie macie po prostu z nim szans. !!!AGAWU Sprawdzacie mapkę, i jeśli nie widać żadnych japońców to wracacie po kuszę. UWAGA!!! Zabijacie tylko strażników, którzy są po lewej stronie ścieżki lub są na niej. Darujcie sobie gostka, który jest po prawej. !!!AGAWU Wiem, troszkę biegania jest, ale cóż. Jak macie kuszę to biegniecie do tych kilku drzewek po prawej stronie ścierzyny. Teraz widzicie wieżę, a w niej snajpera. Chowacie się jak najszybciej za drzewem, i oczekujecie. Czekacie tak około 7-10 sekund i jeśli się wam pokaże, że snajper was namierzył to macie cienko, ale nie tragicznie. Nie trafi was, jeśli schowaliście się za drzewem dobrze. Teraz kucacie, namierzacie celownik kuszy, wychylacie się i zabijacie strażnika. To była pierwsza wieża. Jeśli jakiś żółtek miałby jeszcze coś do powiedzenia to skróćcie mu żywot jak najbrutalniej potraficie. Teraz biegniecie pod mur wieży. Tu radzę użyć save'a.[chyba, że macie ochotę sobie od nowa troszkę pobiegać] Stoicie pod wieżą. Look'acie na mapkę. Widzicie taki duuuuży kompleks budowlany a wy stoicie pod takim małym kwadracikiem.[:)] Do tego duuuuużego kompleksu musicie się dostać. I to do samego środeczka!!!. Na mapie widzicie punkt elektrowni. Do zamku dostaniecie się drugą stroną. W tym zamku jest takie duże wcięcie. Rozpoznacie je od razu, bo w drzwiach są czerwone lejzery.[to było po amerykandżajskiemu:)] Po prawej stronie wcięcia jest wieża przebiegacie pod nią od strony wcięcia. UWAGA!!! Jeśli przebiegacie po lewej stronie, musicie uważać na snajpera, który będzie próbował wam uprzykrzyć życie. Jego też możecie killim. !!!AGAWU I znów jesteście pod wieżą... Cofacie się z deczka i zabijacie snajpera.[tak właściwie to zabijcie wszystkich snajperów, którzy w jakiś sposób mogą wam potem wejść w drogę] Teraz popie...yyyy...I znów się zapędziłem:) Biegniecie do lewej strony zamku[widok z mapki]. Jest tam kilku strażników. Zabijcie ich. Biegniecie naokoło zamku[to jest dobry sposób, aby zaznajomić się ze wszystkimi wejściami] i docieracie do elektrowni. Tam jest jeden japoniec, który jej pilnuje. Chyba nie muszę tłumaczyć, co z nim macie zrobić, co? "Stopujecie unita" i wchodzicie do zamku. Jest takie wejście gdzie na górze stoi strażników jak mrówków, ale mi się wydaje, że jest to wejście najlepsze[jeśli nie jedyne:)]. Zaraz sprawdzę, chwilka. Tak. Od strony tylnej zamku macie dwa wejścia, ale tylko jedno otwiera się całkowicie. Jest to wejście obstawione murem strażników. Ci strażnicy stoją na górze, więc nie radzę z nimi zadzierać.[macie baaaaaardzo małe szanse] Jedyny sprawdzony sposób na przejście tej "ścieżki śmierci", to przebiegnięcie przez nią. I tu było wam potrzebne jak najwięcej życia. Kilka ładnych kulek już otrzymaliście, więc mam nadzieję, że choć troszkę życia wam zostało. Postaramy się to życie zachować do końca misji. Przebiegliście przez wejście. Po waszej prawej stronie są schody... Nieeeeee!!! Co ty człowieku qrcze robisz, co? Uciekaj z tych schodów!!! No to jesteś ded[:)] i zaczynasz od sejwa.[chodziło mi o to abyście na te schodki nie wchodzili:)] Naprzeciwko was jest jeden japoniec. Nie strzelajcie do niego. Poczekajcie aż sam podbiegnie, a wtedy 1 strzał w głowę załatwia sprawę. Widzicie taki, hmmmm... Podłużny-domek-parterowy? Wybieracie drzwi, które są najbardziej po lewej, i przebiegacie przez nie. Jesteście w środku, nie zatrzymujcie się. Przebiegacie przez drzwi naprzeciwko was. Widzicie takie zejście w dół po prawej. Patrzycie na mapkę a oczom waszym ukazuje się symbol elektrowni. Tak jak w poprzednim przypadku, "stop'ujecie unit'a", i jest git. Po tej czynności, dowiadujecie się, że jest jeszcze jeden unit, którego nie ma na mapie... Nie wiem czy wam powiedzieć gdzie on jest. No powiedzieć, czy nie? Pytam ja się was drodzy czytelnicy. Ok jak opis, to opis pełny.[prawie:) - Hyde*][*ten poprzedni dopisek zrobiłem żeby się Hyde nie męczył. Wiem, że i tak by to dopisał:)][Jasnowidz jeden się znalazł! :) - Hyde] Wracacie na miejsce gdzie zabiliście strażnika. Stoicie tak jak staliście. Teraz wybieracie drzwi pierwsze od prawej. Wchodzicie przez nie, a po waszej prawej stronie ukazuje się ukryty w budynku unit. Nie biegnijcie go wyłączać! Ja radzę się rozejrzeć po dachu:) Widzicie tego "nindżusia", który nie wie, że go widzicie? Kilka strzałów załatwia sytuację. Wyłączacie maszynkę, i wychodzicie na dwór drzwiami, którymi weszliście. Wcześniej widzieliście lejzery[amerykandżajski:)] w bramie, a teraz ich nie ma. Patrzycie na mapę i podążacie za białym króliczkiem. Znaczy napisem 'exit'. Dla nie umiejących korzystać z mapy: Przechodzicie przez lejzerową bramę, i podążacie w prawo. Wchodzicie do pomieszczenia po prawej, a potem po schodkach. Jeśli wyszliście schodkami naprzeciwko was są drzwi. I wy się do tychże kierujecie. Jak do nich dojdziecie, to koniec misji was czeka. A wtedy macie przerypane, bo następna misja to "shogun showdown".

Wiem, że opis misji niezbyt dokładny, ale proszę o wybaczenie, ponieważ: 1) teraz już jest szkoła, i nie mam zbyt wiele czasu giercować[tak właściwie to gram tylko, aby przypomnieć sobie rozkład planszy:(] 2)tekst jest dość długi a nie chciało mi się go w całości odtwarzać z pamięci po zwisie kompa 3) Pisałem go 3 dni, bo wiadomo: szkolnictwo wzywa. Jakbyście potrzebowali jakieś szczegóły to piszcie: dickinson_1@op.pl

Dickinson


ps.Jzpzwbojis
ps2.Słuchajcie ludzie Iron Maiden. Goście rulezują.
ps3.Ludzie piszcie do mnie, bo nie mam żadnych listów oprócz reklam:(
ps4.Ale dziś dużo psów. Znaczy ps'ów:)
ps5.No to już byłby koniec. Jeśli dobrze pójdzie to zobaczycie jeszcze kilka moich tekstów w "tekstach". A jeśli w szkole dorwę się do neta, to macie pewne jakieś fajowe sznurki. Znaczy linki:) Wspomniałem żebyście słuchali Iron'ów?:)
ps6.Balcerowicz musi odejść :)
ps7.Uwielbiam buźki w peesach. :)[cut, bo za dużo tych nawiasów tu było - Hyde])))
KONIEC, GAME OVER, KUP SE ROWER

Up The Irons Wam wszystkim.[już prawie bym o tym zapomniał...]
Dzieeeeeń dobry bardzo!!! Wita was dziś, wasz idol: Hrabia von Glizdolph:) Macie przed sobą teksta tak gupiego, że aż ale nie mam co robić a jest sobota. Wieczorkiem mam wypad na koncert więc raczej jutro nic nie napiszę...:) Ale zajmijmy się dzisiejszym tekstem. Jest to tekst, jak się już domyśliłeś/aś, o niczym. Taki zwykły tekścik, który czyta się od niechcenia. Coś mi się wydaje, że zaraz spróbuję napisać coś w stylu...yyy...nie wiem jakim:( Nie mam veny:( Opiszę następną misję:) Ale to dopiero za jakiś tydzień, teraz sobie pogram w qaka. Słucham sobie taką śmieszną mp3'ujkę wiecie jaki był tekst przed chwilą? "napewno mam rację, przecież kiblowałem z maty tylko 3 razy, i to dopiero w czwartej klasie" Normalnie mnie to rozwaliło...

Czas zaczynać!!! Aha, jeszcze jedno: A ja będę miał okulary :) I teraz mam krople w oczach:)

Aby się wyekwipunkować, wystarczy wam SMG SD6 [Niech mi któs powie, że go nie ma... Po przejściu At the gates musicie go mieć.] jakiś pistol SD, i na wszelki wypadek Ballers'y. Jest to chyba najtródniejsza misja, ale oczywiście sobie z nią poradzimy, no nie? Zaczynacie tam gdzie skończyliście, czyli w takim jakby małym pomieszczeniu. Po lewej macie schodki, a po prawej wejście któryw weszliście w At(...). Powoli wchodzicie na schodki. Powoli mówię!!! Dobra zaczynaj od początku... [mówiłem, że nie będzie łatwo?] Po Waszej prawej stronie stoi nindżuś. [:)] Zdejmijcie gostka wychylając się. Teraz wracacie do pomieszczenia za wami. Zbiegnie do was kilku nindżuf. Kucacie i rozwalacie ich z smg. Bierzecie ich ciuszki, przeładowujecie smg i ruszacie po shcodkach. Kombinujcie tak, żeby nikt was nie widział jak po owych schodkach wchodzicie. Jak już jesteście na górze, to kierujecie się w stronę prawą. Jest ktoś? Nie zabijajcie go, bo się zleci ochrona i macie cienko. Idziecie przed siebie a po prawej w budynku widzicie wnękę z drzwiami. Przechodzicie przez nie i idzecie w lewo. Macie takie drzwi całe z drewna. Przechodzicie przez nie i podążacie tunelem. Wychodzicie po drugiej stronie, i już jesteście w budynku. Po waszej prawej jest wykrzyknik. Zbieracie go [kartę] i robicie co chcecie:) Albo zbieracie drugi ! albo postępujecie zgodnie ze scenariuszem który teraz piszę. Teraz potrzebny wam będzie jakiś czarny mudurek. Zbieracie go na jakimś kolesiu. Macie? Dobra idziemy dalej. Pamiętacie jak skręcaliśmy w lewo do drewnianych drzwi? To teraz idziecie schodami w górę. Jest tu Dwóch nindżusiów chodzących, i jeden czekający przy drzwiach. Uwarzajcie na podłogę :] Aby uniknąć przykrych konsekwencji radzę chodzić po złączeniach w podłodze, czyli takich dużych belkach. Oczywiście ich wszystkich killujecie, i przechodzicie przez zalaserowana drzwi. Idziecie w lewo po schodach w dół. Otwieracie drzwi po lewej i idziecie znów na dół. Tam będzie jeden nindż. [hehe] Oczywiście go killujecie. Wyłączcie lejzery [amerykandżajski;)] w drzwiach i już jesteście w muzeum. Zbieracie ten guadiancecośtam [czy jakoś tak...], i super mega fajny gigant pistol sd. Taki z wbudowanym tłumikiem. Wracacie do drzwi z laserami, tam gdzie była skrzypiąca podłoga. Teraz wchodzicie na górę. Idziecie w prawo. Potem prosto, i patrzycie na górę ścianki. W oddali widzicie czrnego z mieczem czającego się na was w czeluściacch mapy, hehe. Zkracacie mu żywot kilkoma ołowianymi kulkami. Jeśli macie szczęście to nikt nie przybiegnie. Teraz wchodzicie po schodach, na górę. Teraz zwrot o 180 stopni i do przodu, do ściany. Teraz kolejny zwrot o 180 stopni. Co widzicie? Tak schody!!! [ja ich na początku nie widziałem i myślałem, że nie można tej misji przejść bo na wyższe piętro potrzeba już SPECJALNEJ karty] Dokładnie, masz rację Dickinson! Potrzebujemy karty, ale jak ją zdobyć??? Wchodzicie po schodkach, a w łapkach cały czas dzierżycie esemga esdeszustego, spoglądacie na mapkę i kierujecie siędo zielonej postaci na tym piętrze. UWAGA!!! Jeśli zielona jest również taka kobieta w kimonie to ją olejcie, jest to żona naszego celu. Idziecie do zielonego punktu, który się NIE rusza. !!!AGAWU Po spotkaniu z...ekhm...yyy...koleżanką ze szkoły:) ruszacie na piętro wyżej. Wchodzicie. Jest kilku, lub jeden nindż. Łaskawie pozostawiacie go przy życiu, lub nie hehehehe. Wchodzicie piętro wyżej. To już ostatni etap misji. Widzicie wasz cel. Ja Wam radzę tak: ładujecie gościowi cały magazynek dołba i uciekacie. Robicie tak ponieważ nad wami jest pińcet nindżów i nie macie innego wyjśćia. A teraz rada miszcza: Jak go [cel, nie miszcza] zabijecie to uciekajcie oknem!!! Tak, da się wyjść przez okno!!! Ochrona przez nie nie przejdzie, a Wy macie czystą drogę do końca planszy. Jak jakimś cudem wasz cel przeżył spotkanie z waszym Smg'iem to i tak wyjdźcie przez okno. Przy helikopterze będziecie szybciej niż on i wtedy go zabijecie. A jak wcześniej założyliście bombę, to tylko patrzycie kiedy cel wsiądzie do helikoptera i wtedy buuuuuum. A wy ulatniacie się przez te drzwi po lewej, od miejsca w którym zaczynaliście. KoNiEc [ale dywersyjna czcionka, co? :]

Tą, jakże genialną, świetną, przejżystą i rulezującą solucję do tej wspaniałej pięknej i genialnej misi napisał - Dickinson - władca buraków i wina: Szato jabol rocznik bierzący. Up The Irons wam wszystkim, i do przeczytania.

ps. Pozdrowionka dla Edyty i Kaśki, z którymi tworzę klub antyfanów Kai Paschalskiej.[A można się jeszcze przyłączyć? :) - Sir Hyde][Hey Hyde, przecież Ty Ją{Kaję} kochasz!!! My wszystko wiemy! Ona Cię wysłała, abyś nas szpiegował!!! Odkryliśmy Cię!!! Matrix śmieć, Eqilibrium RULEZUJE!!!!!!! - DKN]
ps2. port do myszki [chyba]
ps3. Poproście mikołaja o płytę Iron Maiden. [Niedawno wydali nową płytkę!!![...no nie żartuj!!!... ;) - DKN] Ale jej nie kupiłem (nie chcę wyrzucać pieniędzy w błoto :)), wydałem forsę na "Mezokrację" (rulez)! - Sir Hyde]
ps4. Jeszcze raz pozdrowienia dla Edyty i Kaśki. A co, nie wolno mi? [Jasne, że możesz. Wszak serce nie sługa... - Sir Hyde]
ps5. Iron Maiden Rulzzz!!! A hIP-h[Ł]OP to śmieciarskie coś. [muzą tego nazwaćnie można] [a ja siedzę i słucham MEZA i mam dziwną chęć ocenzurowania takiego jednego PeeSa. Ja wiem, że ON to pisze specjalnie, żeby mnie zdenerwowć. Ja GO znam! - Sir Hyde][ Go czyli Meza - rzyp DKN. Widzicie? Nawet Hyde nie lubi tego hIP-sHITU!!! - DKN]
ps6. Do widzenia. [nareszcie... - Hyde]