:: Gun Metal

 
Żołnierzu! Czas po raz kolejny uratować świat! Tym razem zrobisz to siedząc za sterami maszyny zdolnej zmieniać swój kształt. Wykorzystaj wszystko, co masz, gdyż wróg jest potężny i zdeterminowany. Masz tylko jedną szansę. Nie strać jej!

  Podobne słowa są zazwyczaj wystarczającym pretekstem do samodzielnego rozpoczęcia trzeciej wojny światowej. Nie inaczej jest w tym przypadku. Co prawda, fabuła przedstawia jakaś tam historyjkę o wynalezieniu nowej metody zakrzywiania czasoprzestrzeni, co z kolei spowodowało napięcia ze strony ludzi, którym nie dane będzie zamieszkać w nowym świecie, a to było przyczyną otwartego konfliktu zbrojnego, który doprowadził do emigracji na planetę Helios, na którą to po latach zawitali dawni wrogowie z oczywistym zamiarem - totalnej anihilacji uciekinierów (Uff). W ostatniej chwili, gdy wydawało się, że emigranci zostaną zmiażdżeni, zostaje ujawniony projekt, który może odmienić losy tej wojny. Projekt Gun Metal, bo tak się to coś zwie, jest niczym innym jak dziesięciometrowym robotem zdolnym przetransformować się do postaci myśliwca bojowego. Oczywiście sam robot nic nie da - potrzebny jest uzdolniony pilot, w którego rolę się wcielamy.

  Zadania stawiane przed nami są zróżnicowane, chociaż zazwyczaj sprowadzi się to do rozwalenia wszystkiego, co się nawinie pod celownik. Dla urozmaicenia w większości misji totalną dezintegrację wrogów trzeba będzie przeprowadzić w odpowiedniej kolejności, a w niektórych wystarczy, że zrównamy z ziemią określone cele (w takich przypadkach i tak nie jesteśmy w stanie zniszczyć wszystkiego). Jakby nie patrzeć - nudzić się nie będziemy. Jedynym mankamentem jest ilość misji. Konkretnie oddano nam do zaliczenia 14 zadań. Niestety długość też pozostawia wiele do życzenia - średnio uzdolniony manualnie człowiek (jak np. ja :D) jest w stanie zakończyć kampanię w około 90 minut (za pierwszym razem zajęło mi to 96 minut). Co gorsza single player to wszystko co nam zafundowano. Autorzy nie stworzyli chociażby trybu skirmish (mogłoby to wyglądać tak: wybieramy naszą broń, ilość wrogów, ich zawziętość i teren a potem próbujemy w jak najkrótszym czasie wszystkich wymieść), nie mówiąc już o trybie multiplayer. Na długości się nie kończy. Aby oglądać te wszystkie cudowne efekty graficzne trzeba mieć dosyć mocny sprzęt (wymagania podane poniżej dadzą, co prawda bardzo ładny efekt, ale ustawienie wszystkiego na maksa da już niezły slide-show). Chociaż trzeba przyznać, ze wymagania są uzasadnione. Niesamowite efekty graficzne, wysokiej jakości tekstury i szczegółowe modele - to wszystko wymaga potężnego sprzętu, ale warto chociażby zobaczyć jak to wszystko wygląda. Kolejną rzeczą, do której można by się przyczepić to fakt, iż wrogowie starają się jak najszybciej zginąć. Nie możemy wymagać od nawalanki rewolucji w AI, jakiej dokonał pierwszy Unreal, ale wrogowie mogliby od czasu do czasu sprawić nam miłą niespodziankę ściągając nas na przykład w strefę zasięgu obrony przeciwlotniczej, lub coś w tym rodzaju. Takich zagrań niestety nie uświadczymy a jedyne, na co stać naszych wrogów to szarża i wyładowanie wszystkiego, co się ma (lub też czekanie w miejscu i ostrzeliwanie naszej super-hiper-duper maszynki). Jednego im nie można odmówić - siły ognia. Skondensowany atak paru (parudziesięciu) jednostek wroga szybko pośle nasz myśliwiec z powrotem na deski kreślarskie projektantów. A trzeba powiedzieć, że wrogów zazwyczaj jest cholernie dużo.
Na szczęście gra ma też mocne argumenty przemawiające na jej korzyść. A takim bez wątpienia jest grywalność. Elementy takie jak prostota (nie mylić z prostatą :P), obsługa i bardzo ładne efekty graficzne, powodują, że ciężko jest nam się oderwać od monitora. Gun Metal to naprawdę nawalanka na najwyższym światowym poziomie. Arsenał, jakim dysponujemy jest zatrważający. Wroga możemy unieszkodliwić na wiele sposobów. Chociaż zazwyczaj i tak kończy się to efektowną eksplozją, ale sposób, w jaki do niej doprowadzimy jest już tylko kwestią naszego wyboru. Im większe postępy czynimy w odpieraniu ataku wrogów, tym potężniejszy arsenał otrzymamy w następnej misji. Takim sposobem pod koniec półtora godzinnej kampanii jesteśmy w stanie samodzielnie odeprzeć atak małej armii. Taka zdolność bardzo się przydaje, gdyż wrogowie przemieszczają się w grupkach. Szczególnie efektownie wyglądają te większe jednostki wroga, jak na przykład statki desantowe. Nie dość, że cholerstwa uzbrojone są po zęby, to jeszcze opancerzone jak mało, co a dla urozmaicenia towarzyszy im eskorta. Takich wrogów rozwala się na raty - niszcząc po kolei różne części, jakiś silnik, kawałek pancerza czy działo służące do rażenia celów naziemnych. Zniszczenie każdego z takich elementów kończy się efektownym, potężnym wybuchem, który prawie miota naszym monitorem. Podobne wrażenia zapewnił mi parę lat temu Expendable - ehh to była gierka :D.

  Warstwa audio prezentuje wysoki poziom. Dźwięki są w porządku, a agresywna muzyka doskonale pasuję do koncepcji gry i pod tym względem grze nie da się nic zarzucić.

  Podsumowując tą krótką, tak jak jej obiekt, recenzję należy powiedzieć, że gierka pojawiła się na CDA (mało kto o tym nie wie :P) i patrząc na nią jak na Cover można spokojnie dodać ze dwa punkty do mojej oceny. Ale jeśli ktoś jakimś cudem ominął ten numer CDA, a jest zainteresowany tym produktem powinien zastanowić się nad jej zakupem. Co prawda gra bez wątpienia należy do czołówki gier zręcznościowych, ale ma jeden poważny mankament - żywotność. Ileż razy w końcu można przechodzić w kółko to samo?

7+/10
:: PLUSY:
+ Grywalność
+ Grafika
+ Bronie
+ Nawalanka na najwyższym poziomie
:: MINUSY:
- Za krótka
- Brak multiplayer'a
- Wrogie AI
- "Tylko" nawalanka
- Wymagania sprzętowe
Cóż ja szaraczek mogę powiedzieć. Nie grałem w tą grę, bo cioram teraz w Max Payna 2:D. Za miesiąc zobaczycie jej recenzję, a póki, co powiem wam, że gra wymiata - DJ_Pleban.

O
P
I
N
I
A
:: INFO O GRZE:
Gatunek: Zręcznościowa
Premiera: IX.2003
Producent: Yeti Studios
Wydawca: ZOO Digital Publishing

:: wstecz :: do góry :: wydrukuj ::
http://www.am-gry.prv.pl
Copyright (C) 2000 - 2003 GAMES CORNER
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Wersja on-line: www.am-gry.prv.pl
Kontakt: amgry@o2.pl
Design by: winix@wp.pl