|
|Prześladowca|
Od dawna wiadomo, że na drodze, szczególnie podczas długiej podróży, można trafić na różnych ludzi. Nie są Wam zapewne obce sytuacje w których kierowcy robią sobie na złość. Każdy prowadzący małe pojazdy wie, że nie należy zadzierać z kierowcami TIR-ów. A kto zacznie ten niech lepiej mocno się trzyma... .
Jeden z braci Lewys jedzie do drugiego, aby wyciągnąć go z więzienia, a raczej aresztu za drobne przewinienia. W powrotnej drodze zajeżdżają na stację benzynową i kupują CB Radio. Drugi z braci Fuller jest bardziej zakręcony i zbzikowany, więc przychodzi mu na myśl aby porobić sobie jajca przez owe CB Radio. Namawia on swojego brata Lewysa aby udawał kobietę i zwabił jednego z kierowców do motelu. Plan udaje się. Bracia umawiają się z nieznanym kierowcą w pokoju 17, a sami siedzą obok (pokój nr 18). Żart się udał, ale Lewysa coś niepokoi. Następnego dnia okazuje się, że mężczyzna mieszkający w pokoju nr 17 został mocno potraktowany przez zaproszonego kierowcę TIR'a, czyli ledwo przeżył spotkanie z nim. Naszym bohaterom nie jest do śmiechu, szczególnie, że kierowca chce się zemścić.
Bardzo dobry pomysł na thiller, prawda? I takim ten film jest. Stany Zjednoczone mają to do siebie, że aby dojechać ze wschodu na zachód trzeba przejechać długa drogę przez pustkowie. Wielu zatem ten czas się dłuży i postanawiają go sobie skrócić poprzez zabawę. I tutaj trzeba przyznać, że twórcom to się świetnie udało. Przedstawiają nam dwóch braci, którzy w obliczu zagrożenia nie stają się super bohaterami, ale zwyczajnie stają w gacie gdy potężny, amerykański TIR dociska ich samochód osobowy do drzewa. Bardzo dobrze jest budowane napięcie. Dajmy na to facet, który goni naszych braci ze stacji samochodem z lodami. Zresztą nie będę nic zdradzał bo popsuję całą zabawę. Muszę jednak przyznać, że akcja trzyma widza przez te półtorej godziny tak w fotelu, że nie jesteśmy się w stanie pod dupie podrapać (no dobra, trochę przesadziłem :)).
Aktorzy są świetnie dobrani. Fuller nawet z twarzy wygląda jak drobny złodziejaszek, który napotkawszy osobnika, który go przerasta woli skulić ogon i uciec jak najdalej. Drugi z braci jest spokojniejszy. Kupił specjalnie nowy wóz, aby odwieźć swoją przyszłą dziewczynę do bliżej nie sprecyzowanego miejsca (tzn. w filmie jest o tym mowa, ale mi to uleciało z pamięci). Lewys może nie jest przeciwieństwem brata, ale w sytuacjach, które nie są kryzysowe zachowuje się spokojnie, jest zrównoważony. Wydaje się jednak, że w sytuacjach zagrożenia to z niego byłby większy pożytek.
Ja osobiście nigdy nie lubiłem dużych, starych, amerykańskich wozów. Zwyczajnie mnie nie pociągały. Muszę jednak stwierdzić, że te dzieciaki w USA to mają dobrze. Samochód (z lat '70) kosztuje około 1000 dolarów i w każdej chwili mogą go sobie kupić (w sumie Fiat 126 p. z lat '70 powinien być tańszy niż 1000 dolarów, ale nie wgłębiajmy się :)). Jadą sobie drogą i prześladuje ich nie kto inny jak CB Radio. No cóż, takie jest życie. Urządzenie, które powinno być zbawienne w długiej trasie zaczyna sprawiać kłopoty, ale raczej to nasi bohaterzy się o to prosili.
Film ten powinien nas czegoś uczyć. Tak, uczy nas, żebyśmy nigdy nie zabawiali się takimi urządzeniami, bo może się to dla nas źle skończyć. A szkoda, bo mi ich pomysł całkiem przypadł do gustu, a numer z pokojami też był fajny. Siedzieli i podsłuchiwali przez ścianę. Dziwne, ale tutaj tworzy mi się klimat jaki jeszcze nie tak dawno mi towarzyszył. Być może to właśnie sprawia, że film staje się nam bliski, bo chyba każdy z nas podsłuchiwał przez ścianę i robił sobie jaja z ludzi. My widzimy co się dzieje, gdy w miejscu tych ludzi jest szalony psychol z TIR-em w ręku. Trzeba Wam polecić ten film bo jest wart obejrzenia. Trzeba podkreślić, że takie filmy ogląda się tylko raz bo cała zabawa polega na tym, że nie wiemy co się zaraz stanie, a gdy wiemy to już nie jest to samo. Niektórzy mogą powiedzieć, że ta produkcja jest podobna to wielu innych, ale naprawdę warto ten film obejrzeć.
Ocena: 8.5/10
Dishman
dishman@poczta.fm
|