.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|Przemyślenia|

Tekst powstały po ujrzeniu filmów "Znaki" oraz "Niezniszczalny".

Wiem, że to, co mam zamiar napisać zabrzmi irracjonalnie. Jak młody chłopak prawie osiemnastoletni (brakuje mi tyle miesięcy, że można je policzyć na palcach jednej ręki), uczący się w L.O., wyznający racjonalizm wpadający niekiedy w pesymizm, może wierzyć w przeznaczenie? Tak! Wyobrażam sobie wasze miny, tak po prostu jest. Od jakiegoś czasu odczuwam życie nieco inaczej niż wszyscy, jedni uważają, że to, co ich spotyka jest zesłane przez Boga i całe zło, jakie odczuli na swojej drodze jest próbą, podobną do tej, która musiał przejść Abraham; inni mówią, że wszyscy są kowalami swojego losu, a to, co im się przytrafi jest wyłącznie ich zasługą. A ja? Ja uważam, że istnieje przeznaczenie. Może, dlatego, że przez ostatnie kilka lat spotkało mnie wiele przykrych rzeczy i nie mogąc znaleźć innego wytłumaczenia wmówiłem sobie, iż wszystko, co przeżywam było mi pisane. Może. Ale co jeśli nasz los jest naprawdę zapisany?

Rodzimy się by robić coś konkretnego, by zostać kimś, kim dane nam było zostać. Nasze działania w kierunku, w którym nie było nam pisane podążać spełzają na niczym. Mamy wyznaczoną ścieżkę, i musimy nią kroczyć, a gdy z niej zbaczamy, czujemy się, źle, nie widzimy celu, czujemy "smutek", bo w naszym życiu czegoś nam brakuje, nie wiemy, czego, ale czujemy tą pustkę, która nie zostanie wypełniona dopóki nie odnajdziemy właściwej drogi, gdy nam się to uda wszystko się układa tak jak byśmy chcieli. Czasem do wstąpienia na właściwy szlak brakuje nam malutkiej rzeczy, rzeczy, która odmieni nasze życie, a my tego nawet nie zauważymy. Całe życie szukamy tego czegoś, bez tego nie będziemy czuć, spełnienia, szczęścia i tym podobnych rzeczy.

Drugą cechą przeznaczenia, w które wierzę, jest cierpliwość. Rodzimy się z pewnymi cechami, zdolnościami, chorobami. Wszystko to czyni z nas różnych ludzi, nasze życie jest układane przez to, co dostajemy przy narodzinach. Jedni potrafią szybko biegać, inni szybko czytać, jeszcze inni mają zdolności matematyczne, ale zdarza się, że ludzie posiadają ukryte cechy, które nie wyjdą na jaw od tak. Na ich odkrycie potrzeba czasu, musimy czekać, aż wydarzy się coś, aż dziwny zbieg okoliczności, pokaże, że potrafimy zrobić coś, o czym nie mieliśmy zielonego pojęcia. Dowody na istnienie przeznaczenia? Nie ma dowodów, są jedynie przypuszczenia oparte o filozoficzne wywody. Po pierwsze, dlaczego, mimo, że cywilizacja sięga szczytów, a racjonalizm wydaje się być obowiązkowy, możemy spotkać ludzi takich jak ja. Wierzących w to, co nie uniknione. Czy mam jakieś dowody na to, że tacy ludzie istnieją? Wystarczy, że jestem ja, to mocny argument, skoro jestem ja może być nas więcej, świat jest szeroki, ludzie różni, różne zboczenia, różne wyznania, różne myśli i przypuszczenia. Weźmy pod uwagę, że dziwne myśli o przeznaczeniu przyszły do głowy jednej osobie spośród tysiąca, czy jest jakieś prawdopodobieństwo, że w następnym tysiącu trafi się kolejna osoba, która cierpi na podobny splot myśli?

Oczywiście, i taką osoba jest M. Night Shyamalan reżyser "Znaków" i "Niezniszczalnego", skąd to wiem? Wystarczy przyjrzeć się uważnie jego filmom, oba mówią o tym samy, przekonują widza do tego, o czym piszę w tym arcie, mówią głośno i wyraźnie "PRZEZNACZENIE ISTNIEJE". Obejrzyjcie te filmy i powiedzcie mi czy wasze życie wydaje się puste? Czy macie wrażenie, że gdybyście się w ogóle nie urodzili wszystko i tak toczyłoby się tak samo? Otóż NIE! Wy jesteście częścią świata, wasza okolica wyglądałaby inaczej, wasza rodzina, Wy budujecie swoje otoczenia, każdy człowiek robi to samo, dlatego świat wygląda jak wygląda. Wszystko sprowadza się do globalnego porównania, społeczności ludzkiej do morza składającego się jak wiemy z cząsteczek wody, wyobraźmy sobie, że jednego atomu wodoru by nie było, związek nie mógłby istnieć, nie było by morza, bo wystąpiłaby jedna nieprawidłowość, która zepsułaby cały plan, albo zmieniła go diametralnie. Dlatego też uważam, że każdy, kto się urodził, musiał przyjść na ten świat by dopełnić czegoś, by być częścią czegoś wielkiego. Przychodzi czas, gdy należy zakończyć tekst, nie wiem, dlaczego wysyłam go do kącika "Filmy", może, dlatego, że do głównego działu mógłby nie zostać przyjęty, może, dlatego, że powstał pod natchnieniem obejrzanych filmów, a może, dlatego, że takie jest jego przeznaczenie, tak ma być, i tak będzie najlepiej.

Odi
metalowy_Odi@poczta.fm


P.S. Przepraszam za wszelkie błędy gramatyczne i stylistyczne, wynikają one z głupoty autora oraz jego dziwnej przypadłości, która polega na tym, iż nie potrafi on przelać na papier swoich myśli.


|strona 11|