PUCHAR POLSKI 2003 STRONGMAN - BIAŁYSTOK - Lotnisko Krywlany
W końcu TVN przypomniał sobie o Siłaczach :). Zamiast Zmagań Miast dnia 20.09.2003 roku o godzinie 16 50 mogliśmy obejrzeć retransmisję zawodów z Białegostoku z dnia 12.07.2003. Poślizg duuuuuży, ale lepszy rydz niż nic. W zawodach tych wystąpili: Lubomir Libacki, Tomasz Lech, Jarosław Dymek, Wojciech Enyama, Arkadiusz Makurat i Sławomir Toczek. Tutaj z mojej strony należy się wyjaśnienie, jak działa Puchar Polski Siłaczy. Nie przypomina on np. tego w skokach, gdzie zawsze biorą udział wszyscy zawodnicy i na końcu liczą się wyniki z wszystkich startów. Do klasyfikacji generalnej Pucharu Polski będzie zaliczana suma punktów z czterech najlepszych startów danego siłacza. Do finału Pucharu Polski awansuje 6 zawodników z najlepszą punktacją. Dlatego nie zawsze w takim konkursie jest czołówka, w tych zawodach akurat zabrakło naszego najlepszego Strong Mana, Mariusza Pudzianowskiego.
GDF
Konkurencje, które mogliśmy oglądać w Białymstoku to:
1. Spacer farmera. W konkurencji tej należy przenieść dwie 120 kilogramowe walizki na odległość 40 metrów w jak najkrótszym czasie. Wygrał ją Jacek Dymek z czasem 18.12 sekundy.
2. Wyciskanie na barki stojąc. Obciążenie w dzisiejszych zawodach miało 200 kilogramów. Wygrał ją Makurat, który wycisnął 20 razy, tym samym ustalając nowy rekord Polski. Stary rekordy wynosił 19 powtórzeń i należał do Jarka Dymka.
3. Ciągnięcie tira. W dzisiejszych zawodach tir był zielony i ważył dziewięć ton. Należało go przyciągnąć do siebie (20 metrów) w jak najkrótszym czasie. Najszybciej przyciągnął tego kolosa Dymek (25.41 s) i tym samym wygrał tę konkurencję. Przy tirze także zaczął padać deszcz, który przeszkadzał siłaczom już do samego końca.
4. Zegar. Z powodu opadów było dużo niespodzianek w tej konkurencji, np. przedostatnie miejsce Dymka. Magnezja się spłukiwała i 340 kilogramowa wskazówka wyślizgiwała się nawet najlepszym. Wygrał Toczek z wynikiem 1020 stopni.
5. Opony równoległe, czyli przewracanie dużej opony parami. Wygrał Dymek z czasem 27.94 sekundy.
6. Waga bokiem. Waga bokiem polega na trzymaniu dwóch stożków w pozycji na "ukrzyżowanego Chrystusa". Jeśli kogoś uraziłem tym porównaniem to sorry, ale tak mi się jakoś skojarzyło ;). Dla pocieszenia powiem, że siebie też uraziłem ;). Wagę bokiem z czasem 46.81 wygrał Jarek Dymek i tym samym wygrał całe zawody.
Klasyfikacja końcowa tych zawodów prezentuje się następująco:
1. Jarosław Dymek 31 pkt
2. Sławomir Toczek 26
3. Arkadiusz Makurat 25
4. Lubomir Libacki 19,5
5. Tomasz Lech 17,0
6. Wojciech Enyama 7,5
Organizacja i transmisja. To, co prezentuje nam TVN to jest prawdziwy profesjonalizm. Transmisja, jak już pisałem miesiąc temu, jest o niebo lepsza od transmisji siłaczy na Eurosporcie. Uważam, że jak już się coś tylko retransmituje to powinno to być przygotowane i oprawione idealnie - co innego transmisje na żywo, gdzie w każdej chwili coś może w ich przeprowadzeniu przeszkodzić. Tutaj takiej możliwości nie ma.
Wróćmy jednak do zawodów w Białymstoku. Podczas całej transmisji mogliśmy oglądać co czas jakiś, jak latają samoloty, ponieważ działo się to na lotnisku. Organizatorom niewątpliwie przeszkadzał mocny deszcz, który od połowy zwodów rozpadał się na dobre. W czasie oglądania odnosiło się jednak wrażenie, że przeszkadza on tylko zawodnikom, a nie operatorom - pewnie przy każdym kamerzyście stała hostessa z parasolką ;).
Prowadzącym zawody był jak zwykle Irek Bieleninik, ten z reklamy Vizira i radia, którego nazwy nie pamiętam. Jego zadanie nie polega jednak na komentowaniu. Biega on cały czas wśród zawodników i opowiada nam o następnych konkurencjach, a także przeprowadza wywiady z głównymi bohaterami. Trzeba przyznać, że jest bardzo sympatycznym człowiekiem i dzięki niemu Siłacze są jeszcze ciekawsi.
Typowym komentatorem natomiast jest... no właśnie, kto? Na początku nie było nic podane (chyba, że coś przeoczyłem),w końcowych napisach też nie udało mi się go znaleźć. Najbardziej mi do tego pasował "Realizator wizji - Wojciech Żebrowski". Powiem inaczej - każdy inny wymieniony wykonywał totalnie inne funkcje. To ten głos (dość charakterystyczny, bo zawsze taki sam, powinniście kojarzyć, oczywiście jeśli oglądacie Siłaczy) pełni rolę typowego komentatora, opowiada nam o tym, co się aktualnie dzieje, o obciążeniach, czasach i czasem poda też jakąś ciekawostkę... jak na komentatora przystało :).
Podsumowując, mam nadzieję, że TVN będzie teraz cyklicznie pokazywać zawody z cyklu Pucharu Polski i że za tydzień będę mógł obejrzeć kolejną retransmisję...