FELIETON, czyli wywody nie do pojęcia Małego Księcia (odc.2)
Miesiąc temu napisałem o przepaści pomiędzy polskimi i zagranicznymi transmisjami, w tym miesiącu natomiast zajmę się rozwojem transmisji najbardziej lubianej dyscypliny na starym kontynencie. Chodzi mi tu oczywiście o piłkę kopaną.
Mały Książę
Historia piłki nożnej według niektórych źródeł sięga nawet siedemnastego wieku, kiedy kupa chłopa uganiała się za piłką wykonaną z pęcherza świni pokrytego skórą. Do dzisiaj nie ustają jednak spory, od kiedy PN istnieje i w którym kraju się narodziła. Prawdopodobnie było to w Anglii.
Łatwiej jest z oszacowaniem, kiedy była pierwsza transmisja TV, było to na pewno po tym jak wynaleziono pierwszy telewizor :). Pewnie gdzieś tak na początku 20 wieku. Dokładnych danych nie posiadam, a nie chce mi się tak dokładnie drążyć tematu :). Transmisja taka była wtedy czarno-biała w brązowych bądź niebieskich odcieniach. Kamer realizujących mecz było już kilka, główna przedstawiająca wydarzenia z rzutu izometrycznego (tak jak i jest dzisiaj), były też kamery zza bramek. Z biegiem czasu transmisja była udoskonalana - dziś w czasie meczu oprócz biegających piłkarzy realizatorzy pokazują nam posiadanie piłki, faule, kartki, wynik i czas meczu, podpisują piłkarzy itp. Przez te ponad pół wieku jednak transmisja TV w zasadzie tylko ewoluowała w delikatny sposób.
Na dzień dzisiejszy, jak na mój gust, to jest to jednak trochę za mało. Stacje telewizyjne prześcigają się w sposobach zdobywania widza, kombinują na wszelkie sposoby, wymyślają jednak tylko coraz to nowsze oprawy graficzne itp. Czy w najbliższym czasie jest zatem możliwy skok w realizowaniu transmisji piłkarskich, jak np. przejście z dyskietek na płyty CD? Tego nie wie nikt, ja jednak spróbuję przenieść się w przyszłość i wyobrazić sobie, jak może wyglądać transmisja taka w 2050 roku.
Kamery. Na pewno zostanie jedna klasyczna (z rzutu izometrycznego), kilka także będzie porozrzucanych wokół płyty boiska. Nowością (dla nas, nie dla naszych wnuków :P) będą mikroskopijne kamery umieszczane na głowach i butach wszystkich piłkarzy. Kamery na głowach będą na specjalnych opaskach, tak żeby nie przeszkadzały w grze "główką". Kamer takich będzie w sumie 22 na głowach i 44 na butach. Jest to strasznie duża ilość. Dlatego zapomniano już o jednym przekazie telewizyjnym. Każda kamera będzie miała swój odpowiedni kanał TV! (Już dzisiaj takie rzeczy się wykonuje, bodajże w formule 1). Każdy, więc będzie mógł śledzić mecz np. oczami ulubionego piłkarza. Jedna kamera będzie umieszczana na kibicu, który zostanie przed meczem wyłoniony w drodze losowania. Telewidzowie dzięki temu będą się mogli poczuć jakby mecz oglądali z trybun. Ostatnia kamera będzie umieszczona na głowie sędziego! Wtedy takowy nie powie po meczu na przykład, że nie widział karnego ;).
Komentarz. Praktycznie nie będzie istniał problem z komentatorami, którzy nas denerwują :). Zostanie to rozwiązane w taki sposób, że będzie 20 pasm dźwiękowych, w każdym paśmie będzie inny komentator, zmienić takiego będziemy mogli jednym przyciskiem. Po każdym meczu komentator, który będzie miał najmniej słuchaczy odpadnie z gry, a w jego miejsce wejdzie nowy. Nowych komentatorów będzie się wyłaniać przez losowanie zgłoszeń przysyłanych w formie SMS (koszt sms-9,99 Euro). Tym się zajmie ekipa TVN-u :).
Oprawa telewizyjna będzie w pełni interaktywna. Jednym palcem w każdej chwili będzie można sprawdzić ilość kartek, faule czy posiadanie piłki.
Nowością (dla nas, nie dla naszych wnuków :P) będą natomiast uaktualniane z sekundy na sekundę statystyki odnośnie naszych piłkarzy. Będziemy mogli sprawdzić, ile kilometrów przebiegł zawodnik A, jaką najszybszą prędkość osiągnął zawodnik B, ile kroków na minutę robi zawodnik C albo jak się zmęczył zawodnik D. Będzie można też zobaczyć graficzne przedstawienie przebiegniętej trasy piłkarza.
Wróćmy jednak na ziemię do 2003 roku. Wyżej przedstawiony przypadek jest najbardziej futurystycznym z możliwych. Pewnie teraz myślicie, że ja niedorozwinięty albo z wybujałą fantazją, ale przecież 100 czy 200 lat temu też się nie śniło temu, który ganiał za piłką wykonaną z pęcherza świni pokrytego skórą, że za czas jakiś cały świat będzie oglądał jego prawnuka na żywo nie wychodząc z domu. Taka transmisja może być stanowić dla was science-fiction w 1000%, jednak tylko dla was, nie dla waszych wnuków...
cdn.