Miłość to piękne uczucie. Cudowne uczucie. Gdy się kocha życie nabiera różowych barw.
Czy aby na pewno? A co z miłością niechcianą, nieodwzajemnioną? Czy takie uczucie też jest piękne? NIE! To udręka, wręcz koszmar. Można tylko pogodzić się z tym, iż Ta Ukochana Osoba pozostanie na zawsze w sferze marzeń. To okrutne, ale prawdziwe. Każdy kto takowe uczucie przeżył, wie o co mi chodzi.
Czy miłość trwa wiecznie? Być może. A miłość nieodwzajemniona, niechciana? Na szczęście nie. Można zapomnieć. Trzeba tylko chcieć. Bardzo chcieć. Tak bardzo jak bardzo się kocha. Wymaga to czasu. Kilku(nastu) lat. Lat męki. Lat myślenia o Tej Ukochanej Osobie. Jednak warto. Tak jak kiedyś warta wydawała się walka o Nią, tak teraz warto starać się zapomnieć, warto walczyć z tymi myślami.
Warta tego jest nagroda, którą otrzymam gdy uda mi się przestać kochać. Nagroda, której kiedyś tak bardzo nie doceniałem. Jest nią wolność. Wolność od tego wszystkiego. Wolność od miłości. Dopiero teraz mi się przypomina jak cudownie było zanim kochałem. Jakie wtedy życie było proste, beztroskie. Cały tamten świat powrócił. Już Jej nie kocham. Już o niej nie myślę. Jestem WOLNY.
I czekam na następną miłość. Nie szukam jej. Nie ma czego. Ona sama przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie. Zarzuci na mnie moje sidła i już jej nie ucieknę. A może?
A może tym razem będzie odwzajemniona?

Póki co cieszmy się wolnością.
Larry Bajer Garniak
jamartin1@wp.pl

P.S. Tekst ten został napisany pod wpływem chwili, a jego tematyka dotyczy tego, co sam przeżyłem. Serio.