Kilka minut z życia

...k... Tyk... Tyk... Tyk... Tyk... T... 

 .::Mija kolejna minuta. Siedzę przy stoliku z każdą chwilą coraz bardziej znużony i czekam na coś co prawdopodobnie nigdy nie nadejdzie. W połowie pusty już kufel przesuwa się po czarnym blacie pustego stolika. Mija kolejna minuta. Podchodzi do mnie jakaś dziewczyna. Nie znam jej. Powracam do przesuwania kufla. Przez chwilę czeka aż zwrócę na nią uwagę, po czym nie doczekawszy się żadnej reakcji kaszle cichutko. Podnoszę wzrok. 

-Mogę się przysiąść? -posyła uśmiech który nieudolnie próbował naśladować uśmiech nieśmiałej dziewczyny. Wzruszam ramionami a ona siada. -Zauważyłam, że siedzisz tu tak sam, to pomyślałam się dołączę... I pozwolę byś postawił mi coś do picia. -Kolejna komiczna próba odegrania roli onieśmielonej panienki. Zaczyna mnie to męczyć. Przerywam na chwilę zabawę kuflem, ale nie odrywam od niego wzroku.

-Masz może zegarek? -Mówię tak spokojnie jak tylko mogę. Być może zdoła pojąć aluzję.

-Już chwilkę... -dziewczyna przeszukuje przez chwilę torebkę i wyjmuje telefon komórkowy. Z wielkim uśmiechem wyciąga rękę by przybliżyć mi wyświetlacz, a naciągnięty w tym czasie rękaw  przypadkiem odsłania srebrny zegarek. Uśmiecham się w duchu. Chyba ją przeceniłem.

- "Tańczą ludzie. Ja pogrążony w nudzie. Ona z kasy mnie oskubie- a ja sobie ją kupię."- Echo słów Magika rozbrzmiewa mi w głowie. -Masz chyba pecha koleżanko. To piwo wyczerpało moje fundusze. -Patrzy na mnie niepewnie, chociaż doskonale wiem co teraz powie. Przeprosiła na chwilę i wstała. Ta metoda jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. "Koleżanka" znika z widoku, a ja w tym czasie zamawiam następne piwo.::. 



PS. Czy ten tekst naprawdę wymaga komentarza?"
PPS. Z pozdrowieniami dla "koleżanki"


Krillin
[
Krilanek@wp.pl]