Jestem człowiekiem i nic o ludzkie nie jest mi obce

 

 

-Dlaczego?

-Słucham?

 

-Dlaczego?

-O co chodzi? Gdzie ja jestem?

 

-Tu

-Gdzie jest „tu”?

 

-Wszędzie i nigdzie, Dlaczego?

-Nie rozumiem pytania

 

-Dlaczego mnie  wezwałeś ?

-Nie wzywałem Cię,  Nie wiem nawet kim jesteś.

 

-Nie pamiętasz…Wezwałeś mnie człeku. Mnie spotyka się tylko raz.

-Nie rozumiem, pamiętam…pamiętam tylko mój pokój i uczucia. Smutek nostalgia, beznadzieja. Było coś jeszcze coś ostrego, później tylko ból i ciemność

 

-Przypominasz sobie….

-To znaczy ze ja , odważyłem się wreszcie to zrobić, zapisać ostatni rozdział tej tragicznej książki i ….

 

-Dlaczego?

-Pytasz mnie jakbyś nie wiedział. Życie nigdy mnie nie rozpieszczało. Świat w którym żyłem nigdy mnie nie akceptował i..

 

-Nikogo nie akceptuje, a życie jest po to aby żyć….

-Nie rozumiesz. Być samemu przeciw światu, przeciw swoim demonom, problemom. Nie odczuwać nic oprócz pustki strachu. Zatracić się w swoim smutku.

 

-Człowiek nie jest samotną wyspą…..

-Nieprawda. Byłem samotną wyspą-niekoniecznie z wyboru.

 

-A inni ludzie?

-Ludzie? Phi, najgłupszy, najokrutniejszy gatunek zwierząt. Mnie całe życie krzywdzili, wykorzystywali. Wielokrotnie jak w jakiś sposób się otwierałem

wykorzystywali mnie, wbijali nóż w plecy. Pózniej już starałem się ie  otwierac .nie ufac ale i to nie pomogło. Starzy znajomi których nawet uważałem na przyjaciół zdradzali mnie. Wszyscy prędzej czy później wbijali mi przysłowiowy nóż.

 

-To co nas nie zabija czyni nas silniejszym…

-Super, trafiła mi się Śmierć zaczytująca się w Nitzchem. Nieprawda są sprawy które od razu nas nie zabijają, tylko niszczą po kawałku aż do…

 

-Nie odczuwałeś innych uczuć ,choćby miłości.

-Nie wierze w miłość, przyjaźń….Dziewczyny zawsze mną gardziły, a w najlepszym wypadku były neutralne .Zawsze byłem tak naprawde sam.

 

-Czemu  więc dopiero teraz się spotykamy?

-Ratowało mnie przez lata pare rzeczy. Przez długi czas nadzieja ,która jednak jest martwa jak ja teraz. Była także literatura i przede wszystkim muzyka. Dzięki niej jako tako funkcjonowałem.

 

-A rodzina?

-Szkoda gadać…

 

-Pytam więc raz ostatni Czemu?

-Bo już nie miałem sił. Co ze mną będzie?

 

-Nie ode mnie to zależy….

 

 

 

 

Pozdrowienia dla wszystkich czytelników AM

 

                                                                                                                

Zatracony

Zatracony@wp.pl