ACTIONGATE 3
czyli: kto się boi BrightWitch?

Jak już pisaliśmy wcześniej, Action Mag pełny jest wszelkiego rodzaju godnych potępienia afer. Na szczęście mamy naszą niezawodną komisję śledczą (w składzie: przewodniczący Tobiasz Przełęcz, śledczy poseł Marian Janina Rakieta, poseł Zdobysław Żebro, posłanka Lolita Blachownik oraz posłanka Regina co ma Kurniki w Oczach), która niestrudzenie stara się choć jedną z rozpatrywanych spraw wyjaśnić (na razie z marnym skutkiem). Tym razem wysoka komisja zajęła się sprawą naczelnej feministki AM - BrightWitch. Jest ona podejrzana o pobicie męskiego gangu motocyklistów. Oto protokół z obrad komisji.


Dzień pierwszy. Na wezwanie komisji stawiła się główna podejrzana, BrightWitch. Wywołało to popłoch pośród męskiej części pracowników sejmu. Szatniarz na jej widok uciekł, a posłowie Przełęcz, Żebro i Rakieta założyli hełmy. Podejrzana przybyła w towarzystwie całkiem licznej świty, w przeważającej części płci pięknej. Jedyny mężczyzna włóczył liczne książki, którymi Brightwitch miała się posiłkować w czasie przesłuchania.

PRZEŁĘCZ: N-na w-wezwanie kokomisji stata...
ŻEBRO: Tobiaszu, weź się w garść!
PRZEŁĘCZ: Ekhm, tak, słusznie. Na wezwanie komisji stawiła się BrightWitch. Czy wielce szanowna Pani BrightWitch zechciałaby wygłosić jakieś oświadczenie?
BRIGHTWITCH: Jak najbardziej. Wysoka komisjo, chciałabym przede wszystkim powiedzieć, że cała ta sprawa jest jakimś gigantycznym nieporozumieniem. Przecież ja uwielbiam facetów, uwielbiam ich wszystkich razem i każdego z osobna. [z nienawiścią w oczach] Za to nie lubię, nienawidzę szowinistycznych męskich świń, którym się wydaje, że kobietę mogą traktować jak przedmiot.
PRZEŁĘCZ: Jeżeli wielce szanowna Pani zakończyła oświadczenie, przejdźmy do zadawania pytań. Kto się zgłasza? Proszę bardzo, Pan poseł Rakieta.
RAKIETA: Wielce szanowna Pani BrightWitch, chciałbym na początek łaskawie wyrazić zdziwienie, że taka mała, krucha i niewinnie wyglądająca istotka rozprawiła się w pojedynkę z gangiem motocyklistów płci męskiej. Czy w ogóle powinniśmy wielce szanowną Panią zaliczyć do grona podejrzanych?
BRIGHTWITCH [przepełniona narastającym gniewem]: Wy, krwiożercze samce, wszyscy jesteście tacy sami!! Myślicie, że kobiety są słabe i nie potrafią sobie poradzić z facetami. Dlatego wy, podłe szowinistyczne świnie płci odrażającej, chcecie rządzić nami, kobietami. I robicie to! Ale koniec z tym! Czas takim postawom powiedzieć "NIE"! Czas zatem powiedzieć "nie" tej komisji, której większość stanowią samce. [sięga po jedną ze swoich uczonych książek] Jak pisze światowej sławy specjalistka, dr Krystyna Wagina, w skład komisji powinno wchodzić od 45 do 55% kobiet i najwyżej 10% mężczyzn. Na tym właśnie polega zasada parytetu.
PRZEŁĘCZ: Ależ wielce szanowna panno BrightWitch! Skład komisji oraz skład jej kierownictwa został już dawno ustalony i nikt nie zgłaszał co do niego obiekcji.
BRIGHTWITCH: Moje pytanie brzmi: kto ustalał skład tej komisji? Odpowiedź jest prosta: samce. Ale ja już mam dosyć waszych testosteronowych rządów! Oświadczam, że nie będę zeznawać, dopóki przewodniczącą komisji nie zostanie dowcipna, inteligentna i błyskotliwa posłanka, co ma Kurniki w Oczach.
PRZEŁĘCZ: Dobrze. Wobec powyższego faktu zarządzam wybory nowego przewodniczącego. Kto z pań posłanek i panów posłów jest za przyjęciem wniosku, aby Pani poseł Kurniki w Oczach została przewodniczącą sejmowej komisji śledczej, zechce podnieść rękę.
[Początkowo rękę do góry podniosły tylko posłanki Kurniki w Oczach i Lolita Blachownik, lecz wtedy posłanka, co ma Kurniki w Oczach spojrzała głęboko w oczy najpierw posłowi Rakiecie, a następnie posłowi Żebro. Ci nie mogli oprzeć się jej kurnikom, toteż podnieśli swe ręce w górę. Widząc to, oszołomiony eks-przewodniczący Przełęcz powiedział:]
PRZEŁĘCZ: No cóż, ekhm, ekhm, nie pozostaje mi wobec powyższego nic innego, jak przekazać przewodnictwo w pracach komisji posłance, co ma Kurniki w Oczach, a samemu objąć rolę zwykłego śledczego.
KURNIKI w OCZACH: Ha! Nareszcie! [szatański śmiech] A więc kontynuujmy przesłuchanie. Ale ponieważ ja nie mam pomysłu na pytanie, więc niech któreś z Państwa posłów mnie wyręczy. [najpierw zgłosił się poseł Przełęcz, a kilka sekund po nim posłanka Lolita] Proszę bardzo, Lolitko.
PRZEŁĘCZ: Ale Pani przewodnicząca, ja się pierwszy zgłosiłem!
KURNIKI w OCZACH: Tak? Nie zauważyłam. Mów proszę, Lolitko.
BLACHOWINIK: Droga BrightWitch, powiedz mi proszę, czy pobiłaś tych facetów z gangu motocyklowego, a jeśli tak, to dlaczego?
BRIGHTWITCH: Do pobicia się nie przyznaję. A pobiłam ich dlatego, że chcieli mnie pierwszą przepuścić przez drzwi, kiedy wchodziłam do baru. Takie barbarzyńskie zachowanie nie przystoi nikomu w dzisiejszych cywilizowanych czasach, w których równe traktowanie płci powinno być wyznacznikiem kultury osobistej. Bowiem - jak mówi jedna z podstawowych zasad feminizmu - przedstawiciele obu płci, a szczególnie płci pięknej, powinni być traktowani zawsze na jednakowych zasadach.
KURNIKI w OCZACH: Przepraszam, że się wtrącam, ale nie nadążam. Droga BrightWitch, co to jest ten feminizm?
BRIGHTWITCH: Feminizm polega na przekonaniu, że kobiety są dyskryminowane...
KURNIKI w OCZACH: Dys... co?
BRIGHTWITCH: Ech, to może ja lepiej podam przykład. Feministkom nie odpowiada choćby to, że w niektórych zawodach, np. dźwigowy, górnik, zbieracz gnoju, szambonurek, zawodowy miotacz krów, pracuje bardzo mało kobiet. To trzeba zmienić.
KURNIKI w OCZACH: Ach, to ja już rozumiem. Ale w takim razie muszę stwierdzić, że jestem stuprocentową feministką, bo sama zajmowałam się w przeszłości na przykład ręcznym oczyszczaniem krowich jelit.
BRIGHTWITCH: Brawo, brawo! Właśnie takich kobiet nam trzeba.
KURNIKI w OCZACH: Ach, dziękuję ci, droga BrightWitch. Muszę stwierdzić, że feministki walczą w słusznej sprawie. A zatem, droga BrightWitch, nie będziemy cię tutaj dłużej zatrzymywać. Idź i odważnie walcz o to, aby jak najwięcej kobiet mogło wpychać swe ręce w krowie odbyty.
PRZEŁĘCZ: Pani przewodnicząca, ja się zgłaszam! Niech Pani nie zwalnia jeszcze przesłuchiwanej, gdyż mam do niej wiele pytań.
KURNIKI w OCZACH: Panie pośle, nie udzieliłam i nie udzielę Panu głosu!
PRZEŁĘCZ: Ależ Pani przewodnicząca!
KURNIKI w OCZACH: Dosyć Panie pośle, Pan sieje owies y... zamęt, i dlatego wykluczam Pana z obrad komisji! Pana miejsce zajmie przedstawicielka płci pięknej - Królewna Śnieżka.
BRIGHTWITCH: Brawo!!!
KURNIKI w OCZACH: Jesteśmy w większości, siostry! A więc to my rządzimy i my możemy decydować o tym, kogo powołać na świadka. No więc, kochana BrightWitch, kogo chciałabyś wezwać przed komisję?
BRIGHTWITCH: Smugglera! On jest samcem, a jednocześnie domniemaną grupą trzymającą władzę. A każdy samiec trzymający władzę i nie dzielący się tą władzą z płcią piękną jest podejrzany.
KURNIKI w OCZACH: Dobrze. A więc następnym przesłuchiwanym będzie Smuggler. Na tym kończę obrady komisji. Chodźmy do bufetu sejmowego, siostry.

Dzień drugi. Na wezwanie komisji stawił się Smuggler - podejrzany o to, że trzyma władzę. Komisja, już z Królewną Śnieżką w składzie, rozpoczęła przesłuchanie.

KURNIKI w OCZACH (przewodnicząca): A więc kto chciałby zadać pytanie?
[przewodnicząca najpierw udzieliła głosu posłance Lolicie Blachownik, która zgłosiła się jako ostatnia]
BLACHOWNIK (czyta z kartki): Wielce szanowny Panie Smugglerze, jak wielką władzę dzierży Pan w swych dłoniach?
SMUGGLER: W odpowiedzi na zadane pytanie, odmawiam odpowiedzi na pytanie.
RAKIETA: Czy ma Pan jakikolwiek związek z badaną przez nas sprawą?
SMUGGLER: W odpowiedzi na zadane pytanie, odmawiam odpowiedzi na pytanie.
ŻEBRO: Gdzie Pan przebywał w czasie, gdy doszło do pobicia gangu motocyklowego?
SMUGGLER: W odpowiedzi na zadane pytanie, odmawiam odpowiedzi na pytanie.
KURNIKI w OCZACH: Panie Szmuglerze, czy ma Pan jakieś zwierzątko domowe i czy to, że ma Pan ksywę Szmugler znaczy, że Pan coś szmugluje?
SMUGGLER: W odpowiedzi na zadane pytanie, odmawiam odpowiedzi na pytanie.
KURNIKI w OCZACH: Panie Szmuglerze, czy to wszystko, co chciał Pan powiedzieć komisji?
SMUGGLER: Wysoka komisjo, powiedziałem więcej niż wiedziałem.
KURNIKI w OCZACH: Dobrze, a zatem zakończmy przesłuchanie.

Dzień trzeci. Na wezwanie komisji stawiła się... Kangurzyca ze Stumilowego Lasu. Została ona wezwana na wniosek przewodniczącej, co ma Kurniki w Oczach, lecz tak naprawdę powołanie na świadka Kangurzycy było pomysłem BrightWitch. Naczelna feministka AM chciała bowiem pokazać w świetle kamer dyskryminowaną obywatelkę Stumilowego Lasu.

KURNIKI w OCZACH: Droga Kangurzyco. Proszę cię, abyś powiedziała coś o sobie.
KANGURZYCA: Nazywam się Kangurzyca i mieszkam w Stumilowym Lesie.
KURNIKI w OCZACH: Moja droga, wiem, że masz dziecko, ale nie wiem nic o Twoim mężu.
KANGURZYCA: Właściwie, to ja nie mam męża.
KURNIKI w OCZACH: A więc drań cię opuścił! Mało tego, nieraz widziałam, oglądając "Przygody Kubusia Puchatka", że dźwigasz w torbie swoje dziecko. No wiesz, tego małego samca. Dlaczego pozwalasz, aby mężczyźni tak strasznie cię traktowali?
KANGURZYCA: No cóż, ja jestem tylko biedną, słabą Kangurzycą.
KURNIKI w OCZACH: Moja kochana, w pojedynkę, to ty może i jesteś słabsza od samców, ale my kobiety możemy wiele dokonać, gdy będziemy trzymały się razem. Dlatego nie trać ducha siostro, pomożemy ci w twym ucisku! Zorganizujemy feministyczną pikietę w Stumilowym Lesie!
RAKIETA: Pani przewodnicząca, czy to, o czym rozmawiamy, ma cokolwiek wspólnego z badaną przez nas sprawą?
KURNIKI w OCZACH: Nie wtrącaj się, samcu! Są rzeczy ważniejsze, niż jakieśtam pobicie motocyklowego gangu szowinistycznych świń! Najważniejszym w tej chwili problemem jest wprowadzenie w życie feministycznego programu. A program ten jest jedynie słuszny! Dlatego siostry, nie traćmy czasu. Szybko, pędem do Stumilowego Lasu! Wyklęty powstań kobiecy ludu ziemi, powstańcie, których dręczą samce!
[żeńska część komisji wraz z Kangurzycą udała się do Stumilowego Lasu]

Dzień czwarty. W tym dniu odbyła się manifestacja w Stumilowym Lesie, toteż obrady komisji zawieszono.

Dzień piąty. Na wezwanie komisji stawił się M.K. Qn'ik, podejrzany o antyfeminizm, ponieważ dopisywał się on do artów BrightWitch, ukazujących się w Action Magu.

KURNIKI w OCZACH: Proszę się nam przedstawić.
QN'IK: Nazywam się Qn'ik i już nie mieszkam w Kielcach tylko we Wrocławiu. Jestem redaktorem naczelnym AM.
KURNIKI w OCZACH: Zapomniał Pan jednak najważniejszego.
QN'IK: Czyli czego?
KURNIKI w OCZACH: Że jest Pan SAMCEM! No, ale mniejsza z tym. Zaczynamy przesłuchanie. Proszę bardzo Lolitko, zacznij.
BLACHOWNIK: Szanowny Panie, czy mógłby mi Pan wyjaśnić, dlaczego dopisywał się Pan do tekstów BrightWitch, które ukazały się w AM-ie? Mało tego - nie zgadzał się Pan z niektórymi poglądami, które wygłaszała nasza siostra!
QN'IK: A cóż złego jest w tym, że nie zgadzałem się z niektórymi poglądami BrightWitch?
BLACHOWNIK: Ale przecież poglądy naszej siostry są jedynie słuszne i nie można się z nimi nie zgadzać!!! A ktoś, kto z poglądami naszej siostry się nie zgadza zasługuje na karę. I Pana ta kara nie ominie. Oświadczam, że sejmowa komisja śledcza zabiegać będzie o zmianę dwóch redaktorów naczelnych Action Maga - Pana i Eddiego zastąpią BrightWitch i Smerfetka, do tej pory dyskryminowana w swoim smerfnym środowisku.
QN'IK: Sfiksowałyście, boście dawno dobrych artów nie napisały!
KURNIKI, BLACHOWNIK I KRÓLEWNA ŚNIEŻKA: Precz! Precz!! Precz!!!
[Qn'ik zostaje wyniesiony przez oddziały żeńskiej policji]
QN'IK (w pozycji horyzontalnej): Zostawcie mnie!

Dzień szósty. Po incydencie z Qn'ikiem, żaden z przedstawicieli płci brzydkiej nie odważył się stawić czoła komisji śledczej. Dlatego też nie przybyli następujący świadkowie: członkowie męskiego gangu motocyklowego, oraz autorzy polemik z artami BrightWitch, jakie ukazały się w AM-ie. Wskutek tego, na przesłuchanie wezwano losowo wybranego przedstawiciela męskiej części narodu polskiego. Całkowicie przypadkowo padło na pana z siwą brodą, reklamującego w TeleSklepie lampę Solar Green. Niestety, nie odpowiadał on na żadne z pytań zadanych przez wysoką komisję. Przemówił dopiero, gdy posłanka Kurniki w Oczach zadała mu pytanie niezwykle związane z tematem.

KURNIKI w OCZACH: Czy można mieć światło za darmo?
PAN z SIWĄ BRODĄ: Panie, daj Pan spokój.
KURNIKI w OCZACH: Jak to "Panie"? Dlaczego Pan mówi do mnie "Panie"?! Przecież ja jestem panią! Oj, widać, że wy samce wyssaliście uciskanie i ignorowanie nas kobiet z mlekiem matki.
KURNIKI, BLACHOWNIK I KRÓLEWNA ŚNIEŻKA: Precz! Precz!! Precz!!!
 

WNIOSKI KOMISJI Z PRZESŁUCHAŃ

Gdy komisja zakończyła pracę, sytuacja w Polsce była już niebezpieczna. Żądne krwi feministki szykowały się już do przewrotu i obalenia dotychczasowego porządku. Nie doszło do tego dzięki natychmiastowej interwencji NATO i Unii Europejskiej. Natomiast sprawę związaną z BrightWitch umorzono, gdyż została ona uznana za prowokację ze strony samców z gangu motocyklowego. Posłanka Kurniki w Oczach chwaliła się, że tym razem komisji udało się odpowiedzieć na jedno pytanie: czy można mieć światło za darmo?
 

napisali:
 
JACEK STOJANOWSKI
Samozwańczy Sołtys Ciemnogrodu Polskiego (SSCP)
ciemnogrod@hotmail.com

&

WUNDŻUN
Mianowany Najwierniejszy Poddany Królowej (MNPK)
wundzunhome@wp.pl