GARDLANY CIOS
Co łączy wkurzonego nauczyciela z aktywnym fanem muzycznym? Można by powiedzieć: darcie się! Oczywiście w zupełnie innych celach, ale efekt pozostaje ten sam ;)
Szkoła. Duża przerwa jedna z wielu w ciągu tygodnia pracy. Towarzyszy mi zgiełk oraz hałas! Jeden krzyczy do drugiego, próbując porozumieć się, lecz to nie przynosi rezultatu. W ciągu tych 20 minut można usłyszeć wszystko: od popularnego kur^a do sakramentalnego módlmy się. Śmiech, krzyk, rozmowa. Ciągle przewijają się nic nie warte słowa (Mickiewicz ze mnie;). Pośród różnych przyjemnych i tych mniej przyjemnych głosów najczęściej rozróżniam jeden: po mutacyjny odgłos zgwałconego Barnaby:). Tak, tak to prawdziwy ból dla uszu!
Nie czepmy się jednak tego elementu, gdyż bierze się on sam z siebie, i każdy (każda) z Nas, go przeszedł. O co więc mi chodzi? O to, że niekiedy ludzie zbytnio nadwerężają swoje struny głosowe, rażąc przy tym społeczeństwo. Znacie nienaturalny pisk wydobywający się z Waszego gardła? Hahahahaha... Ileż to nieraz zabawnych sytuacji zawdzięczaliśmy swojemu dziwnemu głosowi - prawda ;)
W sumie jedynym miejscem, w którym można eksploatować swoje gardło jest hala koncertowa. Pokrzyczymy, pomutujemy sobie trochę i jest wszystko OK! Nikt nie patrzy na Ciebie jak na jakiegoś odludka ;).
Część z Was pewnie zadaje sobie pytanie, po co napisałem ten tekst? Nie, nie - muszę Was zmartwić nie jestem żadnym cienko piszczącym facetem, mającym problemy na tej płaszczyźnie. Jesteście w błędzie, akurat z tym nie mam problemów. Czasami tylko chcę mi się śmiać z niektórych nienaturalnych odgłosów swoich kumpli. To jest śmieszne - i co ważne oni sami umieją się z tego śmiać!!! Jakie to piękne - prawda :). Zdecydowanie najpiękniejsze głosy mają dziewczyny:). ż
I tylko "żeby nie było", że to jest wazelina!
Publo
publo17@go2.pl
pabllo17@wp.pl
P.S Uprzedzam - lubię się bawić tłami ;)
P.S 2 Zapraszam do korespondowania (nie zdarzyło się jeszcze, żebym nie odpisał)
P.S 3 Nie wiem czemu, ale daję temu tekstowi małe szanse na przejście przez sito. Ciekawe czemu?