Jak to się robi z dziewczynami?
Pod tym prowokującym tytułem wcale nie kryje się jakiś obelżywy artykuł, wręcz przeciwnie chciałem porównać sztukę podrywania do wędkarstwa. Głupie? To czytaj mężczyzno! Chociaż może i płeć piękniejsza się zainteresuje?
Z dziewczynami jest jak z łapaniem ryb, dopiero niedawno sobie to uświadomiłem. Ostatnio polubiłem pisanie w punktach, więc zaczynamy!
1. Przygotowania
Na wędkowanie musisz zaopatrzyć się w niezbędny sprzęt. Najlepiej wziąć go jak najwięcej i jak najlepszy, bo ryba głupia nie jest i byle komu nie da się złapać. Mają tutaj również ogromne znaczenie umiejętności wędkarza. Chcemy złapać tylko te ładne sztuki. Płotki to dosyć łatwa sprawa. Bez urazy.
Oczywiście na ryby trzeba się wybrać w dosyć ładną pogodę, bo jeszcze gotowa się wypłoszyć. No i koniecznie jedziemy na miejsce samochodem, bo to ważne aby mieć jakiekolwiek brania!
2. Branie
Branie to podstawa. Wpływa na nie wiele różnych czynników. Zaczynamy od zera, jesteśmy nowi na łowisku, więc ryba powinna się nami zainteresować.
Wbrew pozorom najlepiej przyczaić się gdzieś z boku i zająć dobrą pozycję do łowienia. Jeżeli ryba nie chce brać trzeba uciec się do pewnych sztuczek, często wystarczy zmienić przynętę, lub podkarmić ławicę i po kłopocie. Jeżeli naprawdę nie biorą to znaczy, że musisz zmienić miejsce do łowienia.
3. Łowienie i walka
Jeżeli masz już dobre branie to jesteśmy w połowie sukcesu. Teraz musisz tę rybę złapać. Pamiętaj, im większa i lepsza sztuka tym bardziej zaciętej walki możesz się spodziewać. Ale warto! Musisz używać dobrej przynęty, najlepiej takiej, której nie ma inny wędkarz, czyli domowej roboty, tak, żeby było oryginalnie. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, bo "wpadka" może Cię dużo kosztować! Jeżeli masz już dużą sztukę na haczyku, to musisz wtedy umiejętnie manewrować i uciekać się do różnych sztuczek. Kiedy czujesz, że ryba skubie przynętę, zatnij wędziskiem, żeby umocnić więzy między nią a tobą. Kiedy sztuka jest wyjątkowo waleczna to użyj podbieraka, a będzie Ci łatwiej.
Jeżeli masz już swoją rybkę to możesz być zadowolony ze swego zwycięstwa. Te niewymiarowe wyrzucaj do wody. Nas interesują tylko te ładne duże sztuki. Jak wrzucisz rybę do siatki jest już twoja!
4. Obróbka
Jeżeli złapałeś już rybę trzeba ją oskrobać, a dokładniej ściągnąć jej "ubranko". Wtedy masz duże szanse, że otworzy przed sobą swoje wnętrze. Niektórzy nazywają ten zabieg patroszeniem. Kiedy wykonałeś już te zabiegi możesz w pełni skonsumować swoją zdobycz. Ewentualnie przechowaj ją w bezpiecznym miejscu, aby zrobić to, kiedy będziesz miał na to ochotę. Postaraj się trzymać rybę w dobrych warunkach, bo jeszcze gotowa się zepsuć. Jeśli myślisz o długim dystansie (przechowania rybki) to musisz wykonać kilka zabiegów konserwacyjnych i po kłopocie. Możesz się pochwalić zdobyczą przed kolegami, ale najlepiej, żeby nie byli wędkarzami.
5. Ponowne przygotowania
Skoro już raz osiągnąłeś sukces wędkarzu, dlaczego nie próbować dalej? Pamiętaj tylko, żeby przed przyniesieniem do domu świeżej ryby posprzątać ości po tej starej, bo może być nieprzyjemna sytuacja.
Ponadto musisz pamiętać, że dużo sztuk po prostu urywa ci haczyk ze spławikiem i wszystkim naraz, nie oddając nic w zamian. Musisz być na to przygotowany. To są tak zwane cwane sztuki, ale nie zdarzają się zbyt często.
Dlatego musisz uzupełniać swoje niedobory sprzętowe.
6. Konkurencja
Pamiętaj, że zawsze nad wodą będziesz musiał zmagać się z konkurencją. Ale jeżeli pokażesz, że nie jesteś byle jakim wędkarzem tylko profesjonalistą w każdym calu. Jeżeli znalazłeś dobre miejsce albo łowisko to za nic w życiu go nie oddawaj! Ani nie informuj pozostałych o jego lokalizacji! Ewentualnie możesz wybrać się na ryby z dobrymi kumplami. Ale najważniejsze są twoje umiejętności, trzeba najpierw zdobyć doświadczenie zanim złapiesz naprawdę piękną sztukę. Na początku możesz stosować się do zasady:" Na bezrybiu i rak ryba", ale to tylko na początku. Później już nie będziesz mógł sobie na to pozwolić.
I pamiętaj o jednym: Dobry wędkarz zawsze rybę złapie!
Kregore
PS1. Bez urazy dla płci żeńskiej. Mnie się po prostu strasznie spodobał ten pomysł.
PS2. "Opinie" na Grzezol@poczta.onet.pl