| ... And justice for all | |
|
Swojego czasu wiele słyszałem prawd wieczystych o zespołach metalowych. Narzekanie na muzykę, wrzaski, niezmierzoną brutalność, w końcu na teksty zawierające niewyobrażalną liczbę mocnych, niecenzuralnych słów. Zespoły grające mocną muzykę kojarzone są już na wejście z czymś złym, niegodnym prawdziwego katolika, a wykonywane przez nich utwory wyobrażane są w obecnym świecie jako buntownicze, nic nie warte wrzaski. Przykładem takiej piosenki, może być np. "One", wykonywany przez zespół o dźwięcznej i wiele mówiącej nazwie: Metallica. Nie wiem czy to jawa czy sen Gdzieś głęboko w mym wnętrzu pragnę krzyczeć Ta okropna cisza powstrzymuje mnie Teraz, gdy wojna ze mną skończyła Budzę się i nic nie widzę Niewiele ze mnie zostało Nic nie jest teraz tak realne, jak ból Człowiek wrócił z wojny. Walczył o cudzą wolność i swoje życie. Przegrał. Nie wrócił do domu, gdzie czekała na niego kochająca żona, dwójka dzieci. Nie mógł wrócić na własnych nogach. Nie miał nóg. Przywieźli go do szpitala, zasłużonego żołnierza, weterana wojennego i położyli na łożu, bezbronnego, tak jak wtedy, kiedy... O Boże, błagam cię, wskrześ mnie Powrót do łona jest zbyt realny Czuję jak wtłacza się we mnie życie Nie potrafię spojrzeć w przyszłość By ujrzeć moment, gdy zacznę żyć Nie widzę nic, nawet swojego jutra. Nie mogę zobaczyć. Nadzieja? Jak mam ją dostrzec? Jaką można mieć nadzieję leżąc na łożu śmierci, bez nóg, rąk i oczu? Czy można być optymistą, kiedy jest się roślinką, zdaną na łaskę oraz dysponowanie personelu szpitalnego? Którą umieszczono w mym ciele Tak jak wojenną nowinkę Podłączony do maszyn Podtrzymujących moje życie Odetnij mnie od niego Wstrzymaj mój oddech, gdyż pragnę śmierci O Boże, błagam cię, wskrześ mnie Teraz, kiedy świat przeminą i pozostałem jedyny O Boże, pomóż mi zatrzymać oddech Gdyż pragnę śmierci O Boże, proszę pomóż mi Ale nie mogę... Tak jest napisane. Tak jest ustalone. Tak jest wymyślone. Przez kogoś siedzącego w wygodnym fotelu, popijającego ciepłą herbatę. Niezgodność z wiarą... Ale ja nie chcę umrzeć, ja chcę żyć, tylko nie tak. Jest moim więzieniem Wszystko, co widzę Jest absolutnym horrorem Nie potrafię żyć Nie potrafię umrzeć Schwytany w pułapkę samego siebie Moje ciało jest celą więzienną Mina Odebrała mi wzrok Odebrała mi mowę Odebrała mi słuch Odebrała mi ramiona Odebrała mi nogi Odebrała mi duszę Zostawiła mnie w piekle Niech ktoś mi powie, dlaczego kościół zabrania skrócenia cierpienia, dlaczego tak gorliwie sprzeciwia się eutanazji. Nie zawsze pozostaje nadzieja, czasami jej brak odczuwa się aż za dobrze. Czasami cierpienie jest duże - nie do zniesienia. Ból, zarówno fizyczny jak i psychiczny nie pozwala rozważnie myśleć. Pozostaje panika. A człowiek jest tylko człowiekiem. |
|
|
Dorian Sarnowski [dorian@koszalin.opoka.org.pl] | |