Marzenie Utopia

Mr.Toni


Każdy ma jakieś marzenia, jedni chcą być bogaci, drudzy sławni. Ja marzę o kraju... O kraju tolerancyjnym, o kraju, w którym wszyscy są równi: nie ma biednych, nie ma bogatych. Niektórzy twierdzą, że taki kraj istnieje, ale ja odpowiadam, że to tylko złudzenie, które po bliższej obserwacji znika.

... Oglądam telewizje, widzę kraj... Kraj, w którym żyje... Polskę...Widzę ludzi... Polityków, którzy dla jednych są autorytetami, ale nie dla mnie... Dla mnie są zakłamani, ale nie wszyscy. Przełączam kanał i słyszę... Ci sami ludzie znowu rujnują ten kraj... Tą już beznadziejną ojczyznę moją. To nie moje marzenia...

... Jestem w szkole. Idę korytarzem i mijam dziesiątki obojętnych mi ludzi... Siedzę na ławce rozglądam się widzę dużo młodych ludzi... Jedni są przestraszeni, drudzy weseli... Mój wzrok zatrzymuje się na trzech dziewczynach, jedna z nich patrzy się na mnie... Patrzy mi prosto w oczy... Nic się nie dzieje i tak codziennie. To nie moje marzenia...

.... Wracam ze szkoły. Widzę ludzi... Ludzi brutalnych, których marzeniem jest bogactwo... Ludzie ci są nieszczęśliwi. Nie mają określonego celu... Są jak z książki Masłowskiej. To nie moje marzenia...

... Wracam do domu. Wchodzę do kuchni i jem obiad... Znowu coś, co nie lubię. Rozmawiam z domownikami, opowiadamy sobie, co się dzisiaj wydarzyło. W moim pokoju włączam muzykę i słucham... Rozmyślam. To nie moje marzenia...

... Siedzę przed komputerem. Sprawdzam pocztę... Na mojej twarzy drugi raz pojawia się uśmiech. Piszę jakiś tekst... I nic, wyłączam komputer. To nie moje marzenia...

... Łóżko. Powoli zasypiam. Kończy się dzień. Zaczyna się nowe życie. To nie moje marzenia...

... Śnię. Jestem w szkole... Siedzę na ławce widzę trzy dziewczyny, jedna z nich patrzy się na mnie... Wstaję i podchodzę do niej... Umówiliśmy się... Wracam ze szkoły widzę ludzi rozmawiają ze sobą, śmieją się... Wracam do domu i jem obiad... Smakowało mi. W moim pokoju biorę gitarę i gram... Nie siedzę przed komputerem, jestem umówiony z Moniką... Wychodzę z domu i ... Wracam późno. To są moje marzenia...