Nauczyciele



W tym miejscu kącika o szkole chciałbym napisać coś o nauczycielach. W każdym razie w mojej szkole. Oceniłem ich w skali od 1 - 10. Otóż tak jak to zazwyczaj bywa jedni są lepsi, a inni są gorsi.

Najpierw o tych lepszych. Do tych można zaliczyć moją nauczycielkę od niemca. Ma tak gdzie 24 lata i jest całkiem spoko. Słucha odpowiedniej muzy (Therion, Lacuna Coil), czyta komixy, książki itp. Ogólnie można z nią sobie po prostu pogadać tak normalnie jak z qmplem (no, może przesadzam:). Poza tym przed każdym sprawdzianem mówi: "nawet nie próbujcie ciągać, bo i tak wam się nie uda!". A my się miejemy i przepisujemy wszystko z ciąg, kartek itp. Dzięki niej każdy sprawdzian z niemieckiego jest prosty, bo wszystko można ściągnąć. 10/10!

Druga osoba (też nauczycielka) jest przewodniczącą komitetu szkoły, ma ok. 34 lat i też jest spox. Na sprawdzianach (z Historii) to już nie ściągi: otwieramy książki, zeszyty. Nawet nie pod ławką, tylko na ławce! Czadzik! Poza tym organizuje całkiem całkiem wycieczki. 9/10

Kolejna osoba to nauczycielka (rany boskie, same nauczycielki!:) od Biologii i Chemii. Wprawdzie jest ostra i (czasami) troszkę chamska, ale jednak można zaliczyć ją do 'pozytywnych bohaterów':). Chamska jest rzadko, ale jak już to nieźle. Na przykład raz wyszła z sali, no a my zaczęlimy gadać i miać się. Wtedy wbiegła do klasy, rzuciła kluczami o stolik, krzyknęła: "ja ze zwierzętami gadać nie będę", no i na koniec tak walnęła drzwiami, że mało z zawiasów nie wyleciały. Pewnie zastanawiacie się: "to ona niby jest pozytywna?!". No włanie, sam się nad tym zastanawiam:). No, ale są też dobre strony: fajnie uczy (tzn. lekcje są nawet ciekawe), częste wolne lekcje i ogólnie spox (a poza tym postawiła mi 4 z Biolcy i 5 z Chemii:))). Ja tam ją nawet lubię.7/10



Teraz będzie o tych 'tych gorszych'. Po prostu niektórzy nauczyciele mają chyba jakie skrzywienie psychiczne (albo nawet kilka). Ustawienie jest w w kolejnoci od wkurzających po skończonych matołów:))).

1. Matematyk! W sumie jest spoko, ale chyba się na mnie uwziął. Jak przeszlimy z Podstawówki do Gimnazjum, to o niego rozbilimy się jak o mur. Na lekcji totalna cisza i tylko się wychylisz ponad przeciętnoć, to wali takie teksty, że się z ciebie mieją pół dnia. Np. taka akcja: wchodzi do klasy i pyta które zadanie robicie?, a mój qmpel: To o jabolach! PAŁA:)))) Mimo, że jest ostry, to wielu mu się stawia. Ja na razie raczej trzymam się z boku...6/10

2. Babka od Angielskiego! Ta ostro z nami pojechała od początku. Na lekcji siedzisz cicho, nawet się uśmiechnąć nie można, bo obniża zachowanie(na serio!). Druga akcja: mój kumpel popatrzył na chwilę za okno, a ta od razu: "który numer?".Aaarghh! 3/10.

3. Polonistka! Totalnie pojechana. Siedziałem sobie z dwoma qmplami w ławce, bo akurat nie miałem książki, no i ja akurat musiałem czytać na głos. Tamci dwaj mnie rozśmieszali, no i na chwilę przerwałem. A ona: "UWAGA" (znaczy taka do dzienniczka). Cholernie jej nie lubię, ale niestety jest koleżanką mojej mamy, więc nie mogę przesadzać z wkurzaiem jej. 3/10

4. Teraz ostatni z tych, których tu wymieniam i jednocześnie najgorszy, jakiego mogłem w życiu spotkać. Otóż ww pan to nasz nauczyciel od Fizyki, Techniki i Informatyki. Pierwszy zarzut: dziewczyny traktuje sto razy lepiej niż chłopaków. Dziewczyna odpowie na 2 pytania i ma luz, a chłopak musi na około sześć. Na koniec zostawiłem dość kontrowersyjny temat. Otóż ten oto nauczyciel według okolicznych plotek kiedyś pracował w kopalni, skąd wyrzucono za dziwne zachowanie (dotyczyło to jakichś odchyłów seksualnych), został on zamknięty w zakładzie psychiatrycznym, skąd wkrótce wyszedł. Później ponoć był na pielgrzymce do Medjugorie (tak to się pisze?), gdzie się nawrócił. I niby wszystko ok, ale teraz są takie akcje, że np. modlimy się przed każdą lekcją. Rozumiem, że przed religią, ale przed Informatyką?(do komputerów:))<-to jeszcze spoko. Ostatnio, gdy było Referendum o wejściu do UE, to u nas w szkole były porozwieszane plakaty (takie: "tak dla Unii" itp.), a on każdy zrywał lub pisał NIE. Na lekcji zaczęliśmy z nim o tym gadać to uzasadnił to tak: "Unia Europejska wcale nie jest chrześcijańską organizacją". Poza tym te odchyły seksualne mu pozostały! My mamy dużą klasę, a mało komputerów, więc dziewczyny są osobno. I są na przykład takie texty: "Jesteście ładne, ale lepiej wyglądałybyście bez ubrań"! W każdej klasie upatrzy sobie jedną dziewczynę i ona ma najlepiej, ale przez to musi znosić takie rzeczy, że nieraz tego żałuje.1/10


To już koniec artykułu o moich nauczycielach. Zachęcam do pisania o swoich własnych i ogólnie o swojej szkole.

P.S.Wszystkim ludziom znającym się na muzyce polecam zespół Theatre of Thragedy!