Jak skutecznie walczyć z lenistwem? A oto i kilka krótkich przygotowanych przeze mnie porad, jak szybko i bez bólu poradzić sobie z przekleństwem nastolatków XXI wieku, jakim jest lenistwo: 1) Przede wszystkim chyba najważniejsze jest to, aby uczyć się, choć troszkę każdego dnia, co powinno ci jak najbardziej wyjść na dobre. W żadnym wypadku nie powinieneś drogi czytelniku dopuścić do tego, aby twoja nauka była jak to się mówi jednym wielkim maratonem kucia, do którego wówczas (kiedy przyjdzie pora czyli zapewne dzień przed sprawdzianem) w ogóle nie będzie miał ochoty się zabrać. Pamiętaj zawsze przed zapowiedzianymi sprawdzianami, klasówkami, odpowiedziami... rozkładaj sobie materiał w ten sposób, aby nigdy ale to przenigdy, nie dopuścić do wyżej wymienionej sytuacji. 2) Jednym z istotnych czynników zwalczających lenistwo jest twoja własna motywacja, (co to jest chyba nie muszę tutaj tłumaczyć, prawda?), zawsze przed nauką nawet takich przedmiotów, jak choćby znienawidzona przynajmniej przeze mnie chemia, czy też biologia zastanów się krótko, co chcesz osiągnąć ucząc się danego materiału, co to ci da, do czego ci się to wszystko przyda? Kiedy już będziesz wiedział, że ucząc się np. anatomii człowieka wykorzystasz tą wiedzę kiedyś choćby w sporcie do polepszania swoich wyników, to zapewne materiał dwa razy szybciej i sprawniej wejdzie, co do głowy niż żmudne kucie niezrozumiałych regułek. 3) Można także, ja np. często tak robię ustalić sobie jakąś nagrodę za wytrwałą naukę. W moim przypadku jest to mniej więcej tak, zawsze przed uczeniem się przeglądam sobie program telewizyjny szukając filmów, które mnie interesują, potem, kiedy już wiem, o której godzinie będzie dany film (program czy co tam jeszcze chcecie) uczę się wytrwale do danej godziny. Ustalając sobie taki naturalny termin końca nauki nie będziesz miał (ja przynajmniej nie miewam za często) jakiegoś wyraźnego, że tak się wyrażę motywu do zakończenia nauki! Co więcej, jeśli na dany czas zaplanujesz nauczenie się jakieś większej partii materiału to dodatkowo jeszcze, przerobisz więcej gdyż będziesz się spieszył to chyba oczywiste, (lecz nie zawsze skuteczne). Ja zawsze planuje sobie naukę z 20% zapasem czasu, co jest bardzo wg mnie przynajmniej optymalne w wielu przypadkach wam też tak radzę. Na koniec chciałbym jeszcze dodać parę słów, wymienione przeze mnie sposoby będą tylko i wyłącznie skuteczne, jeśli ty czytelniku będziesz tego naprawdę chciał! Więc takie rzeczy jak zewnętrzna organizacja czy też planowanie wielu rzeczy powinno być na porządku dziennym. Zgodnie z rzymskim przysłowiem "Nulla dies sine linea" (Ani jeden dzień bez kreski), aby coś osiągnąć trzeba być po prostu systematycznym w tym, co się robi. Myślicie, że ludzie piszący do AM od razu osiągnęli taki styl pisma, jakim obecnie władają. Odpowiedź brzmi oczywiście nie, tak samo jest także z innymi rzeczami i jeśli tego nie zrozumiecie po prostu nic w życiu nie osiągniecie. Taki to już jest ten świat, tylko ludzie pracowici i systematyczni coś osiągają. I zapomnijcie o ludziach spod gwiazdy, czyli tzw. typ leniwy ale zdolny, taki człowiek może i z darem (talentem do różnych rzeczy) od Boga ale nie umiejący go wykorzystać (czyt. nie chcący) po jakimś czasie zatraci się sam w sobie a zostaniemy tylko MY, czyli młodzi i co najważniejsze pracowici ludzie, dążący wytrwale do postawionych sobie celów! Więc podsumowując jeśli chcesz szanowny człeku przed ekranem skończyć z chorobą (bo jak to inaczej nazwać) jaką jest lenistwo pora zacząć........ już dziś!!! mrc2002(mrc2002@xl.wp.pl)