menu« Parapsychologia » about

  Sny wygrywających  

Czy są wśród was ludzie, którzy nie chcieliby wiedzieć co ich czeka w przyszłości? Czy nie chcielibyście wiedzieć co przyniesie jutro? Podejrzewam, że każdy marzy by poznać co go czeka. Jedną z możliwości jakie dają świadome sny są sny prorocze. Zastanawiacie się pewnie czy to możliwe? Czy człowiekowi może się przyśnić coś, co w rzeczywistości nie miało jeszcze miejsca?

Jak wiadomo, w czasie snu dominującą rolę przejmuje podświadomość. Ma ona dostęp do ogromnej bazy informacji, do której nie możemy się odwołać świadomie. Podam prosty przykład - kiedy siedzimy sobie spokojnie w fotelu i jesteśmy zajęci czytaniem gazety, a jednocześnie mamy włączone radio, wtedy mimo iż nasza świadomość nie odbiera informacji z radia, to podświadomość cały czas czuwa i przyjmuje ogromne ilości informacji. Podczas snu wszystkie informacje są analizowane. Wiadomo, że najgenialniejsze pomysły przynosi sen. Słynny wzór E=mc2 Einstein ujrzał właśnie podczas snu, jednak jego udowodnienie zajęło mu kilka następnych lat. Znamy relacje ludzi, którym sen uratował życie. Wiadomo również, że sny potrafią również pomagać graczom na giełdzie czy wyścigach końskich. Kilka osób publicznie deklarowało, że odwoływali się do swojej podświadomości podczas typowania wyników kolejnych gonitw. Jednymi z bardziej znanych są dwaj Brytyjczycy Harold Horwood i John Godley. Pierwszy z nich dorobił się na wyścigach niezłej fortuny, twierdził jednocześnie, że jego zdolności do śnienia snów proroczych to rezultat praktyki medytacyjnej. W swoim pierwszym śnie proroczym Horwood otrzymał telegram w którym napisane było: "imieniem zwycięscy wielkiego wyścigu jest... tak... nie, nie ma go". Uznał to za nonsens. Po pewnym czasie jednak przekonał się, że zwycięzcą wyścigu w Cambridge został koń o imieniu Esquire. Angielskie yes (czyli tak) czyta się podobnie jak Esquire. Nagroda wynosiła 40 do 1. W tym wypadku podświadomość w ostatniej chwili wycofała się z podania imienia konia, zostawiając jednak cenną wskazówkę. Horwood miał jeszcze mnóstwo innych snów. Jedne były bardziej inne mniej zrozumiałe. Obliczył on, że przez lata gry na każde przegrane 10 funtów wygrał 100 funtów. Nadal się pewnie zastanawiacie jak to możliwe? Teoria wysunięta przez Dunne'a mówi, że sen dzieje się niezależnie od czasu i może zawierać elementy zarówno z przeszłości jak i przyszłości.

Na koniec przedstawię wam jeszcze metodę, jaką wykorzystywał Horwood do przewidywania wyników gonitw. Jego metoda obejmuje kilka punktów:
1. Utrzymuj wiarę w to, że możesz mieć prorocze sny.
2. Wybierz wyścig na co najmniej tydzień wcześniej.
3. Podziel konie na dwie listy i każdemu nadaj numer.
4. Każdej nocy przeczytaj listy, nie staraj się ich zapamiętywać, lecz powtarzaj sobie "chcę wiedzieć, który z nich będzie zwycięzcą".
5. Po przebudzeniu zapisz sny, bez względu na ich treść.
6. Zanalizuj swój sen, starając się odszukać w nim jakieś wskazówki: początki słów, liczba liter, pierwsza lub druga lista, miejsce na liście itp.
7. Powtarzaj eksperyment każdej nocy, zmieniając pozycję koni na listach i pomiędzy listami w nadziei, że uda ci się odszukać wskazówkę i wytypować zwycięzcę.
8. Nie zniechęcaj się.


[M]aniek

Tekst pisany na podstawie książki "Sny wygrywających"
Michaela Hunta i Stephena Copelanda.







Lunar design:
(c) Nazcain