![]() ![]() | ||
| menu | « Tajemnice » | about |
Z powodu śmierci bardzo starego papieża Wybrany zostanie Rzymianin w bardzo dobrym wieku [tj. młody], Będzie się o nim mówiło, ze osłabi Tron [Piotrowy], Jednak będzie go długo dzierżył w bólu. Wymowa przytoczonego tekstu jest dość prosta do zrozumienia. Bardzo stary papież umrze sprawując swój urząd. Na jego miejsce obrany zostanie Rzymianin (Włoch lub właśnie mieszkaniec miasta Rzym), który będzie młody wiekiem. Nie umocni on jednak wpływów stolicy apostolskiej, a wręcz przeciwnie, osłabi jej znaczenie. Pomimo tego nie zrezygnuje łatwo z pełnionej funkcji, lecz z wielkim trudem i bólem będzie chciał ją piastować przez długi okres. Studiując dotychczasową historię papiestwa, dochodzi się do wniosku, że przepowiednia Nostradamusa nie mogła się jeszcze wypełnić. Jedynym papieżem wybranym w "dobrym wieku" był Grzegorz XI. Nie odegrał on jednak roli w rozwikłaniu zagadki przytoczonego czterowierszu, gdyż funkcję papieża piastował krótko. Za "bardzo starego papieża" można uznać obecnego ojca świętego, Jana Pawła II. Badacze łączący czterowiersz 56 z Centuri V z proroctwem świętego Malachiasza są przekonani, że to właśnie po śmierci dzisiejszego papieża Polaka na Piotrowym Tronie zasiądzie młody Rzymianin. Według większości badaczy, zbiór tekstów znany jak proroctwa świętego Malachiasza nie jest autorstwa tego irlandzkiego mnicha żyjącego na przełomie XI i XII wieku naszej ery. Został mu jedynie omyłkowo przypisany, a prawdziwy twórca pozostał anonimowy. Pomimo wiary w autentyczność tekstu znanych przedstawicieli kościoła katolickiego, dzisiejsi naukowcy są zdania, że proroctwa te są dziełem fałszerza z końca XVI wieku. W sprzeczności z tym osądem stoi opinia XIX-wiecznego francuskiego księdza Cucherata. Był on głęboko przekonany, że ów irlandzki mnich doświadczył w 1140 roku w Rzymie czegoś, co stanęło u podstaw jego późniejszych proroctw spisanych na pergaminie i oddanych papieżowi Innocentemu II. Ten miał zlecić przechowanie drogocennego świadectwa w Bibliotece Watykańskiej. Tam przez ponad cztery wieki tekst spoczywał nie wzbudzając większych sensacji. Za autentycznością owych proroctw przemawia fakt, iż w księdze zawierającej zbiór obowiązkowych modlitw przeznaczonych dla duchownych katolickich, możemy przeczytać o niezwykłych, paranormalnych wręcz zdolnościach mnicha - potrafił rzekomo przepowiadać przyszłość. Według innych doniesień, bezbłędnie i dokładnie ustalił dzień, a nawet godzinę (!) swej śmierci. Proroctwa świętego Malachiasza nie należą do najdłuższych. :) Są krótkie i wierszowane. Jest ich 108, napisanych po łacinie, a każde mówi coś o jednym z papieży (za każdym razem innym). Są bardzo zagadkowe, można doszukiwać się w nich różnych treści, wiele zależy tu od poszukującego odpowiedzi. Według badaczy, Jana Pawła II dotyczy 107 epigram (czyli ów krótki i wierszowany utwór, których w sumie jest 108). Natomiast ten 108 opowiada o ostatnim, jak się wydaje, z papieży: Podczas ostatnich prześladowań Świętego Kościoła Rzymskiego rządzić będzie Piotr Rzymianin, który przyniesie swojemu stadu wiele zmartwień; potem miasto siedmiu wzgórz zostanie zniszczone i straszliwy sędzia będzie sądził lud. Ów "straszliwy sędzia" to najprawdopodobniej sam Bóg podczas sądu ostatecznego. Wynika z tego, że wraz z upadkiem papiestwa nastąpić ma koniec znanego nam świata. Jednak nie musi wcale tak byś! Jak już pisałem, teksty te można interpretować na wiele różnych sposobów. "Sądem", który ma nastąpić na ziemi po upadku papiestwa, mogą być także innego rodzaju straszne wydarzenia. Niezależnie od tego, wg mnie widać wyraźną zbieżność, między tekstami Nostradamusa i Malachiasza. Czy można lekceważyć słowa dwóch wizjonerów żyjących w różnym czasie, a zarazem dających tak podobny obraz przyszłości? Być może następny papież będzie więc i ostatnim... Na podstawie tekstu Macieja Parkasiewicza. | ![]() Lunar design: (c) Nazcain | |